W mediach zawrzało wokół Patricka Beverleya, byłego rozgrywającego Milwaukee Bucks, po tym jak pojawiły się doniesienia o poważnych zarzutach o przemoc domową. Sprawa ta rzuca cień na dotychczasową karierę gracza, znanego z twardej gry, ale i kontrowersji. Adwokat zawodnika stanowczo odpiera te oskarżenia, twierdząc, że historia przedstawiona w aktach jest wybiórcza i nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. Czy jest to kolejna medialna burza, czy faktycznie mamy do czynienia z mroczną stroną tego koszykarskiego twardziela?
Atak na reputację: Chwytanie za gardło i uderzenie – co mówi zawiadomienie?
Sytuacja, w której znalazł się Patrick Beverley, jest delikatna, a zarzuty – niezwykle poważne. Były gracz Bucks, który w sezonie 2023-2024 reprezentował barwy Milwaukee, został aresztowany w Hrabstwie Fort Bend w Teksasie pod zarzutem napaści rodzinnej trzeciego stopnia, obejmującej utrudnianie oddychania – co w prawie Teksasu jest często równoznaczne z duszeniem.
Według ujawnionych przez TMZ Sports akt sprawy, policja twierdzi, że Beverley miał złapać swoją młodszą siostrę za szyję obiema rękami, podnieść ją z ziemi, uderzyć o ściany, a następnie zadać jeden cios w jej lewe oko. Śledczy rzekomo udokumentowali ślady na szyi ofiary oraz petechiae – czyli wybroczyny naczyniowe, które często towarzyszą uduszeniu.
W obliczu tych doniesień, prawniczka Beverleya, Letitia Quinones-Hollins, wystosowała mocne oświadczenie do Heavy.com, w którym podkreśliła niekompletność przedstawionego obrazu. „Należy pamiętać, że to jest tylko jedna strona medalu – przedstawiona w chwili, gdy emocje były bardzo wysokie” – stwierdziła Quinones-Hollins. „Nie wierzymy, że opis zawarty w tym akcie jest dokładny, ani że jest kompletny.”
Prawniczka wyraźnie wskazuje na brak kontekstu, co jest kluczowe w każdej sprawie dotyczącej domowej eskalacji. Dla fanów NBA, którzy pamiętają Beverleya jako gracza dostarczającego intensywności i nigdy nie cofającego się przed konfrontacją na parkiecie, te zarzuty stanowią szokującą kontynuację jego kontrowersyjnego wizerunku.
„Patrick nie jest przemocowym człowiekiem”: Linia obrony byłego gracza Bucks
Obrona Patricka Beverleya stawia sprawę jasno: odrzuca on zarzuty o przemoc i sugeruje, że jego zachowanie w domu różniło się diametralnie od tego, co opisują dokumenty. Jego prawniczka podkreśliła, że były zawodnik Bucks był współpracujący – a wręcz uprzejmy – wobec funkcjonariuszy policji.
„Patrick nie jest człowiekiem przemocowym i nie był przemocowy tej nocy” – zapewniła Quinones-Hollins. „Co więcej, był bardzo uprzejmy wobec władz i zachęcał innych, aby postąpili tak samo.”
W oświadczeniu prawniczka poszła o krok dalej, podkreślając rolę Beverleya jako głównego żywiciela i obrońcy swojej rodziny, w tym matki i siostry. „Zawsze dbał o ich dobro i będzie to robił w dalszym ciągu.” Ta próba zbudowania narracji o troskliwym członku rodziny, który raptem znalazł się w ogniu niesłusznych oskarżeń, ma na celu zdystansowanie się od wizerunku agresora kreowanego przez doniesienia medialne.
Beverley został zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 40 000 dolarów, zgodnie z danymi z teksańskich akt sądowych. Obrona jest przekonana, że pełne przedstawienie faktów w sądzie oczyści byłego gracza Bucks z zarzutów. „Kiedy wszystkie fakty znajdą się na stole, Patrick zostanie oczyszczony z tych zarzutów” – oświadczyła Quinones-Hollins. „Patrick jest niewinny, dopóki wina nie zostanie mu udowodniona w sądzie.”
Kontrowersje powracają: Cienia rzucone na okres gry w Milwaukee
Choć zarzuty są nowe, Patrick Beverley ma już na swoim koncie incydent, który z pewnością nie pomaga mu w budowaniu pozytywnego wizerunku. Jego epizod w Milwaukee Bucks zakończył się głośno i niesmacznie, szczególnie w kontekście playoffów przeciwko Indiana Pacers w maju 2024 roku.
W kluczowych momentach Game 6, kiedy Bucks odpadali z rywalizacji, Beverley został uchwycony na kamerze, jak rzuca piłką w kierunku kibiców Pacers, trafiając kobietę w głowę. Nagranie pokazało, jak następnie domagał się zwrotu piłki i rzucił nią ponownie. To zachowanie spotkało się z natychmiastową reakcją ligi. NBA nałożyła na Beverleya niesubskrybowany dotąd czteromeczowy zakaz gry za ten incydent, ponieważ obecnie nie jest związany kontraktem. Co więcej, fani Pacers wnieśli później pozew cywilny, domagając się zadośćuczynienia za doznane straty.
Przed tą konfrontacją, Beverley wnosił do Milwaukee fizyczny, zorientowany na obronę impuls. Jego statystyki (6,0 punktu, 3,6 zbiórki, 2,6 asysty przy 36,1% skuteczności za trzy) nie powalały, ale jego charyzma i twardość były cenione przez sztab szkoleniowy i kolegów z zespołu, zwłaszcza po kontuzjach Giannisa Antetokounmpo i Damiana Lillarda. Beverley, trzykrotny uczestnik Meczu Gwiazd NBA w drużynie obronnej, ma za sobą bogatą karierę w NBA, reprezentując barwy Los Angeles Lakers, Houston Rockets, Los Angeles Clippers, Minnesota Timberwolves, Chicago Bulls i Philadelphia 76ers. Teraz, gdy stoi w obliczu oskarżeń o przemoc domową, jego przyszłość w lidze, a także prawna, stają pod ogromnym znakiem zapytania.









