Świat wolnych agentów NBA przechodzi rewolucję, a elita ligi, tacy gracze jak LeBron James czy Austin Reaves, staje u progu kluczowych decyzji kontraktowych. Podczas gdy dawne strategie gromadzenia miejsca w salary cap odchodzą do lamusa, emocje związane z letnim okienkiem transferowym pozostają niezmienne. Czas przyjrzeć się, kto naprawdę może namieszać i ile warte będą największe nazwiska tego lata.
Gwardziści w ogniu krytyki: Austin Reaves na celowniku
Czasy, gdy drużyny masowo sprzątały finanse, by rzucić się na faworytów wolnej agencji, minęły. Dziś, nawet z graczami pokroju LeBrona Jamesa i Austina Reavesa na rynku, brakuje zespołów z elastycznością pełnego pułapu wynagrodzeń (cap space). Mimo to, w grze pozostaje przynajmniej średni wyjątek (midlevel exception), wart około 15 milionów dolarów, co oznacza, że na rynku zawsze znajdzie się jakiś kapitał na solidnych zawodników.
Absolutnym centrum uwagi pozostaje Austin Reaves z Los Angeles Lakers. Przewiduje się, że zrezygnuje on z opcji na 15 milionów dolarów, a Lakers zrobią wszystko, by go zatrzymać. Chociaż 5-letni kontrakt na 240 milionów dolarów wydaje się mało prawdopodobny, scenariusz, w którym Lakers zostają wylicytowani, jest skrajnie nieprawdopodobny. Prognoza dla niego to 5 lat za 200 milionów dolarów.
Nie można zapomnieć o weteranach i dynamicznych strzelcach. James Harden, pomimo słabego występu w play-offach, ma podobno porozumienie z Cavaliers. Mówi się, że zrezygnuje z 42 milionów dolarów, by podpisać 2-letni kontrakt opiewający na 60 milionów dolarów – Cavs są nim silnie zdeterminowani. Z kolei Trae Young ma opcję gracza na 49 milionów dolarów, ale analitycy wskazują, że prawdopodobnie ją odrzuci, celując w dłuższą umowę za około 110 milionów dolarów na 3 lata z Wizards.
Wśród młodych, błyszczących talentów, Ayo Dosunmu z Timberwolves po świetnym play-offie zasłużył na solidną podwyżkę, z prognozą 3 lata za 52 miliony dolarów, wykraczającą poza standardowy midlevel. Podobnie Bennedict Mathurin, którego krótkie problemy ze skutecznością po transferze do Clippers nie powinny zaszkodzić Lakers, którzy chcą go zatrzymać po tym, jak pozyskali go w wymianie za Ivicę Zubaca (prognoza: 3 lata, 60 milionów). Coby White rozkwitł w barwach Hornets i trudno sobie wyobrazić, by Charlotte pozwoliło mu odejść (4 lata, 70 milionów).
CJ McCollum, mimo że prawdopodobnie weźmie obniżkę z dotychczasowych 30 milionów dolarów rocznie, jest kluczowy dla Hawks, którzy nie mają długoterminowego planu na pozycji rozgrywającego. Czeka go 3-letni kontrakt za 65 milionów dolarów. Ciekawie wygląda sytuacja Collin Gillespie z Suns, który notując 12.7 punktu i 40% z dystansu, powinien zapewnić sobie porządny zarobek (4 lata, 42 miliony). Lakers rozważają pozostanie Luke’a Kennarda, szacując jego umowę na nieco poniżej midlevel exception (3 lata, 40 milionów). Nawet Marcus Smart może skusić się na pozostanie w LA na 2 lata za 25 milionów dolarów, choć jego opcja gracza na 6 milionów jest kusząca.
Na rynku pojawią się też zawodnicy tacy jak Anfernee Simons (prognoza 3 lata, 55 milionów z Bulls), Quentin Grimes (jeśli Sixers nie wybiorą Kelly’ego Oubre, dostanie 4 lata za 60 milionów), Jose Alvarado (który raczej przekroczy możliwości finansowe Knicks) oraz Jordan Goodwin, którego Suns cenią za obronę i mogą zamknąć na korzystnym kontrakcie (3 lata, 20 milionów).
Gdzie wyląduje Król? Oczekiwanie na decyzje pod koszem
Wśród silnych skrzydłowych i centrów rynek jest równie gorący. Oczy całego świata mierzą w LeBrona Jamesa. Jego decyzja jest trójwymiarowa: grać czy przejść na emeryturę, gdzie grać i za ile. Choć stale flirtuje z innymi drużynami, obstawia się, że wróci do Lakers na 2 lata za 50 milionów dolarów, prawdopodobnie z opcją gracza, by zachować kontrolę na przyszłość. Cytując obserwatorów rynkowych: „On lubi kontrolować swój los”.
W kontekście centrów, Jalen Duren to priorytet Pistons. Jako zastrzeżony wolny agent, Detroit dopasuje każdą ofertę, a wartość jego potencjalnego kontraktu to 5 lat za 200 milionów dolarów. Tu nie ma mowy o odejściu.
Dużo większa walka zapowiada się o Walkera Kesslera z Jazz. Bulls i Lakers wykazują nim silne zainteresowanie, a Utah będzie musiało zapłacić grube pieniądze, by go zatrzymać (prognoza 4 lata, 120 milionów). Z kolei Isaiah Hartenstein, którego Thunder prawdopodobnie nie zatrzymają na opcji na 28 milionów, powinien wynegocjować dłuższy i solidniejszy kontrakt (3 lata, 65 milionów).
Norman Powell, po imponującym sezonie, celuje w podwyżkę od obecnych 20 milionów rocznie. Miami go chce, ale jego wiek wymusi umowę krótkoterminową (2 lata, 50 milionów). Andrew Wiggins ma opcję gracza na 30 milionów na kolejny rok; jeśli nie dostanie oferty na dłuższy termin, jak np. te 60 milionów na 3 lata, którą prognozujemy, może ją wykonać.
Tari Eason podobno odrzucił ofertę nie w pełni gwarantowaną od Rockets, ale w zastrzeżonej wolnej agencji, kontrakt na 4 lata za 88 milionów jest realnym punktem wyjścia. Dla Hawks, Jonathan Kuminga czeka na decyzję w sprawie opcji drużyny na 24 miliony – plotki mówią o nieoficjalnym porozumieniu na dłuższą współpracę.
Nie można zapomnieć o graczach, którzy mogą okazać się okazjami. John Collins w Clippers (2 lata, 16 milionów) będzie cennym strzelcem na pozycji „stretch big”, ale Clippers nie będą szaleć z ofertą. Kelly Oubre w Sixers może musieć odejść, jeśli Philadelphia postawi na Grimesa – przewiduje się mu 2 lata za 25 milionów. Draymond Green w Warriors może zrezygnować z opcji na 28 milionów, by podpisać 2-letnią umowę za 38 milionów, obniżając swoje zarobki dla dobra zespołu.
Ciche transfery i walka o centry pod koszem
Rynek centrów kryje wiele interesujących nazwisk, które mogą znaleźć swoje miejsce dzięki elastyczności budżetowej innych drużyn. Robert Williams z Blazers, mimo problemów zdrowotnych, ma szansę na solidny zarobek około 30 milionów na 2 lata, bazując na tym, jak dobrze zagrał w play-offach. DeAndre Ayton, mimo poprawy w Lakers, będzie miał trudną decyzję co do jego opcji gracza na 8 milionów – może spróbować wyciągnąć więcej niż midlevel exception.
Mitchell Robinson niemal zapewnił sobie miejsce w Nowym Jorku po udanym pościgu Knicks, ale obawy o kontuzje ograniczą kontrakt do 2 lat za 40 milionów. Kristaps Porzingis jest cennym nabytkiem Warriors, ale jego ograniczona dostępność obniży kwotę, jaką Golden State jest gotów zaoferować (prognoza: 2 lata, 35 milionów).
Również gracze, którzy pokazali swój potencjał, będą celować w środki. Mark Williams, jeśli nie znajdzie oferty poza Charlotte, może sięgnąć po swoją opcję na 10 milionów, choć uczciwa wycena to 3 lata za 36 milionów. Niestety, kadencja Nikoli Vucevicia w Celtics była katastrofą, ale jego umiejętności ofensywne pozwolą mu wynegocjować przyzwoitą umowę (2 lata, 20 milionów gdzie indziej).
Lakers chcieliby zatrzymać Jaxsona Hayesa (3 lata, 30 milionów), ale jeśli dostanie większą rolę gdzie indziej, odejdzie. Pozostają też weterani: Al Horford prawdopodobnie wykona opcję na 6 milionów w Warriors, a Nick Richards może liczyć na taxpayer midlevel exception od Bulls. Nawet weteran Brook Lopez może znaleźć miejsce u Clippers na roczną umowę za 9 milionów, oferując solidną obronę i obecność w szatni.









