Szok w Denver? Peyton Watson, jeden z najgorętszych „3-and-D” prospektów w lidze, nagle może zmienić barwy klubowe, a Los Angeles Clippers depczą Nuggets po piętach w walce o jego angaż. Czy MVP Zachodu poświęci luksus finansowy, by utrzymać młodego skrzydłowego przy sobie? To saga, której nie można przegapić.
Clippers szturmują po Watsona, ale Nuggets mają asa w rękawie
W świecie NBA rzadko kiedy młody, perspektywiczny „wing” w stylu „trzy plus obrona” (3-and-D) staje się obiektem tak intensywnej rywalizacji. Peyton Watson, zawodnik Denver Nuggets, jest obecnie jednym z najbardziej pożądanych graczy na rynku wolnych agentów, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego status jako restricted free agent. Jak donosi Sam Amick z The Athletic, Nuggets wykazują się zaskakującą otwartością na scenariusze sign-and-trade, co z miejsca ustawiło na uprzywilejowanej pozycji drużyny dysponujące odpowiednim miejscem pod sufitem płacowym.
Na czele wyścigu po 23-letniego atletę meldują się LA Clippers. Mają oni „poważne zainteresowanie” sprowadzeniem Watsona, co mogłoby znacząco wzmocnić ich rotację. Ale tu pojawia się pierwsza komplikacja: Clippers są obecnie w wirze własnych spraw związanych z wolną agenturą – sprawa Bennedicta Mathurina, ich własnego RFA, komplikuje strategiczne manewry.
Amick podkreśla, że chociaż zainteresowanie Watsonem jest widoczne, Clippers muszą najpierw ułożyć swoje wewnętrzne sprawy. Co więcej, z perspektywy budżetowej, tylko nieliczni mogą złożyć ofertę, na którą Watson faktycznie się skusi, mówiąc o kontrakcie przekraczającym 25 milionów dolarów rocznie. Na razie, poza Brooklyn Nets, to właśnie Clippers mają przestrzeń, by złożyć taką propozycję.
Jak LA Clippers mogą wyrwać Watsona z Denver? Szanse i przeszkody
Dla Clippersów, sprowadzenie gracza kalibru Watsona byłoby transferowym strzałem w dziesiątkę, ale droga do sukcesu jest wybrukowana problemami kontraktowymi. Analizując dostępne aktywa, Los Angeles brakuje znaczącej liczby kontraktów, które mogłyby zostać wykorzystane do zrównoważenia potencjalnej kwoty, jaką Watson ma otrzymać.
Oczywiście, istnieje teoretyczna ścieżka: ewentualny handel dwukrotnym All-Star Brandonem Ingramem, którego Clippers przejęli kiedyś w wymianie za Kawhi’ego Leonarda. Jednakże, kluczową przeszkodą jest tu hierarchia ważności w strukturze klubu. Clippers traktują Darryusa Garlanda jako przyszłego rozgrywającego i element „nietykalny”. W związku z tym, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla LA jest złożenie agresywnej oferty za Watsona i modlitwa, że Nuggets nie zdecydują się na wyrównanie. Byłby to klasyczny hazard w wolnej agenturze.
Czy Nuggets zaryzykują budżetowe szaleństwo dla zachowania mistrzowskiego rdzenia?
Przez długi czas panowało przekonanie, że Denver Nuggets, podobnie jak w poprzednich latach, będą starać się agresywnie ciąć pensje, by utrzymać się poniżej drugiego progu luksusowego podziału podatkowego (second apron). Utrzymanie Watsona przy kontrakcie wartym ponad 25 milionów dolarów rocznie z pewnością popchnęłoby ich w górę, zmuszając do głębokiego sięgnięcia do kieszeni.
Jednakże, źródła sugerują, że zarząd Nuggets ma wyższy priorytet, który może przeważyć nad obawami finansowymi: utrzymanie Nikoli Jokicia na dłużej. A utrata Watsona, kluczowego elementu obrony i dynamicznego skrzydłowego, mogłaby w tym kontekście być zbyt dużym ciosem politycznym i sportowym.
Zgodnie z najnowszymi informacjami, Nuggets są przygotowani na dopłacenie: „Denver Nuggets zamierzają dopasować wszelkie oferty na swojego restricted free agenta Peytona Watsona, gdy tylko zniesiony zostanie moratorium NBA w poniedziałek,” powiedzieli anonimowi informatorzy.
Co więcej, ta gotowość do wydawania idzie w parze z innymi gigantycznymi ruchami. Jak donosi Amick, zarząd kierowany przez Bena Tenzer i Jona Wallace’a nie otrzymał od właścicieli mandatów do obcinania kosztów. Co ciekawe, to samo otoczenie mówi, że Nuggets są w grze o usługami wolnego agenta LeBrona Jamesa (którego, notabene, reprezentuje ten sam agent co Watsona). Doprowadzenie do powrotu Watsona i pozyskanie Jamesa do rdzenia, w którym figurują już Jokić, Jamal Murray, Aaron Gordon i Cameron Johnson, uczyniłoby z Nuggets absolutnego hegemona ligi na nadchodzący sezon.









