Blazers szukają trenera, a Splitter na wylocie mimo sukcesów.

W Portland Trail Blazers znowu wrze. Zespół, który wydawał się odnajdywać stabilizację pod wodzą Tiago Splittera, stoi na krawędzi kolejnego trzęsienia ziemi. Czy nagłe odejście trenera, który wprowadził młody skład do fazy posezonowej, to tylko kwestia ambicji nowego właściciela, czy może sygnał, że w Oregonie znów pieniądze przedkładane są nad rozwój talentu?

Czy Tom Dundon naprawdę chce oszczędzać na mistrzostwie?

Sytuacja wokół fotela głównego trenera Portland Trail Blazers jest fascynująca, a zarazem niepokojąca. Tiago Splitter, który przejął stery po chaotycznym odejściu Chauncey’a Billupsa (uwikłanego w skandal hazardowy, co samo w sobie jest soczystym tematem), okazał się zaskakująco skutecznym tymczasowym rozwiązaniem. Wprowadził młody skład do playoffs, co dla organizacji w przebudowie jest nieocenionym doświadczeniem. Mimo tych sukcesów, wszystko wskazuje na to, że jego przyszłość w Portland jest niepewna.

Głównym podejrzanym winnym tego zamieszania jest nowy właściciel, Tom Dundon. Krążą plotki, że Dundon ma tendencję do szukania najtańszych opcji na rynku trenerskim, co miało rzekomo zniechęcić Splittera do pozostania w klubie na stałe. Jak donosi Sam Amick z The Athletic:

„Źródła ligowe podały w poniedziałek, że Blazers zarzucili tak szeroką sieć, że lista kandydatów może liczyć niemal 20 nazwisk, a ostatecznie znajdą się na niej pozycje wybrane zarówno przez Dundona, jak i menadżera generalnego Joe Cronina”.

Dwadzieścia nazwisk! To nie jest precyzyjne poszukiwanie strategicznego lidera; to jest koszykarski festiwal wyboru, który może świadczyć o braku jasnego planu lub, co gorsza, o desperackim szukaniu oszczędności. Kiedy organizacja ma w składzie tak cenne aktywa jak Scoot Henderson, szukanie „okazji” na ławce trenerskiej to proszenie się o kłopoty.

Długi i Mętny Proces: Kiedy dowiemy się, kto poprowadzi Blazers?

Najbardziej frustrujące dla kibiców i, co ważniejsze, dla samych graczy, jest całkowity brak klarowności co do harmonogramu. W NBA, gdzie każda faza przejściowa powinna być jak najszybsza, by utrzymać momentum, Trail Blazers wydają się celowo przeciągać ten proces.

Amick zauważa to samo, wskazując na niepewność co do ram czasowych:

„Co więcej, źródła ligowe twierdzą, że na chwilę obecną nie ma jasnego przekazu dotyczącego możliwego harmonogramu zatrudniania. I choć Dundon odrzuca twierdzenia, że tnie koszty w ramach tego, co uważa za dobrą politykę biznesową, dowody znajdą się w wysokości wypłaty” (tłumaczenie własne).

Jeśli faktycznie chodzi o cięcia kosztów, to jest to błąd strategiczny wysokiego kalibru. Doświadczeni, uznani trenerzy, którzy mogliby objąć tak młody zespół, prawdopodobnie nie zgodzą się na niższe wynagrodzenie. To z kolei otwiera drzwi dla mniej doświadczonych asystentów, gotowych pracować za mniejsze pieniądze, ale ryzykujących zahamowanie progresu kluczowych młodych talentów. Dla rozwoju Scoota Hendersona, który wydaje się być kluczowym elementem przyszłości klubu, chaos decyzyjny w sztabie jest toksyczny.

Dlaczego Splitter zasługuje na szansę i normalną pensję?

Spójrzmy prawdzie w oczy: Tiago Splitter osiągnął więcej, niż od niego oczekiwano w obliczu katastrofy organizacyjnej. Wziął drużynę pogrążoną w kryzysie moralnym i scentrował ją wokół defensywy. W sezonie zasadniczym Portland zanotowało dwunastą najlepszą obronę w NBA (12th-best defense), co jest twardym dowodem na to, że zawodnicy pod jego wodzą pracują.

W środowisku NBA, gdzie trenerzy często są wymieniani za niewiele mniejsze osiągnięcia (lub ich brak), zwolnienie kogoś, kto dokonał tak znaczącego skoku jakościowego – zwłaszcza w defensywie, która jest fundamentem sukcesu – i to z powodu rzekomej oszczędności właściciela, byłoby aktem czystego szaleństwa. Zaprzepaszczenie pozytywnej dynamiki zbudowanej przez Splittera, tylko po to, by zatrudnić tańszego kandydata, który będzie musiał na nowo budować autorytet i system, to prosta droga do kolejnych lat zmarnowanego potencjału. Ten młody skład potrzebuje stabilności, a nie kolejnej rewolucji podszytej oszczędnościami.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 388