Dallas Mavericks dołączają do wyścigu o Anfernee Simona, który jest na celowniku rywali z NBA.

Liga NBA znowu miesza w Chicago. Ledwie Bulls stracili Collina Sextona na rzecz Lakers, a już na horyzoncie pojawiają się poważni adoratorzy ich gwiazdy, Anfernee Simonsa. Czy organizacja, która deklaruje przebudowę, faktycznie pozwoli odejść cennemu aktywu? Zapowiada się gorące lato na wolnym agencie.

Czy Anfernee Simons opuści stadiony Bulls? Rynek się rozgrzewa

Zaledwie dzień po tym, jak weteran Collin Sexton zasilił szeregi Los Angeles Lakers w wolnej agenturze, do Chicago docierają niepokojące wieści. Wygląda na to, że Anfernee Simons, jeden z kluczowych graczy Bulls, przyciąga uwagę czołowych drużyn ligi. I to nie tylko tych ze Wschodu – do gry wchodzi kolejny mocny zespół z Konferencji Zachodniej.

Jak donosi Marc Stein z The Stein Line, Dallas Mavericks wyłonili się jako spóźniacze zainteresowani Anfernee Simonsem. To zdecydowanie komplikuje plany Chicago Bulls. Do Mavs dołączają ekipy, które już wcześniej monitorowały sytuację Simonsa w wolnej dacie, a mianowicie Golden State Warriors oraz Miami Heat. Rynek na tego ośmioletniego weterana NBA robi się momentalnie tłoczny, co może przyspieszyć decyzję zawodnika lub samej organizacji.

Osiem lat w NBA i nagłe zainteresowanie: Co to oznacza dla Byków?

Chicago Bulls nie byli zobowiązani do pozbywania się Simonsa w najbliższym okresie wolnego agenta, ale ich strategia przebudowy jest jasna – priorytetem są młodzi gracze i rozwój talentów. Simons, pomimo swojego statusu, był kandydatem do solidnego kontraktu lub, w opcji bardziej aktywnej, do bycia cennym elementem wymiany do walczącego o mistrzostwo klubu. Jednak obecne zainteresowanie sugeruje, że odejście 27-letniego rozgrywającego może być kwestią czasu.

Co wiemy o karierze Simonsa? Został wybrany z 24. numerem w drafcie w 2018 roku przez Portland Trail Blazers i spędził tam pierwsze siedem sezonów swojej kariery. Pod koniec pobytu w Oregonie, Simons transformował się w jednego z najbardziej intrygujących młodych strzelców w lidze. Był to duży nabitek dla Boston Celtics, do którego dołączył przed sezonem 2025-2026.

Transferowa zagadka: Od Celtics do Chicago

Sezon Simonsa w Bostonie nie potrwał długo. Wymieniono go do Chicago tuż przed terminem wymian, ponieważ Celtics potrzebowali wzmocnień pod koszem. Transfer miał wtedy sens, biorąc pod uwagę potrzeby obu drużyn.

W Chicago jednak Simons nie zdążył się wykazać. Kontuzja skróciła jego występy do zaledwie sześciu meczów. W tym krótkim okresie, weteran notował solidne liczby: rzucał ze skutecznością 43,8% z gry i 32,0% za trzy punkty, notując średnio 15,2 punktu na mecz. Oprócz punktowania, dorzucał 3,0 asysty i 2,8 zbiórki. Choć statystyki są przyzwoite, to nie mogły one uchronić go przed falą spekulacji rynkowych, która przetacza się teraz przez ligę. Pytanie brzmi: czy Bulls uda się zatrzymać tego gracza, czy też po prostu nie będą w stanie konkurować finansowo lub sportowo z ekipami takimi jak Mavericks czy Warriors?

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483