Niespodziewana decyzja w Denver mrozi krew w żyłach kibicom Nuggets tuż przed otwarciem okna transferowego; czy to sygnał nadchodzącej rewolucji? Zespół, który jeszcze niedawno sięgał po mistrzostwo, nagle pozbywa się lubelszonego rezerwowego rozgrywającego, co budzi spore kontrowersje. Czy to mądra kalkulacja finansowa, czy może początek większej wyprzedaży kluczowych graczy?
Zaskakujące rozstanie z Jalenem Pickettem: kogo Denver Nuggets puszczają wolno?
Denver Nuggets podjęli szokującą decyzję, która wywołała niemałe poruszenie w lidze NBA, a zwłaszcza wśród fanów „Koni Roboczych” z Kolorado. Otóż, jak donosi Bennett Durando z Denver Post, Nuggets zdecydowali się na odrzucenie opcji drużynowej opiewającej na 2,41 miliona dolarów dla Jalena Picketta. Efekt? Pickett staje się nieograniczonym wolnym agentem, gotowym przyciągnąć zainteresowanie ekip poszukujących taniego uzupełnienia rotacji na pozycji rozgrywającego. To zaskakujący ruch, biorąc pod uwagę, że 26-letni Pickett zaledwie w poprzednim sezonie notował życiowe statystyki, grając solidne minuty, zwłaszcza gdy kontuzje uderzyły w zespół.
W sezonie 2025-2026, Pickett notował średnie 5,2 punktu, 2,3 zbiórki i 2,3 asysty w 16,1 minuty na parkiecie, pojawiając się w 50 spotkaniach, z czego 18 rozpoczynał w pierwszej piątce. Jego najjaśniejszym momentem była fenomenalna potyczka w styczniu, gdzie rzucił 29 punktów i zanotował 7 asyst, prowadząc Nuggets do zwycięstwa nad Philadelphia 76ers. Wybrany z 32. numerem w drafcie 2023, tuż po tym, jak Nuggets zdobyli tytuł, Pickett wydawał się być solidną inwestycją w rezerwy. Teraz, kiedy jest dostępny za darmo, wiele drużyn z pewnością rozważy zakontraktowanie gracza o potencjale „taniego backupu”.
Czy Tyus Jones również żegna się z Denver? Utrata głębi na rozegraniu
Decyzje kadrowe Nuggets nie kończą się na Picketcie. Z wolnego rynku wolnym agentem jest także Tyus Jones, którego Denver pozyskało pod koniec marca, tuż przed końcem sezonu zasadniczego. Jones miał zapewnić niezbędną głębię na pozycji rozgrywającego za plecami Jamala Murraya, i faktycznie dał wartość, dostając cenne minuty rotacyjne, szczególnie podczas bolesnej serii pierwszej rundy play-offów przeciwko Minnesota Timberwolves.
Jones w barwach Nuggets notował średnio 3,0 punktu, 2,4 asysty i 1,1 zbiórki w 14,6 minuty na mecz, trafiając zaledwie 34,9% rzutów z gry. Choć jego statystyki nie powalają, wartość doświadczonego rozgrywającego na rynku rezerwowym jest niezaprzeczalna, co może skomplikować plany Nuggets w kontekście budowania składu na kolejny sezon.
Poza Jokiciem: co jest na stole tej przebudowy?
Po brutalnej porażce w pierwszej rundzie, prezydent Nuggets, Josh Kroenke, jasno zasygnalizował, że klub jest gotów na poważne roszady. Postawił jednak kropkę nad „i” w kwestii najważniejszego gracza. „Wszystko będzie na stole. Z wyjątkiem wymiany Nikolaja [Jokicia], muszę to jasno powiedzieć, bo moje słowa zostały latem ciekawie przekręcone. Ale tak, myślę, że wszystko jest na stole poza wymianą Nikolaja. Uważam, że musimy rozważyć opcję ‘running it back’” – powiedział Kroenke na konferencji prasowej.
Ta wypowiedź jest kluczowa: trzykrotny MVP ligi jest nietykalny, co naturalnie kieruje uwagę na resztę gwiazd dynastycznej maszyny. Oznacza to, że potencjalne, szokujące transfery mogą dotyczyć Jamala Murraya, Aarona Gordona, a nawet Cama Johnsona – trzech kluczowych elementów ofensywnej układanki zaraz po Jokiciu. Plotki transferowe wiążą Nuggets z wieloma gwiazdami, w tym najbardziej medialnie z Jaylenem Brownem z Boston Celtics. Czy odejście Picketta i Jonesa to tylko wstęp do próby wymiany jednego z „Wielkiej Trójki” wspierającej MVP, aby pozyskać gracza na poziomie All-Star i odświeżyć skład wokół Jokicia? Front office Nuggets zdecydowanie sygnalizuje, że pożegnania, które nie dotyczą MVP, są wysoce prawdopodobne.









