Brat Stephena Curry’ego dołącza do Golden State Warriors, by załatać dziurę w składzie.

Trzęsienie ziemi w Zatoce! Golden State Warriors, osłabieni brakiem Stephena Curry’ego, dokonują posunięcia, które elektryzuje fanów – na parkiet wkracza jego brat, Seth! Czy ten nieoczekiwany duet braci Curry w jednej drużynie da Kawalerom ostatni zryw przed trudną serią wyjazdową? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: strzelca w Oakland nie braknie.

Wojownicy wzywają Setha: Jak bracia Curry zasilą skład GSW?

Golden State Warriors, przygotowujący się do przyjęcia obrońców tytułu z Oklahoma City Thunder, stają przed wyzwaniem nie tylko sportowym, ale i kadrowym. Stephen Curry, lider i serce tej dynastii, musi pauzować z powodu stłuczenia mięśnia czworogłowego. Kiedy gwiazda jest poza grą, zespół desperacko potrzebuje strzeleckiej pomocy, zwłaszcza przed serią sześciu wyjazdowych spotkań, z czego pięć odbędzie się poza domem. I właśnie w tym momencie wkracza on – Seth Curry.

Według doniesień Shams Charanii i Anthony’ego Slatera z ESPN, Warriors finalizują podpisanie kontraktu z młodszym bratem Stephena na resztę sezonu. To posunięcie wypełnia ostatnie, piętnaste miejsce w składzie i ma natychmiast wejść w życie. Choć Seth początkowo podpisał umowę niegwarantowaną przed obozem treningowym, został zwolniony, ponieważ klub balansował na granicy limitów salary cap. Czekając do teraz, GSW zyskało elastyczność finansową. Jak precyzuje Bobby Marks z ESPN, podpis Setha pozostawia Warriors „mniej więcej 265 tysięcy dolarów poniżej drugiego progu podatkowego”. To kluczowe, biorąc pod uwagę obecną politykę luksusowych podatków NBA.

Steve Kerr, trener Warriors, już wcześniej wyrażał sympatię dla pomysłu połączenia braci. Podczas obozu treningowego stwierdził, cytując za SI: „Myślę, że to jest super. Moment wydaje się odpowiedni. Przez lata Seth był w sytuacjach, gdzie potrzebował minut i większej roli, a my nie mogliśmy mu tego dać. Teraz, biorąc pod uwagę, gdzie obaj jesteście w swoich karierach, ma to sens. Oglądanie obu braci obok siebie było całkiem niesamowite.”

Specjalny moment i mistrzowski dorobek Setha

Dla 34-letniego Setha, który od ponad dekady budował swoją tożsamość w NBA, ten moment jest symbolicznym zamknięciem pewnego etapu. Mimo że zawsze chciał iść własną drogą, teraz wydaje się to idealną synchronizacją. Sam Seth komentował to przed obozem, mówiąc: „To zdecydowanie wyjątkowe. Czuję, że to dobry moment w karierach nas obu, żebym tu był. Wiem, że mówiłem w przeszłości, że chcę własnej ścieżki, ale na tym etapie to dobrze, że tu jestem. Zawsze czułem dużą sympatię od Zatoki [San Francisco].”

Stephen Curry, choć sam mierzy się z kontuzją, podkreśla, jak wiele znaczy dla niego obecność brata. Jak donosi The New York Times, Stephen zaznaczył: „Wiem, jak on podchodzi do gry. Wiem, jak jest dobry. Fajnie jest trenować przeciwko niemu i widzieć to, co wiem od dekady – jak pracuje, jak się zachowuje. A on może spędzić czas ze swoimi siostrzenicami i siostrzeńcami, co jest miłe.”

Kluczowa jest tu efektywność Setha. W minionym sezonie w barwach Charlotte Hornets, uzyskując 45,6% celnych rzutów za trzy, ustanowił swój rekord kariery, przewyższając nawet najlepszy jednosezonowy procent Stephena na poziomie 45,5%. Choć grał zaledwie 15,6 minuty na mecz, jego elitarna skuteczność czyni go idealnym uzupełnieniem drugiej jednostki Golden State, zwłaszcza gdy system potrzebuje natychmiastowego rozciągnięcia obrony (spacing).

Szukanie impulsu przed wyjazdową tykającą bombą

Ostatnie wyniki Warriors nie budzą optymizmu – niedawne zwycięstwo 104-96 nad New Orleans Pelicans było dopiero drugim w ostatnich sześciu meczach. Z Stephenem wykluczonym i zbliżającą się brutalną serią wyjazdową, Seth Curry wchodzi w sam środek kryzysu stabilności.

Zatrudnienie weterana, który doskonale rozumie ofensywę opartą na ruchu, ma dać impuls. Seth sam zadeklarował gotowość do natychmiastowego włączenia się do rotacji, mimo że nie ma doświadczenia w regularnym sezonie w barwach GSW: „To jest zespół weteranów, który próbuje wrócić do wygrywania i goni za mistrzostwem. Oglądałem prawie każdy mecz Warriors przez 16 lat. Znam ich styl. Jak tylko ogarnę terminologię, wpasuję się idealnie.”

Pozostaje nierozstrzygnięte, czy fani doczekają się historycznego momentu – Setha i Stephena grających razem w meczu sezonu zasadniczego. Niezależnie od tego, czy ta wspólna gra nastąpi, Warriors liczą, że Curry-2.0 dostarczy im niezbędnej jakości koszykarskiej w tym newralgicznym momencie sezonu.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 435