Anunoby blisko powrotu, knicks czekają na rywala i datę finałów konferencji.

New York Knicks zameldowali się w Finałach Konferencji Wschodniej, ale kalendarz ich debiutu – i co ważniejsze, status kluczowego gracza – wciąż zależy od rozstrzygnięcia trwającej serii drugiej rundy. Czy mistrzowie nowego stylu gry zdołają utrzymać ten pęd, mając nadzieję na powrót O.G. Anunoby’ego? To jest moment, w którym każda wygrana i każdy dzień odpoczynku ma znaczenie w walce o ligowy szczyt.

Harmonogram meczu numer jeden Knicks zależy od epickiej walki Cavaliers i Pistons

New York Knicks, po imponującym marszu przez play-offy, czeka na swojego rywala w Finałach Konferencji Wschodniej. Kiedy dokładnie rozpocznie się ta batalia, Game 1, zależy to od tego, jak szybko Cleveland Cavaliers i Detroit Pistons zakończą swoją fizyczną drugą rundę. Knicks rozpoczną serię albo 17 maja, albo 19 maja.

Rozstrzygnięcie tej zagadki tkwi w terminarzu pozostałych meczów. Cavaliers i Pistons mają zaplanowany Mecz 6 w piątek, 15 maja, o godzinie 19:00 czasu wschodniego w Cleveland. Jeśli seria dojdzie do potencjalnego Meczu 7, zostanie on rozegrany w niedzielę, 17 maja, w Detroit.

Jeśli seria zakończy się w Mecz 6, Knicks rozegrają swój pierwszy mecz u siebie, 17 maja. Jeżeli jednak seria przeciągnie się do decydującego starcia, start przeniesie się na 19 maja, co wydłuży okno na regenerację dla Nowego Jorku przed starciem finałowym. Pamiętajmy, że jeżeli triumf odniosą Pistons, Mecz 1 odbędzie się w Detroit.

Czy dodatkowy odpoczynek to tajna broń Knicks?

Taka sytuacja daje drużynie z Nowego Jorku potencjalną przewagę taktyczną. Podczas gdy Cleveland i Detroit toczą wyniszczającą wojnę na parkiecie, Knicks odpoczywają, zyskując bezcenny czas na regenerację przed starciem z którymkolwiek z tych zespołów. Ta dodatkowa przerwa może okazać się kluczowa, biorąc pod uwagę stan zdrowia kluczowych zawodników wchodzących w decydującą fazę rundy. To jest luksus, na który nie zawsze można liczyć w NBA.

O.G. Anunoby znów trenuje – wielki powrót „jednego z nas” w zasięgu ręki

Sytuacja O.G. Anunoby’ego, który z powodu kontuzji mięśnia kulszowego (hamstring) opuścił ostatnie spotkania, jest powodem do optymizmu w Madison Square Garden. Uraz odniósł w Mecz 2 przeciwko Philadelphia 76ers 6 maja.

Z każdym dniem narasta przekonanie, że będzie on dostępny na Mecz 1 Finałów Konferencji. Jak informuje ESPN’s Shams Charania, istnieje silne oczekiwanie, że Anunoby wróci do gry w pierwszym meczu finałów Wschodu, o ile nie dojdzie do jakichkolwiek niepowodzeń w procesie rehabilitacji.

Charania powiedział: „Oczekuje się, że będzie on gotowy do gry w Meczu 1 Finałów Konferencji Wschodniej”. Dodał również: „Oczekiwanie i nadzieja jest taka, że będzie on gotowy na Mecz 1”.

Trener Knicks, Mike Brown, potwierdził, że Anunoby wznowił już częściową pracę na parkiecie. Brown zaznaczył: „Brał udział w niektórych fragmentach treningu. Kiedy weszliśmy w grę na żywo, on nie brał udziału”. To minimalny, ale znaczący krok naprzód dla obrońcy, którego wartość w defensywie jest nie do przecenienia.

Fenomenalny atak napędza marsz Knicks przez play-offy

Momentum, z jakim Knicks wchodzą do finałów konferencji, jest efektem drastycznej zmiany taktycznej, jaka zaszła na początku fazy pucharowej. Po tym, jak Knicks przegrali dwa kolejne mecze z niżej notowanymi Atlanta Hawks w pierwszej rundzie, dokonali korekty podejścia przed Mecz 4, co całkowicie przeobraziło sposób, w jaki drużyna atakuje kosz.

Od tamtej pory Nowy Jork wygrał siedem kolejnych spotkań, ustanawiając tym samym najdłuższy ciąg zwycięstw w historii franczyzy w play-offach. Ta metamorfoza wynika z bardziej zrównoważonej ofensywy, która uwolniła potencjał wielu kreatorów gry. W tym okresie Knicks zanotowali najlepszą ofensywę i drugą najlepszą defensywę w lidze. Taki zestaw to mieszanka wybuchowa, która zdominowała rywali.

Ewolucja ta była w pełni widoczna w drugiej rundzie przeciwko Philadelphii. Knicks przypieczętowali zwycięstwo serią 4-0, wygrywając ostatni mecz 144-114 i wyrównując rekord NBA w liczbie celnych rzutów za trzy punkty w meczu play-off (25 trójek).

Jalen Brunson przewodził z 22 punktami, a Josh Hart i Karl-Anthony Towns zdobyli po 17 punktów. Miles McBride dołożył 25 punktów, w tym siedem celnych rzutów za trzy. Przez dwie rundy Knicks wyprzedzili rywali średnio o 19,4 punktu na mecz – jest to największa różnica punktowa w play-offach NBA od momentu rozszerzenia formatu do 16 drużyn w 1984 roku.

Powrót do Finałów Wschodu z inną recepturą

Knicks wracają do Finałów Konferencji Wschodniej po raz drugi z rzędu, ale tegoroczny występ ma zupełnie inny charakter. Rok temu Nowy Jork uległ Indiana Pacers po wyczerpującym cyklu meczów, w trakcie których ich podstawowi gracze notowali absurdalnie wysokie minuty na parkiecie.

Tym razem, pod wodzą Browna, Knicks postawili na bardziej zbalansowany system. Ta zmiana zmniejszyła obciążenie podstawowej piątki, jednocześnie przynosząc bardziej efektywne wyniki. Nowy Jork konsekwentnie buduje wysokie przewagi, co pozwala na większą elastyczność w rotacji i ogranicza wyczerpanie, które zdefiniowało zeszłoroczną walkę.

Rywalizacja czeka – a Knicks czekają na ostateczny grafik

Na razie Nowy Jork pozostaje w zawieszeniu, podczas gdy Cleveland i Detroit ustalają, kto będzie ich przeciwnikiem. O ile Mecz 1 rozpocznie się 17, czy 19 maja, Knicks wejdą do Finałów Konferencji z impetem – i potencjalnie z kluczowym elementem z powrotem w składzie.

A jeśli seria drugiej rundy przeciągnie się dalej, dodatkowy czas może dać Knicks dokładnie to, czego potrzebują: odpoczynek, regenerację – i szansę na rozpoczęcie Finałów Konferencji bliżej pełnej dyspozycji fizycznej.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483