Boston Celtics celują w centra Clippers, Ivica Zubac w hipotetycznej wymianie.

Chaos w Los Angeles Clippers sięga zenitu po katastrofalnym starcie sezonu i niespodziewanym rozstaniu z Chrisem Paulem, a w cieniu tej niestabilności, jeden zawodnik – Ivica Zubac – jawi się jako jedyny pewny punkt. Jego znakomita postawa sprawiła, że centrum z LA stało się gorącym towarem na rynku transferowym, a giganci ligi już pukają do drzwi.

Czy Celtics chcą zrobić rewolucję w stygnącej bańce?

Sytuacja Los Angeles Clippers jest więcej niż niespokojna. Z bilansem 6-16 i po szokującym wycofaniu Chrisa Paula w trakcie sezonu, kadra pogrąża się w kryzysie. Tymczasem, jak grom z jasnego nieba, w górę idą notowania Ivicę Zubaca. 28-letni center rozgrywa prawdopodobnie najlepszy sezon w karierze, notując imponujące 16,2 punktu, 11,8 zbiórki i 2,7 asysty przy fenomenalnej skuteczności 60,3 procent z gry. Jest on absolutnym kotwicą w obręczy, wokół której reszta zespołu się rozsypuje.

Ta wybitna forma naturalnie rozbudziła apetyty na rynku transferowym. Jak donosił dziennikarz NBA, Brett Siegel, Zubac przyciągnął „znaczące zainteresowanie ze strony ekip walczących o mistrzostwo”. Na czele tej listy znaleźli się Boston Celtics, którzy rzekomo czekają na powrót kontuzjowanego Jayson’a Tatum’a, aby zainicjować poważny ruch. Co ciekawe, ta sama plotka sugerowała, że Clippers mogliby być zainteresowani przyjęciem Anfernee’ego Simonsa i jego wygasającego kontraktu o wartości 27,6 miliona dolarów.

Te spekulacje nabrały tempa, gdy portal Fadeaway World przedstawił wręcz kuszący hipotetyczny scenariusz wymiany:

Boston otrzymuje Ivicę Zubaca i Derricka Jonesa Jr.
Los Angeles otrzymuje Anfernee’ego Simonsa, dwa wybory w pierwszej rundzie i wybór w drugiej rundzie.

Czy Queta to za mało na mistrzowską układankę Bostonu?

Na pierwszy rzut oka Boston wydaje się nie potrzebować wzmocnienia pod koszem. Neemias Queta przeżywa swój sezon przełomowy, notując średnio 9,7 punktu i 8,4 zbiórki przy 65,6 procent skuteczności, co jest imponującą robotą, zwłaszcza pod nieobecność Tatuma. Ale pytanie, które zadaje sobie każdy aspirujący do mistrzostwa zespół brzmi: czy Queta wystarczy?

Zubac zmienia tę odpowiedź diametralnie. Wprowadza do drużyny gabaryty, doświadczenie playoffowe, niekwestionowaną ochronę obręczy oraz ofensywną efektywność, która wytrzymuje brutalność fazy pucharowej. To zawodnik, który spokojnie radzi sobie z obciążeniem 30-plus minut przeciwko elitarnym frontcourtom, czego Queta jeszcze nie udowodnił. Krótko mówiąc, Zubac podnosi pułap Bostonu tam, gdzie ma to największe znaczenie – w maju i czerwcu.

Dodatkowym atutem w proponowanej wymianie jest Derrick Jones Jr. Wymienny skrzydłowy, notujący 10,5 punktu przy solidnej efektywności, wnosi do Bostonu długość i motor do pracy, idealnie pasujące do defensywnej tożsamości Celtics. Jest elastyczny w kryciu i natychmiast wypełnia luki rotacyjne.

Dlaczego Clippers mieliby sprzedać swoją oazę spokoju?

Dla Los Angeles transakcja ta dotyczyłaby czystej wyceny i określenia kierunku odbudowy. Zubac ma bardzo atrakcyjny, trzyletni kontrakt opiewający na 58,6 miliona dolarów. Jest po drugim składzie defensywnym All-NBA i pozostaje jednym z najbardziej niezawodnych centrów w lidze. Sprzedaż nie byłaby kwestią niedostatku talentu, ale strategicznego resetu kadrowego.

Pozyskanie Simonsa oraz wielu wyborów w drafcie stanowi solidny punkt wyjścia. Scoring Simonsa daje Clippers elastyczność, a kapitał z draftu buduje fundamenty pod przyszłą przebudowę, nawet jeśli trzeba będzie rozstać się z Kawhi Leonardem i Paulem George’em.

Nie można ignorować komponentu finansowego. Pozbycie się Zubaca i sprowadzenie Simonsa pozwoliłoby Bostonowi na obniżenie pensji o około 9 milionów dolarów, zbliżając ich do poziomu pierwszego progu podatkowego – co jest kluczowym celem właścicieli. Ta elastyczność może pomóc w unikaniu kar za wielokrotne przekraczanie progu luksusowego i oczyścić bilans na przyszłość.

Z perspektywy Bostonu, jak ujął to Siegel: „Byłoby bardzo interesujące zobaczyć, czy Boston Celtics zaangażowaliby się i spróbowaliby pozyskać Zubaca jako ich centrum na przyszłość”. Owszem, powinni. Zdrowy Tatum przywraca status pretendenta, a dodanie Zubaca i Jonesa daje dwie gotowe na play-offy części, które bezpośrednio wspierają pogoń za Pierścieniem. Gdy Konferencja Wschodnia staje się coraz ciaśniejsza, stabilność w głębi pola może okazać się czynnikiem decydującym. Ta wymiana, choć wciąż hipotetyczna, jest na tyle realistyczna, że nazwisko Zubaca z pewnością będzie głośno odmieniane w miarę zbliżania się nieoficjalnego startu okna transferowego.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482