Becky Hammon podtrzymuje kontrowersyjną tezę o "małych rozgrywających" mimo sukcesu Jalena Brunsona i Knicks.

Kontrowersyjna teza Becky Hammon o „niskich” superstarach NBA powraca na języki, gdy Jalen Brunson poprowadził New York Knicks do Finałów Ligi. Czy rozgrywający, niższy od tradycyjnych liderów mistrzowskich drużyn, właśnie zburzył historyczną narrację o tym, kto może sięgnąć po mistrzostwo? Ta dyskusja, podsycana wybitnym występem Brunsona w Konferencji Wschodniej, stawia pod znakiem zapytania dekady koszykarskiej mądrości.

Jak Jalen Brunson zmusza Becky Hammon do redefinicji jej słów

Powrót do skandali z 2024 roku jest nieunikniony po tym, jak Jalen Brunson zdominował Finały Konferencji Wschodniej, zgarniając nagrodę MVP (Trophy Larry’ego Birda) po zamiataniu Cleveland Cavaliers. To właśnie ten moment sprawił, że dawne słowa Becky Hammon, sugerujące, że drużyna nie wygra mistrzostwa, gdy jej najlepszy gracz jest „mały”, ponownie obiegły sieć. Hammon, nie wycofując się całkowicie, postanowiła uargumentować swoją perspektywę, powołując się na historię.

W swoim najnowszym komentarzu, cytowanym przez Associated Press, Hammon stwierdziła: „Mówię z doświadczenia. Allen Iverson zdobył MVP i przegrał w finałach… Uważam, że Jalen Brunson jest cholernie dobrym graczem — cholernie dobrym. Mówię historycznie o NBA, jeśli chodzi o to, co powiedziałem.” Dodała z pewną nutą wyzwania: „Powiedziałam, co powiedziałam. Jeśli udowodni, że się myliłem, to udowodni.”

Brunson rzeczywiście postawił się w idealnej pozycji, by to zrobić. Rozgrywający All-NBA notował średnio 25,5 punktu i 7,8 asysty w Finałach Wschodu, prowadząc Knicks do ich pierwszego występu w Finałach NBA od lat, i to bez rdzenia opartego na erze LeBrona Jamesa. Jego wybór na MVP Finałów Konferencji był jednogłośny, co stanowi mocny argument za tym, że dynamika ligi może się zmieniać.

Stare zasady kontra nowa era: Dlaczego eksperci wątpią w „małych” liderów

Oryginalna, kontrowersyjna uwaga Hammon padła podczas jej występu w ESPN w 2024 roku, kiedy to rzuciła mocne stwierdzenie: „Jeśli twój najlepszy gracz jest niski, nie wygrasz.”

W tamtym czasie zastanawiała się, czy mierzący 188 cm Brunson może być prawdziwym opcją „1A” w drużynie walczącej o tytuł. Jej teza opierała się na twardej historii ligi, gdzie dominacja fizyczna była kluczem. Tradycyjnie, mistrzostwa wygrywały zespoły z większymi, fizycznie dominującymi gwiazdami, takimi jak Michael Jordan czy LeBron James. Nawet elitarni rozgrywający, jak Allen Iverson czy Steve Nash, mimo zdobycia MVP, nie sięgnęli po tytuł jako główni architektci ofensywy.

Hammon w 2024 roku wyjaśniła swoją pozycję: „Tak, on jest twoim numerem 1A, a ja tylko mówiłam, że nie sądzę, by wygrali mistrzostwo.”

Jednak postawa Jalena Brunsona podczas tych playoffów jest wyzwaniem rzuconym tej konwencjonalnej mądrości.

Wzniesienie jalena brunsona: Siła woli i playmaking

Od momentu, gdy Hammon wypowiedziała te słowa, Brunson przeniósł swoją grę na zupełnie inny poziom, stając się jednoznacznym silnikiem ofensywy Knicks. Obrońca konsekwentnie dostarczał punkty w kluczowych momentach, wykazywał się efektywnym rozgrywaniem i pokazywał przywództwo przez całe playoffy, cementując swoją rolę jako niekwestionowany numer jeden w Nowym Jorku.

Jego niesamowity wybuch formy znacząco przyspieszył też plan budowy składu przez zarząd Knicks. Choć wokół niego pozyskano silnych graczy, takich jak OG Anunoby, Mikal Bridges i Karl-Anthony Towns, a także weteranów wspierających, takich jak Landry Shamet, Jordan Clarkson i Jose Alvarado, to Brunson pozostaje tym, który dyktuje tempo.

Hammon podkreślała, że jej komentarze nie miały na celu umniejszania talentu. „Uwielbiam patrzeć, jak grają mniejsi faceci, ponieważ rzucają wyzwanie przeciwnościom losu,” mówiła w 2024 roku. „A Jalen jest doskonałym tego przykładem… jest niesamowity.”

Jej stanowisko wynika zatem z historycznego trendu, a nie z osobistej niechęci do gracza. Teraz, na największej scenie – Finałach NBA – Brunson ma szansę ten trend przełamać.

Finały NBA: Arena, na której historia zostanie napisana

New York Knicks zmierzą się w Finałach NBA albo z Oklahoma City Thunder, albo z San Antonio Spurs. Niezależnie od rywala, Brunson będzie w centrum uwagi, stając przed żywym testem długoletniego przekonania Hammon.

Dla Hammon, jak sama przyznała, werdykt jest prosty. „Jeśli udowodni, że się myliłem, to udowodni, że się mylił.” Dla Brunsona, i dla całego Nowego Jorku, ta szansa na udowodnienie, że niski rozgrywający może być architektem mistrzostwa, właśnie nadeszła.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483