Derrick White z Boston Celtics z nagrodą dla najlepszego obrońcy Wschodu.

Dominacja Boston Celtics trwa, a ich dominacja w Strefie Wschodniej wydaje się nie podlegać dyskusji. Zwycięstwo nad Milwaukee Bucks nie było przypadkiem – to manifestacja nowej tożsamości drużyny, której fundamentem, co zaskakujące dla niektórych, jest żelazna defensywa. A na jej czele stoi postać, która właśnie zdobyła zasłużone indywidualne wyróżnienie, cementując swój status kluczowego gracza.

Jak Derrick White przejął kontrolę nad Wschodem i dlaczego to nie jest „rok przerwy”

Boston Celtics zdominowali Milwaukee Bucks w poniedziałkowy wieczór, wygrywając 108 do 81. To zwycięstwo podniosło bilans Celtics do 41-20, umacniając ich na drugiej pozycji we Wschodniej Konferencji, pomimo wcześniejszych spekulacji, że jest to dla nich swego rodzaju „rok przerwy”. Drużyna z Massachusetts narzuciła swój styl od pierwszej syreny, a kluczem do tej dominacji była obrona. Celtics zatrzymali Bucks na zaledwie 81 punktach – to najnowszy dowód na to, jak silną tożsamość defensywną zbudowali w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

I właśnie we wtorek nadeszły kolejne doskonałe wieści dla formacji obronnej Bostonu.

Bohater obrony: White Oklaskiwany Miesiącem

Derrick White został uhonorowany nagrodą Obrońcy Miesiąca Konferencji Wschodniej za luty. To dla niego pierwsze takie trofeum w karierze i zarazem pierwsze dla zawodnika Celtics od momentu ustanowienia tej nagrody. Dla porządku, na Zachodzie analogiczną nagrodę zgarnął Victor Wembanyama.

White zagrał we wszystkich jedenastu meczach Celtics w lutym, podczas których drużyna zanotowała bilans 9-2. Jego produkcja defensywna była oszałamiająca w wielu kategoriach. Bloku niemal dwa razy na mecz, notując jednocześnie co najmniej jeden blok i jeden przechwyt w sześciu kolejnych spotkaniach pod koniec miesiąca. Żaden inny obrońca w lidze nie miał tylu wymuszonych rzutów na sobie co White w lutym. To wyróżnienie to twardy dowód na to, co trenerzy i koledzy z drużyny powtarzali przez cały sezon – White jest absolutnie kluczowy. Wreszcie ma nagrodę, która to potwierdza.

Co sprawia, że obrona White’a jest elitarna? To statystyki, które ranią rywali

Obrona Celtics w lutym była po prostu miażdżąca. Rywale kończyli mecze, mając skuteczność rzutową poniżej 43 procent, notując średnio mniej niż 37 trafionych rzutów z gry na mecz. White był kotwicą, która to wszystko spajała. W tym sezonie notuje więcej bloków i przechwytów niż kiedykolwiek w swojej karierze. Co więcej, efektywność defensywna Celtics drastycznie wzrasta, gdy White przebywa na parkiecie.

Jego kolega z drużyny, Jaylen Brown, od dawna otwarcie wypowiada się na temat defensywnej znakomitości White’a. Już miesiąc temu Brown argumentował, że White zasługuje na miejsce w Meczu Gwiazd z powodu swojego wpływu na obie strony parkietu.

Brown stwierdził:

„Myślę, że Derrick White gra na poziomie All-Star, ponieważ gra po obu stronach parkietu. I to nie jest brak szacunku dla tych innych facetów, którzy może są brani pod uwagę do All-Star, ale jest to wyraźna różnica”.

Brown poszedł dalej, sugerując, że White powinien być brany pod uwagę w dyskusji o najwyższe laury defensywne:

„Myślę, że Derrick jest kandydatem do Pierwszej Piątki All-Defense, a może nawet do Obrońcy Roku” – dodał Brown.

I trudno się z nim nie zgodzić, zwłaszcza gdy patrzy się na jego wpływ na kluczowe momenty meczów, często biorąc na siebie najtrudniejsze zadania krycia.

Czekając na powrót supergwiazdy: Jak White wypełnia lukę po Tatuma

W środowym raporcie o kontuzjach widnieje tylko jeden nazwisko: Jayson Tatum pozostaje poza grą z powodu leczenia ścięgna Achillesa prawej nogi. Plotki sugerują, że jego powrót może nastąpić podczas piątkowego meczu u siebie z Dallas Mavericks, ponieważ Tatum miał wyrazić chęć zagrania pierwszego meczu po kontuzji przed własną publicznością w TD Garden.

Defensywna doskonałość White’a okazała się kluczowa podczas nieobecności Tatuma. Celtics zbudowali swoją tożsamość wokół obrony, czekając na powrót swojej największej gwiazdy. White jest awangardą tej właśnie tożsamości. To on zmusza rywali do popełniania błędów, on zamyka przestrzenie, on jest tym, który zawsze jest tam, gdzie powinien być, a często tam, gdzie nikt się go nie spodziewa. Jego gra to esencja koszykówki zespołowej, a jej efekty są widoczne w tabeli. Celtics nie tylko przetrwali jego absencję, oni rozkwitli defensywnie.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 256

Leave A Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *