Celtics celują w Moreza Johnsona w najnowszej symulacji draftu NBA.

Władze Boston Celtics, znane z mistrzowskiego oka do talentów w późniejszych fazach draftu, ponownie mają szansę na strategiczny ruch, który może zdefiniować ich przyszłość. Po sukcesach z Baylorem Scheiermanem i Hugo Gonzalezem, uwaga skupia się na nadchodzącym drafcie 2026 i potencjalnym wyborze spadającym na późne miejsca pierwszej rundy. Czy Morez Johnson z Michigan będzie odpowiedzią na potrzeby „zielonych”?

Czy Morez Johnson to przyszły klejnot z Michigan dla Boston Celtics?

Brad Stevens, architekt sukcesu kadrowego Celtics, ponownie zasiądzie za stołem decyzyjnym, dzierżąc wybór w późnej fazie pierwszej rundy draftu 2026. Ta pozycja w drafcie często bywa złotonośna dla organizacji, które potrafią wyłowić ukryty potencjał. Najnowsza prognoza Kevina O’Connora z Yahoo Sports wskazuje na intrygujący kierunek: Morez Johnson z Michigan.

Dlaczego właśnie Johnson? O’Connor podkreśla, że siła gwiazd w drużynie Michigan często sprawia, że Johnson, mimo swoich walorów, pozostaje w cieniu. Tymczasem, jego profil wydaje się idealnie wpisywać w filozofię Celtics.

„Johnson to 250-funtowa (około 113 kg) maszyna do niszczenia z zaskakująco delikatnymi dłońmi i ilorazem inteligencji obronnej pozwalającym mu kryć pozycje od 1 do 5 w schemacie mocno opartym na wymianach krycia” – pisze O’Connor. To nie tylko atletyzm, ale przede wszystkim „koszykarska mądrość”, która pociąga za sobą działania wykraczające poza statystyki. Analityk dodaje, że Johnson nieustannie pracuje na boisku, stawiając niszczące zasłony, wykonując sprinty przez całe boisko i dokonując rotacji z wysokim IQ, które potrafią zniweczyć akcje przeciwnika.

O’Connor kontynuuje, uzasadniając dopasowanie do Bostonu: „Celtics w ostatnich latach kierowali się w stronę zawodników stawiających drużynę na pierwszym miejscu, takich jak Johnson, zatem pasowałby do profilu po udowodnieniu, że jest spoiwem najlepszej drużyny w kraju. Nie jest jeszcze wystarczająco duży, by być prawdziwym centrem, ani jego rzut nie jest na tyle udowodniony, by zagwarantować rozciąganie parkietu. Jednak Celtics mogą pozwolić sobie na cierpliwość, a ich program rozwojowy wydaje się silny, by rozwiązać ewentualne wątpliwości”.

Johnson zanotował solidny sezon w NCAA. W 38 meczach, notując 38 startów, średnio zdobywał 13,2 punktu, zbierał 7,3 zbiórki i notował 1,2 asysty. Jego efektywność pod koszem jest imponująca (65,8% skuteczności za dwa), a dodając do tego 36,4% za trzy na dystans jednego rzutu na mecz, pokazuje wszechstronność potrzebną we współczesnej koszykówce.

Czy Jonhson wejdzie do szatni pełnej diw? Wyzwanie na pozycjach skrzydłowych

Pytanie brzmi, czy Johnson, jako debiutant, znalazłby miejsce do gry w zespole zarządzanym przez Joe Mazzullę? Obecna rotacja skrzydłowych Celtics jest absolutnie przesycona talentem. Johnson musiałby konkurować z tuzami pokroju Jaya Browna, Jaysonem Tatumem, Samem Hauserem, Jordanem Walshem, a także z młodszymi perspektywami jak Scheierman i González, nie zapominając o Ronie Harperze Jr.

Nie ma jednak gwarancji, że skład Bostonu pozostanie niezmieniony do przyszłego sezonu. Stevens jest znany z agresywnych ruchów kadrowych. Ewentaulne odejście Walsha czy Harpera Jr. mogłoby otworzyć Jordanowi Johnsonowi realną ścieżkę do minut na parkiecie. Co więcej, nawet jeśli młody skrzydłowy spędziłby początek kariery w Maine Celtics, ich powiązania rozwojowe z G League okazały się w ostatnich latach niezwykle owocne – to nic nowego dla organizacji, która umiejętnie pielęgnuje swoje inwestycje.

Czy trade Sama Hausera otworzy drzwi dla młodego talentu?

W kontekście potencjalnego wzmocnienia rotacji świeżym draftelem, pojawiają się spekulacje dotyczące zawodników, którzy mogliby odejść. Greg Swartz z Bleacher Report sugeruje, że Sam Hauser może być najbardziej prawdopodobnym kandydatem do wymiany tej latem.

Swartz argumentuje, że przy założeniu utrzymania trzonu Tatum-Brown-White, Hauser, z pensją na poziomie 10,8 miliona dolarów w nadchodzącym roku, staje się najdroższym ogniwem, którego można by wykorzystać do wyrównania pensji w potencjalnej wymianie na gwiazdę.

„Mając młodszych, tańszych skrzydłowych w składzie, takich jak Baylor Scheierman, Hugo González i Jordan Walsh, 28-letni Hauser może być najbardziej prawdopodobnym kandydatem do trafienia na listę transferową, jeśli Celtics dostrzegą potencjał w swoim młodym fundamencie” – pisze Swartz.

Hauser to jeden z elitarnych strzelców w całej NBA. Trudno sobie wyobrazić, że Boston zrezygnuje z niego, chyba że mają stuprocentową pewność, że Scheierman jest w stanie trwale i efektywnie zastąpić jego produkcję. Niezależnie od tego, jeśli Celtics zdecydują się draftować kolejnego skrzydłowego, zmiany kadrowe wydają się nieuniknione. Szykuje się sezon decyzyjny – albo młodzi awansują, albo doświadczeni odejdą, by zrobić miejsce dla przyszłości, którą może reprezentować właśnie Morez Johnson.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482