Bucks pozbywają się szybko Thomasa, zaskakując świat NBA.

Milwaukee Bucks zafundowali ligowej społeczności prawdziwy szok, rezygnując z usług Cama Thomasa na zaledwie dwa tygodnie przed końcem sezonu zasadniczego, mimo wcześniejszych deklaracji o jego kluczowej roli w układance na przyszłość. To posunięcie, szczególnie dla drużyny walczącej o cokolwiek, wywołuje pytania o strategię i krótkowzroczność zarządu, obnażając całą sagę transferową w krzywym zwierciadle.

Czy to kryzys zaufania? Dlaczego Bucks tak szybko odcięli Thomasa?

Decyzja o zwolnieniu zawodnika, który podpisał kontrakt zaledwie niecałe dwa miesiące wcześniej, jest absolutnie rzadka w realiach NBA, zwłaszcza gdy na horyzoncie wciąż majaczy walka o play-in. Cam Thomas, pozyskany 9 lutego, miał być transferowym strzałem w dziesiątkę, mającym wesprzec wsparcie dla Greka. Jednak jego pobyt w Milwaukee okazał się zaskakująco efemeryczny.

Jak donosił Shams Charania z ESPN:

„Milwaukee Bucks zwalniają Cama Thomasa zaledwie kilka tygodni po podpisaniu z nim kontraktu. GM Bucks, Jon Horst, przedstawiał Thomasa jako kluczowy element zdolności drużyny do rywalizacji w tym sezonie i przyszłości po tym, jak podpisali z nim kontrakt po dacie granicznym wymian, a Doc Rivers porównywał Thomasa do Lou Williamsa i Jamala Crawforda już po dwóch meczach. Teraz został zwolniony.”

To pokazuje, jak głęboko Bucks wierzyli w potencjał ofensywny Thomasa. Nets pozbyli się go po tym, jak zrozumieli, że rynek nie jest skłonny zaoferować za niego satysfakcjonujących warunków wymiany. Milwaukee liczyło, że ta „błyskotka” w postaci młodego strzelca napędzi ofensywę w kluczowym momencie i stanowić będzie solidny fundament pod kolejny rok działalności klubu.

Czemu najpierw wierzyli w Cama Thomasa, a potem stracili wiarę?

Thomas zbudował swoją reputację w NBA, zwłaszcza po odejściu Kevina Duranta z Brooklynu, serwując graczom i ekspertom serię spektakularnych występów, w tym mecze na ponad 40 punktów. Jego potencjał jako młodego dominatora w ataku był nie do przecenienia. W zeszłym sezonie, startując jako podstawowy gracz, notował średnio 24 punkty w 31 minutach gry. Mimo to, Nets nie byli skłonni wiązać się z nim solidnym kontraktem, a on sam ostatecznie zgodził się na ofertę kwalifikacyjną, zanim Brooklyn postanowił postawić na inne młode talenty i go zwolnił.

Milwaukee miało cichą nadzieję, że Thomas wniesie brakującą iskrę ofensywną i odciąży Giannisa Antetokounmpo. Początek w barwach Bucks był obiecujący – Doc Rivers, zaszczepiony wcześniejszymi występami Thomasa, porównywał go do legendarnych rezerwowych, takich jak Crawford i Williams. Ta ekscytacja, wynikająca z obietnicy elitarnych punktów dla zespołu trapionego problemami w ataku, szybko jednak zgasła.

Kiedy obrona i ego zjadły obiecującą przyszłość?

Problemy Thomasa, które powoli ujawniały się w siatce Brooklynu, w Milwaukee uderzyły z pełną mocą. Stara gwardia trenerów, a Doc Rivers z pewnością do niej należy, ma niską tolerancję na braki defensywne i nadmierne poleganie na akcjach typu iso (izolacja), gdzie koszykarz musi mieć piłkę w rękach, by wygenerować jakąkolwiek akcję.

Thomas zakończył swoją krótką kadencję z Bucks ze średnią 10,7 punktu w 16 minutach gry w zaledwie 18 występach. Jasne stało się, że jego styl gry nie pasuje do wizji Riversa. Co więcej, Bucks wydają się mieć zaufanie do innych opcji w obwodzie, takich jak Ryan Rollins czy AJ Green, widząc w nich bardziej efektywnych graczy dla obecnego systemu.

Strata wiary w długoterminowy potencjał Thomasa doprowadziła do nagłego cięcia. Zwalnianie gracza w tym momencie sezonu, kiedy stawka jest tak niska (lub wręcz żadna), jest zaskakujące. To sygnał ostrzegawczy dla samego Thomasa: jego wartość rynkowa osiągnęła chyba najniższy punkt. Teraz pozostaje mu mieć nadzieję, że inny zespół NBA dostrzeże w nim to, co na początku dostrzegli Bucks – błysk geniuszu w ofensywie – i da mu kolejną szansę na udowodnienie swojej wartości.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482