Anthony Davis zaskoczony zwolnieniem dyrektora generalnego Mavericks.

Dallas Mavericks przeżywają istny koszykarski tornada na starcie sezonu. Po szokującym spadku formy i kontrowersyjnym odejściu generała Nico Harrisona, cała uwaga skupiła się na Anthony’m Davisie, który powraca po kontuzji. Czy powrót gwiazdy to ratunek dla zmęczonej drużyny, czy może ostatni dzwonek przed totalnym przebudowaniem składu, którego centrum stanowi właśnie ten – dotąd pechowy – transfer z Lakers?

Anthony Davis bierze w obronę zwolnionego GM-a: Czy to próba ratowania własnej skóry?

Chaos w Dallas zapanował już po miesiącu rozgrywek, a najgłośniejszym echem odbiło się zwolnienie General Managera Nico Harrisona. Zdaniem kibiców, głównym „grzechem” Harrisona był transfer Anthony’ego Davisa z Los Angeles Lakers, który miał być kluczem do obrony mistrzostwa, a okazał się obciążeniem z powodu chronicznych kontuzji. Gdy Davis wreszcie melduje powrót na parkiet, naturalnie stanął przed mediami, by odnieść się do niedawnych wstrząsów.

Ku zaskoczeniu niektórych, Davis stanął murem za zwolnionym szefem organizacji:

„Nikt tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje, więc to było bardziej zaskoczenie niż cokolwiek innego,” powiedział Davis. „Nico jest moim gościem. Odegrał ogromną rolę w sprowadzeniu mnie tutaj i chciał, abym zrealizował jego wizję, którą miał.”

Nie ma co się dziwić takiej lojalności. Przecież to właśnie Harrison z niezwykłą wręcz wiarą obstawiał, że Davis pozostanie zdrowy i udowodni tezę, iż to obrona wygrywa mistrzostwa. Davis, czując się winny niemożności wypełnienia tej obietnicy, odwdzięczył się publicznym poparciem. Ten ruch wydaje się być próbą odbudowania zaufania, zanim na dobre wróci do gry.

Spotkanie z właścicielami: Davis chciał jasności co do przyszłości w Dallas

Zwolnienie Harrisona, człowieka, który ściągnął Davisa, zasiało naturalnie ziarno niepokoju w głowie samego zawodnika. Czyżby Mavericks mieli teraz uznać całą operację za porażkę i natychmiast ruszyć z wyprzedażą? Według doniesień, Davis nie czekał biernie i natychmiast poprosił o spotkanie z właścicielami klubu, chcąc doprecyzować kierunek, w którym zmierza drużyna.

Choć detale rozmów nie są publicznie znane, Davis jasno zasygnalizował swoje intencje:

„Po tych rozmowach byłem w stanie ruszyć dalej i kontynuować rehabilitację, by wrócić na parkiet. Chcę rywalizować, by wygrywać mecze i robić to, po co Nico sprowadził nas wszystkich – ostatecznie wygrać mistrzostwo. To jest długoterminowy cel, ale na razie kluczowe jest powrót na parkiet i próba wygrania kilku spotkań oraz odwrócenia tej sytuacji.”

W tym momencie, gdy zespół desperacko potrzebuje zwycięstw, a szefostwo ustawiło wakat na stanowisku GM-a, słowa Davisa brzmią jak deklaracja lojalności i chęci udowodnienia swojej wartości. Jednakże, po takiej rewolucji, status każdego gracza w Dallas jest pod lupą.

Czy Mavericks naprawdę oddadzą Anthony’ego Davisa? Ostatni bastion przebudowy

Najgłośniejszą spekulacją po zwolnieniu Harrisona jest możliwość rozpoczęcia pełnej przebudowy składu wokół młodego Coopera Flagga, świeżo wybranego debiutanta. Mavericks tym razem zatrzymują swój własny wybór w drafcie, a w kolejnych latach ich „głosy” w drafcie należą do innych ekip, co oznacza, że ten sezon może być ich ostatnią szansą na pozyskanie młodego talentu z czołówki loterii. Czy oddanie Davisa jest na stole?

Raporty wskazują jednoznacznie: Dallas z pewnością sprawdzi zainteresowanie i podejmie rozmowy na temat wymiany swojego najbardziej wartościowego, choć kontuzjogennego aktywa. W kontekście ligi, drużyny aspirujące do tytułu, takie jak New York Knicks czy nawet Detroit Pistons, mogłyby chcieć zaryzykować i sprowadzić Davisa jako brakujący element układanki.

Szczególnym tematem jest Chicago Bulls. Davis jest wychowankiem tego miasta, a ekipa z Playoff Contenders potrzebuje jakościowego wzmocnienia. Fakt, że Davis mógłby rozważyć pozostanie w Chicago na stałe, stanowi kuszącą perspektywę dla Bulls.

Zbyt wiele przesłanek – zarówno logicznych, jak i plotkarskich – wskazuje, że Davis stał się głównym celem na rynku transferowym. Po tym, jak właściciele uznali transfer Doncica za fiasko i zwolnili Harrisona, Davis jest w oczach organizacji skrajnie wymienialny. Jego powrót może okazać się paradoksalnie ostatnim aktem w erze, w której Dallas walczyło o mistrzostwo, a nie o miejsce w drafcie.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 435