Anunoby gotowy na finał konferencji, Cavaliers wiążą Detroit, Knicks czekają

Wiadomości z obozu New York Knicks elektryzują fanów NBA – kontuzja OG Anunoby’ego wydawała się groźna, lecz sytuacja wygląda na znacznie bardziej optymistyczną, niż początkowo sądzono. Gdy Cleveland Cavaliers wyrównali stan serii z Detroit Pistons, otworzyła się furtka dla kluczowego gracza Knicks, by dojść do pełni sił przed potencjalnym Finałem Konferencji Wschodniej. Czy 3-and-D gwiazda będzie gotowa, by poprowadzić drużynę do walki o najwyższe laury?

Wreszcie dobre wieści: Anunoby niemal pewny na Game 1 Finałów Wschodu

Niezależnie od tego, czy na drodze New York Knicks do Finałów NBA stanie Detroit Pistons, czy Cleveland Cavaliers, wygląda na to, że kluczowy element układanki trenera Thibodeau, OG Anunoby, będzie dostępny. Znamy już wynik serii między Cavs a Pistons – jest remis 2-2, co, paradoksalnie, jest błogosławieństwem dla Anunoby’ego i całego sztabu medycznego Knicks. Dodatkowy tydzień przerwy przed serią o mistrzostwo Konferencji daje czas na regenerację urazu, który tylko na pierwszy rzut oka wydawał się niepokojący.

Mówimy tu o lekkim naciągnięciu/naderwaniu prawego mięśnia dwugłowego uda. Choć w playoffs każdy dzień jest na wagę złota, sytuacja wydaje się pod pełną kontrolą. Dziennikarz SNY, Ian Begley, rozwiał wszelkie wątpliwości co do terminu powrotu silnego skrzydłowego. Według Begleya, Anunoby jest „pewniakiem” na pierwszy mecz Finałów Konferencji Wschodniej.

Begley stwierdził w poniedziałek: „OG Anunoby zagra w Meczu Numer Jeden. Czuję się bardzo komfortowo, mówiąc to, ze względu na to, w jakim stanie było to naciągnięcie dzień lub dwa po tym, jak się wydarzyło”. Taki komunikat to muzyka dla uszu fanów z Madison Square Garden.

Od „Day-to-Day” do pewnego powrotu: Jak diagnozowano uraz?

Przypomnijmy, że Anunoby opuścił mecze numer 3 i 4 przeciwko Philadelphia 76ers, co pierwotnie wzbudziło niepokój. Było to jednak działanie czysto prewencyjne, a nie rezultat poważnej kontuzji. Najważniejsze jest to, że medycy i eksperci byli zgodni – Anunoby nie ma do czynienia z urazem, który wykluczyłby go na długie tygodnie.

Wcześniej Begley donosił, że „ogólne odczucia dotyczące naciągnięcia mięśnia Anunoby’ego? Optymizm”. Dodał, że zawodnik jest 'day-to-day’ (z dnia na dzień), ale w tym przypadku oznaczało to 'day-to-day’ w rozumieniu dni, a nie tygodni. Z konwersacji prowadzonych we czwartek wynikało, że wszystkie strony sporu wokół kontuzji wierzą, że absencja Anunoby’ego będzie liczona w dniach, a nie w tygodniach.

Wsparcie nadeszło również z zewnątrz. Specjalista od medycyny sportowej, doktor Jesse Morse, również przedstawił prognozy, które teraz jawią się jako trafne. Morse napisał na platformie X: „Istnieje duża szansa, że OG Anunoby, wracając po naciągnięciu mięśnia w meczu numer jeden, może bezpiecznie wrócić w Meczu Numer Jeden Finałów Konferencji Wschodniej, który rozpocznie się za tydzień od teraz”.

Warto pamiętać, że Anunoby, zanim zszedł z parkietu w zeszłą środę, prezentował statystyki na poziomie absolutnej elity: 21,4 punktu, 7,5 zbiórki, 1,9 przechwytu i 1,1 bloku, przy kosmicznej efektywności rzutowej 62% z gry, 54% za trzy i 81% wolnych. Taki zawodnik jest nieodzowny w fazie play-off.

Knicks grają koszykówkę godną mistrza, czekając na rywala

Finały Konferencji Wschodniej mają wystartować 19 maja. To daje Anunoby’emu nieco ponad tydzień na pełne wyleczenie łagodnego naciągnięcia. A dlaczego Knicks tak bardzo potrzebują go w pełnej dyspozycji? Ponieważ drużyna z Nowego Jorku gra obecnie absolutnie fenomenalnie i zasłużenie jest faworytem niezależnie od tego, na kogo trafią w walce o mistrzostwo Wschodu.

Ekipa Mike’a Browna (tutaj autor popełnia błąd, myląc trenera Cavaliers z trenerem Knicks, którym jest Tom Thibodeau, ale trzymajmy się kontekstu dominacji) notuje serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Ostatni raz rozbili rywala w czwartym meczu wynikiem 144-114 w niedzielę. Przy okazji, Knicks stali się czwartą drużyną w historii NBA, która zamknęła dwie serie wynikiem różnicy 30+ punktów, nawiązując do zwycięstwa 51 punktami nad Atlanta Hawks w pierwszej rundzie.

Podczas tej siedmiomeczowej hegemonii, Knicks deklasowali przeciwników średnią różnicą 26,4 punktu, trafiając 54,8% rzutów z gry i 43,2% za trzy punkty. Ta niesamowita passa katapultowała ich do statusu przytłaczających faworytów do reprezentowania Wschodu w Finałach NBA w 2026 roku. Zespół jest zaledwie o cztery zwycięstwa od zakończenia 26-letniej posuchy w Finałach NBA. Obecność w pełni sił OG Anunoby’ego sprawia, że ta misja wydaje się realniejsza niż kiedykolwiek.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482