Chicago bulls niechcą Ja Moranta pomimo wysokiego kontraktu gwiazdy

W świecie NBA rewolucje kadrowe bywają równie nieprzewidywalne, co kontrowersyjne decyzje sędziowskie. Chicago Bulls, tkwiąc w trakcie przebudowy składu, nieuchronnie wiązani są z plotkami transferowymi dotyczącymi „toksycznych” czy może lepiej – obciążających finansowo – kontraktów. Czy to oznacza, że Ja Morant, dynamiczny rozgrywający Memphis Grizzlies, może znaleźć się na celowniku Byków?

Chicago Bulls i cień „złych” kontraktów

Kiedy mówimy o procesie przebudowy (rebuildingu) w Chicago, natychmiast nasuwają się skojarzenia z nieefektywnymi umowami finansowymi. W ostatnim czasie pojawiły się głosy, by działacze Bulls spróbowali „zrehabilitować” wartość wymiany De’Aarona Foxa, gracza, który ma do zarobienia kolosalne 221,7 miliona dolarów do roku 2030, co czyni go potencjalną pułapką dla San Antonio Spurs. Czy biuro Bulls mogłoby spojrzeć na sytuację Ja Moranta w podobnym świetle, rozważając transakcję, która mogłaby zdefiniować ich przyszłość?

Spekulacje transferowe: Kto poluje na Moranta?

Jak dotąd, Chicago nie wykazuje wyraźnego zainteresowania pozyskaniem Moranta. Według informacji przekazanych przez Sama Amicka z The Athletic, na chwilę obecną Morant ma zaledwie dwóch potencjalnych kupców: Sacramento Kings oraz New Orleans Pelicans. Amick na antenie FanDuel TV w programie „Run It Back” stwierdził: „Prawdopodobnie skłaniałbym się ku opcji New Orleans”. Choć to stanowisko Bulls może ewoluować, biorąc pod uwagę rozwijający się rynek, obecnie brakuje sygnałów, by Chicago aktywnie dążyło do pozyskania gwiazdy Grizzlies. To kluczowa kwestia – brak zainteresowania ze strony ekipy z Wietrznego Miasta.

Czy Morant naprawdę pasuje do układanki Bulls?

Morant wchodzi w przedostatni sezon swojego pięcioletniego kontraktu opiewającego na kwotę 197,2 miliona dolarów. Tylko spójrzmy na liczby: w sezonie 2026-2027 rozgrywający ma zgarnąć 42,1 miliona USD, a w 2027-2028 – 44,8 miliona USD. W obecnym stadium jego kariery, choć Morant niewątpliwie jest dynamicznym strzelcem, nie jest już pewniakiem do bycia trwałym fundamentem franchise player dla Grizzlies. Podobnie jak Bulls, Memphis najprawdopodobniej będzie musiało zresetować system, by szukać nowej gwiazdy. Choć przez siedem sezonów w NBA Morant notował średnie na poziomie 22,4 punktu, 7,4 asysty i 4,6 zbiórki, jego miniony sezon 2025-2026 był wyraźnie słabszy z powodu ograniczonej liczby występów (tylko 20 spotkań), gdzie notował 19,5 punktu, 3,3 zbiórki i 8,1 asysty. Zainteresowanie Morantem przez Bulls będzie całkowicie zależne od oceny nowego zarządu odnośnie Josha Giddeya. Jeśli włodarze uznają Giddeya za materiał do wymiany lub gracza świetnie czującego się na pozycji bez piłki, wówczas Morant powinien być rozważany. Jednak, jeśli Chicago planuje długofalowo utrzymać Giddeya, obecność Moranta – mimo jego talentu – mogłaby zahamować rozwój dotychczasowej, młodej osi zespołu.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483