Wielkie powroty w powietrzu? Los Angeles Lakers stoją przed kluczowym momentem serii, a losy kontuzjowanych gwiazd budzą ogromne emocje na parkiecie i poza nim. Czy najświeższe wieści dotyczące Austina Reavesa i Luki Dončicia zwiastują nagły zwrot akcji w starciu z Rockets? Zapnijcie pasy, bo ta saga nabiera tempa!
Lakers: Czy Austin Reaves jest gotów na Game 3 przeciwko Rockets?
Austin Reaves, jeden z kluczowych graczy Los Angeles Lakers, zanotował znaczący postęp w swojej rehabilitacji po naciągnięciu mięśnia skośnego. Po okresie nieobecności, jego status na najbliższy, trzeci mecz pierwszej rundy przeciwko Houston Rockets został podniesiony do „wątpliwy” (questionable). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie pojawią się żadne nieprzewidziane komplikacje, kibice Lakers powinni zobaczyć go na parkiecie już w piątek wieczorem. Ten powrót byłby niczym zastrzyk adrenaliny dla zespołu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że uraz odniósł na początku kwietnia, a oczekiwania co do jego absencji były znacznie dłuższe.
Shams Charania, jeden z najbardziej cenionych informatorów ligi, potwierdził te optymistyczne doniesienia w programie „NBA Today”. Charania stwierdził:
„Zbliża się do powrotu po kontuzji drugiego stopnia mięśnia skośnego. Moje informacje wskazują, że Austin Reaves próbuje zagrać w dzisiejszym meczu numer 3, a jeśli nie w Game 3, to na pewno w Game 4”.
Co kluczowe, Charania dodał, że Reaves od zeszłego tygodnia trenuje pełnymi obciążeniami i nie odnotowano żadnych poważniejszych nawrotów kontuzji, co tłumaczy jego awans w zestawieniu. Tezę tę poparli również insiderzy ESPN, występujący w podcaście The Hoop Collective. Tim Bontemps skomentował sytuację tak:
„Austin Reaves zagra w piątek, chyba że nastąpi jakaś (przedmeczowa) przeszkoda”.
A Tim McMahon dodał, podkreślając trend w nowoczesnej medycynie sportowej:
„Kiedy zawodnicy są podnoszeni do statusu 'wątpliwy’ i intensyfikują treningi, jest mało prawdopodobne, by nie byli gotowi, chyba że wydarzy się jakaś blokada tuż przed samym końcem”.
Jeśli Reaves faktycznie wróci w trzecim spotkaniu, oznaczałoby to znaczące przyspieszenie jego powrotu w stosunku do pierwotnych prognoz, które mówiły o czterech do sześciu tygodniach przerwy. Dla Lakers, którzy walczą w gorącej serii, odzyskanie „Overlorda” (jak bywają nazywani niektórzy gracze drużyny) to priorytet, choć oficjalna decyzja klubu wciąż oczekuje na potwierdzenie.
Luka Dončić: Czy jego powrót jest w ogóle realny w tej serii?
Podczas gdy entuzjazm wokół Reavesa rośnie, sytuacja drugiego kontuzjowanego zawodnika, Luki Dončicia – który niefortunnie doznał urazu tego samego dnia, naciągając ścięgno podkolanowe drugiego stopnia – pozostaje znacznie bardziej niepewna. Aktualnie Dončić pozostaje poza składem i nie jest przewidywany do gry w tej pierwszej rundzie przeciwko Rockets.
Dončić był widywany podczas lekkich treningów na parkiecie, ale najnowsze doniesienia ekspertów i trenera JJ Redicka nie dają Lakersom wielu powodów do optymizmu. Shams Charania niedawno stwierdził:
„Lakers nie spodziewają się powrotu Luki Dončicia w tej serii. Jest wyłączony bezterminowo”.
Jednak perspektywa powrotu Dončicia w przypadku, gdyby Los Angeles zdołało awansować do drugiej rundy, wydaje się już bardziej prawdopodobna. Tim McMahon zasugerował, że to jest realny cel:
„Tak, myślę, że Luka będzie bardziej kandydował na dodatek w następnej rundzie”.
Przed rozpoczęciem play-offów, trener Redick wyrażał nadzieję, że Lakers zdołają przedłużyć serię z Rockets na tyle długo, aby dać szansę na powrót przynajmniej jednemu z tych zawodników. Teraz, gdy Lakers są na skraju objęcia prowadzenia 3-0, wizja odzyskania obu gwiazd w dalszym etapie postseason wydaje się być bardziej namacalna, co mogłoby radykalnie zmienić dynamikę rozgrywek. Trener Redick wspominał o nastawieniu drużyny:
„Nastawienie naszego zespołu i obu tych chłopaków polega na tym, że postaramy się, aby ten sezon trwał jak najdłużej, abyśmy mogli ich w pewnym momencie odzyskać. Nie wiemy kiedy, i to jest nasza robota. A ich praca…”.
Mecz Lakers kontra Rockets numer 3 rozpoczyna się w piątek 24 kwietnia o godzinie 19:30 czasu pacyficznego i może być historyczny, jeśli w końcu zobaczymy powrót Austina Reavesa na tegoroczny parkiet.









