Boston Celtics chcieli Zagubić Zubaca, ale oferta się nie powiodła.

Zbliżający się termin wymiany zawodników w NBA (5 lutego) sprawia, że działanie staje się priorytetem dla każdej drużyny aspirującej do mistrzostwa – także dla Boston Celtics. Choć duet Neemias Queta i Luka Garza spisuje się solidnie, to dla zespołu walczącego o najwyższe cele, brakuje tej jednej, centralnej figury pod koszem, prawdziwego startera na poziomie mistrzowskim. Czy Brad Stevens po raz kolejny udowodni, że jest mistrzem transferowego szach-matu, czy może kosmiczne żądania zablokują jego plany?

Czy Ivica Zubac to brakujący element układanki Celtics?

Boston Celtics aktywnie poszukują wzmocnienia na pozycji centra, a Ivica Zubac z Los Angeles Clippers wydaje się być idealnym kandydatem, by podnieść pułap gry w defensywie pod koszem. Osiem stóp wzrostu, mistrzowskie umiejętności w roli screenera i niezawodny atak z bliska – Zubac to buchająca granatem bańka defensywna, jakiej Jon Jones Mazzulla potrzebuje w swoich rotacjach. Problem w tym, że Clippers, pomimo trudnego startu w sezon, nie zamierzają rozdawać swoich kluczowych graczy za darmo.

Jak donosi Michael Scotto z HoopsHype, Brad Stevens już spróbował swoich sił, oferując ekipie z Los Angeles pakiet, którego sercem był kontrakt Anfernee’ego Simonsa z wygasającym kontraktem, uzupełniony o wybór w pierwszej rundzie draftu oraz zamianę przyszłych wyborów pierwszej rundy. W zamian oczekiwano Zubaca i „wypełniacza pensji”. Niestety, ta oferta spotkała się z zimnym prysznicem. Scotto poinformował: „Gdy Clippers zmagali się na początku sezonu bilansem 6-21, Celtics zapytali o wstępną strukturę wymiany wokół Simonsa, pierwszej rundy i przyszłej zamiany pierwszej rundy za Ivice Zubaca oraz wypełnienie pensji, co nie zyskało żadnego odzewu, jak przekazały źródła ligowe HoopsHype”.

Dla Stevena jest to niepokojący sygnał. W tym momencie wydaje się, że pakiet oparty na Simonsie plus jeden „pick” to prawdopodobnie absolutny sufit tego, co Wschód powinien zaoferować za Chorwata. Czy Stevens jest gotów podnieść stawkę, czy może uzna, że to już jest zbyt ryzykowny krok dla zawodnika, którego wartość jest dyskusyjna w kontekście hipotetycznych finałów?

Clippers windują cenę: Czy Boston ma aż tak głębokie kieszenie?

Wielu analityków uważa, że jeśli Celtics chcą naprawdę wyciągnąć Zubaca z Crypto.com Arena, będą musieli sięgnąć głębiej do swojego skarbca aktywów draftowych. Brett Siegel z ClutchPoints sugeruje, że Clippers mają inne wyobrażenie o wartości swojego centra.

Siegel donosił: „Clippers odrzucili oferty transferowe za Zubaca, z przekonaniem w lidze, że poszukują w każdej potencjalnej wymianie wielu wyborów w pierwszej rundzie. Jeden zespół zaoferował niezabezpieczony wybór w pierwszej rundzie i zamianę wyboru w ofercie za Zubaca, ale te rozmowy nie przyniosły rezultatu”.

Zubac to elitarny obrońca obręczy i niezawodny gracz „drop coverage” – element taktyczny, który cudownie podniósłby defensywną jakość Bostonu. Mimo to, pytanie brzmi, jak daleko Stevens jest w stanie posunąć się, oddając cenne zasoby przyszłości. Oddanie wielu wyborów pierwszej rundy za gracza, który nie jest absolutnym supergwiazdą, wydaje się strategicznym błędem, nawet jeśli chwilowo rozwiązałby on palący problem kadrowy.

Czy warto czekać na lato, ryzykując utratę atutu Simona?

Koniec końców, Brad Stevens nie jest jedynym menedżerem, który poluje na centrów. Rynek transferowy oferuje alternatywy, które mogą być łatwiejsze do zdobycia lub tańsze w zakupie. W ostatnich tygodniach z Celtics łączono takie nazwiska jak Daniel Gafford, Yves Missi, a nawet… powrót byłego centra, Roberta Williamsa. To daje Stevensowi komfort psychiczny – nie musi panikować.

Poziom gry, jaki prezentują obecnie Queta i Garza, daje Celtics pewien bufor bezpieczeństwa. Nie ma palącej potrzeby, by natychmiast wymieniać Simonsa, aby załatać dziurę pod koszem. Można poczekać, aż terminy transferowe zbliżą się do ostatecznego momentu i presja zmusi inne zespoły do obniżenia cen.

Jednak to cierpliwe czekanie ma swoją ciemną stronę. Opcja wykorzystania Simona w wygasającym kontrakcie jest jak cenny, jednorazowy bilet na rynku. Jeśli Celtics poczekają do lata, Simons przestanie być „ekspiring asset”, a jego wartość rynkowa drastycznie spadnie. Jeśli planem Stevena jest maksymalizacja zwrotu z tej rewelacyjnej styczniowej formy Simonsa, to teraz jest moment na transfer. Jeśli tegoroczne mistrzostwo jest priorytetem absolutnym, a Zubac to klucz, musimy zobaczyć, czy Stevens wyłoży na stół dodatkowe „draft equity”.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482