Analityk ESPN stawia na Jaya Wytam, nie wahałbym się sprzedać Jayson Tatuma.

W obliczu kolejnego, bolesnego odpadnięcia z play-offów, atmosfera wokół Boston Celtics staje się gęsta od spekulacji, a na językach kuluarowych coraz głośniej wybrzmiewa jedno nazwisko: Jaylen Brown. Czy era duetu Tatum-Brown chyli się ku końcowi i kto tak naprawdę stanowi większą wartość dla przyszłości Zielonych? To pytanie, które elektryzuje fanów i ekspertów, zmuszając do brutalnej oceny liderów drużyny.

Rozbić duet, czy ryzykować stagnację? Wymiana Brauna jako opcja numer jeden

Mimo powrotu Jayson Tatuma po operacji ścięgna Achillesa, skład Celtics okazał się zbyt dziurawy, by realnie zagrozić mistrzowskiej koronie. Ta porażka, szczególnie po tym, jak zespół wypuścił prowadzenie 3-1 w pierwszej rundzie przeciwko Sixers, podsyca plotki o radykalnych ruchach kadrowych latem, a głównym „chwytem” w tych hipotetycznych transakcjach ma być Jaylen Brown. Po sezonie w wykonaniu Browna, który spokojnie można określić mianem kandydata do MVP, jego wartość na rynku transferowym wystrzeliła. Udowodnił, że potrafi być absolutnym numerem jeden w ataku.

I tu tkwi sedno problemu. Istnieją spekulacje, częściowo podsycane przez komentarze samego Browna, że on pragnie być pierwszym skrzypcem, co jest niemożliwe, dopóki w składzie znajduje się Tatum. To generuje nieustanny szum transferowy wokół jego osoby. Ale co jeśli decyzja musiałaby zapaść? Nieoczekiwany głos zabrał ekspert ESPN, Alan Hahn, który w programie „Get Up” przedstawił kontrowersyjną tezę. Hahn, choć sam preferowałby zatrzymanie obu gwiazd, gdyby musiał wybrać, wskazałby na wymianę Tatuma. „Zachowałbyś Jaylena Browna, gdybyś musiał coś rozbić, Tatum byłby tym, kogo chciałbyś oddać. Nie Jaylen Brown” – stwierdził Hahn. Zauważył, że to Brown rzekomo „przegaduje się w kierunku wyjścia”, ale jednocześnie nie wierzy, by faktycznie chciał opuścić Boston, dodając: „Gdybyś musiał dokonać wyboru, gdyby Brad Stevens powiedział: muszę wybrać jednego z nich? Jaylen Brown jest tym, którego ja bym zatrzymał”.

Dlaczego Brown, a nie Tatum? Analiza roli lidera

Na pierwszy rzut oka, wybór ten wydaje się zaskakujący, biorąc pod uwagę statystyki Tatuma. To przecież niesamowicie utalentowany, sześciokrotny All-Star, który w ciągu ostatnich sześciu sezonów notował średnio 27,5 punktu, 8,2 zbiórki i 4,9 asysty, przy solidnych 46,0% skuteczności z gry i 36,0% za trzy. Jednak klucz leży gdzie indziej – w naturze i charakterze lidera.

Jaylen Brown zakończył sezon ze średnią 28,7 punktu na 47,7% skuteczności, wykazując przy tym poziom twardości i przywództwa, który nie jest naturalny dla bardziej powściągliwego Tatuma. To prawdopodobnie jest decydujący czynnik. Brown potrafi być ognistym liderem, co nowej, młodszej i bardziej walecznej rotacji Celtics może być absolutnie niezbędne. Tatum bywa zbyt pasywny w kluczowych momentach, co wywołuje wrażenie braku eskalacji w momentach kryzysowych, podczas gdy Brown zdaje się wnosić wymaganą energię „ulicy” do elitarnego środowiska franzyzowej gwiazdy.

Brown dementuje plotki: „Mógłbym grać w Bostonie przez następne 10 lat”

W obliczu tych wszystkich turbulencji, sam Jaylen Brown aktywnie stara się zdementować narastające spekulacje. Odrzucił on doniesienia płynące od Tracy’ego McGrady’ego, przyjaciela i mentora Browna, który sugerował, że skrzydłowy jest „frustrowany” organizacją Celtics. Przyłapany na gorącym uczynku, Brown postanowił stanowczo uciąć spekulacje.

„Dużo się dzieje wokół Celtics i organizacji” – oświadczył Brown. „Nienawidzę tego, że [Stevens] musiał nawet na to odpowiadać. Ja i Brad mamy świetną relację. Kocham Boston. Gdyby to ode mnie zależało, mógłbym grać w Bostonie przez następne 10 lat”. Choć te słowa mogą nie powstrzymać totalnego szaleństwa transferowego, niewątpliwie ustawiają Browna jako gracza, który nie szuka aktywnie odejścia, co komplikuje scenariusz wymiany jego osoby, który niektórzy analitycy zdają się już przedwcześnie realizować.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483