Cooper Flagg opuści pierwszy mecz sezonu z powodu choroby.

Przed nami starcie Dallas Mavericks z New York Knicks, w którym fani ujrzą kompletnie osłabioną ekipę Teksańczyków. Absencja Coopera Flagg’a, niekwestionowanego lidera i najlepszego strzelca debiutującego składu, to prawdziwy cios dla notujących fatalny start Mavs. Czy to oznacza gwóźdź do trumny dla ich szans na zwycięstwo w tym starciu transmitowanym ogólnokrajowo?

Koniec passy: Dlaczego Cooper Flagg nie zagra z Knicksami?

To, co musiało się stać, stało się. Cooper Flagg, środkowy wybór draftu i natychmiastowy motor napędowy Dallas Mavericks, opuści swój pierwszy mecz w karierze w NBA. Nie jest to spowodowane kolejną kontuzją struktur taktycznych — leczenie barku czy kciuka to już przeszłość. Tym razem wykluczyła go choroba.

Jak donosi The Athletic, 18-letni talent został wycofany z gry w spotkaniu zaplanowanym na wieczór przeciwko New York Knicks. To symboliczny moment, ponieważ Flagg miał na swoim koncie fantastyczną serię 15 rozegranych meczów, w których udowodnił, że jest przyszłością organizacji.

To prawdziwy cios dla Mavericks, którzy aktualnie balansują na krawędzi z bilansem 4-11. A przecież Flagg nie odpuszczał – początek sezonu spędził, grając pomimo drobnych problemów, takich jak ból lewego ramienia czy uraz prawego kciuka, który wymagał usztywnienia. Ale tym razem powodem jest choroba.

Statystyki Flagg’a po pierwszych 15 spotkaniach ligowych mówią same za siebie: średnio 15,5 punktu, 6,3 zbiórki i 3,1 asysty. Te liczby nie tylko czynią go czołowym strzelcem Mavericks, ale również liderem zespołu pod względem łącznego czasu spędzonego na parkiecie. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że Jayson Kidd traci swojego najbardziej niezawodnego i wszechstronnego gracza z obwodu.

Koszmarna ławka i dziura w składzie: Jak Dallas spróbuje przeżyć ten wieczór?

Brak Flagg’a to lawinowy problem dla Dallas. Pamiętajmy, że skład podkoszowy jest już mocno osłabiony – gwiazdor Anthony Davis wciąż pauzuje z powodu naciągnięcia lewej łydki i ma wrócić do gry dopiero za 7 do 10 dni po nieobecności na dziewięciu kolejnych meczach. Mamy więc sytuację, w której brakuje dwóch kluczowych zawodników na pozycjach silnego skrzydłowego i centra.

Na szczęście dla Mavs pojawiła się odrobina pozytywnej nowiny: środkowi Dereck Lively II i Daniel Gafford są wymienieni jako „prawdopodobni” i spodziewani na parkiecie przeciwko Nowemu Jorkowi po tym, jak odpoczywali w poniedziałek podczas pogromu z Minnesota Timberwolves (w ramach zarządzania obciążeniem). Ich powrót zagwarantuje Dallas godną ochronę obręczy i walkę o zbiórki.

Co jednak z ofensywą? Zadanie wygenerowania punktów spada teraz jeszcze mocniej na barki P.J. Washingtona, Najiego Marshalla, Caleba Martina (o ile jego własna niedyspozycja pozwoli) oraz Maxa Christie i, co zaskakujące, Klay’a Thompsona, który – wygląda na to – jest kluczowym elementem układanki Jasona Kidda w kreowaniu nietypowych ustawień „forward-heavy”.

Biorąc pod uwagę, że Kyrie Irving i Dante Exum również siedzą na ławce z urazami kolan, to D’Angelo Russell i Brandon Williams muszą przejąć obowiązki rozgrywających. Utrata skuteczności punktowej Flagg’a sprawia, że presja, by rezerwowi trafiali z dystansu i kreowali sytuacje z kozłem, drastycznie wzrasta. To jest absolutnie krytyczny moment dla tych graczy, którzy dotąd grali drugie skrzypce.

Defensywnie, utrata 206-centymetrowego Flagg’a, który oferował niesamowitą wszechstronność w obronie na obwodzie i pomagał na tablicy, jest trudna do zasypania. Stawia to Dallas w bardzo niewygodnej sytuacji w starciu z Knicks, którzy mogą wystawić składy wyposażone w takich graczy jak Mikal Bridges, Josh Hart, a potencjalnie i Karl-Anthony Towns, jeśli ten jest gotowy, plus Jalen Brunson, o ile jego skręcona kostka mu na to pozwoli. Bez Flagg’a i Davisa, Mavs mają deficyt w elitarnych talentach i kreatorach gry, zdolnych do przerywania serii punktowych rywali.

Czy to przełom czy tylko chwilowa zadyszka? Perspektywa na Rookie of the Year

Z szerszej perspektywy, jeden mecz opuszczony z powodu choroby nie powinien fundamentalnie wpłynąć na trajektorię Cooper Flagg’a w wyścigu o nagrodę dla Najlepszego Debiutanta Roku. On jest wciąż jednym z najbardziej efektywnych pierwszoroczniaków w lidze i najjaśniejszym punktem w burzliwym starcie Dallas.

Jednakże, każde opuszczone spotkanie utrudnia Mavericksom wydostanie się z dołka, w którym tkwią na wczesnym etapie sezonu Zachodniej Konferencji.

Knicks wchodzą w ten mecz z bilansem 8-5, podczas gdy Mavs z 4-11, desperacko próbując zatrzymać serię porażek zdefiniowaną przez kontuzje i minimalne przegrane. Bukmacherzy naturalnie faworyzują Nowy Jork, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę stan kadrowy gospodarzy. Pytanie kibiców: „Czy Cooper Flagg zagra dziś przeciwko Knicksom?” ma teraz jednoznaczną odpowiedź: nie zagra z powodu choroby, co stawia i tak już zmagającą się Dallas w jeszcze trudniejszej sytuacji, gdy próbują spowolnić rozkręcający się zespół z Nowego Jorku w transmitowanym ogólnokrajowo hitowym meczu na American Airlines Center.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 435