Luka Dončić znów na szczycie! Słoweński magik zapisał się w annałach NBA, ale czy to wystarczy, by odwrócić losy Los Angeles Lakers? Jego najnowsze osiągnięcie sprawia, że na nowo rozpalają się dyskusje o przyszłości ligi i fundamentach, na których ma opierać się kalifornijska potęga.
Dončić w panteonie legend: Szóste wyróżnienie All-NBA First Team przed 27. urodzinami
Luka Dončić, gwiazda Los Angeles Lakers, osiągnął kamień milowy, który wcześniej zarezerwowany był dla absolutnej elity koszykówki. W niedzielę ogłoszono, że Słoweniec znalazł się w pierwszej piątce All-NBA po raz szósty w swojej karierze. To wyczyn, który w tak młodym wieku udało się powtórzyć zaledwie czterem legendom: Timowi Duncanowi (siedem razy), LeBronowi Jamesowi (sześć razy), Oscarowi Robertsonowi (sześć razy) oraz Bobowi Pettitowi (sześć razy). Pomyślmy chwilę o skali tego osiągnięcia – to wejście do klubu, gdzie zasiadają sami tytani.
Jak podał reporter Lakers, Mike Truddell, Dončić nie tylko zasłużenie znalazł się w drużynie, ale i zdominował statystyki. „Dončić przewodził NBA w punktach (33,5 punktu na mecz), był trzeci w asystach (8,3) i szósty w przechwytach (1,6)”. To nie jest tylko wszechstronność, to niemal hermetyczna dominacja w kluczowych aspektach gry. Przyznamy, że jego statystyczna maszyna rzadko zwalnia.
Sześć nominacji do pierwszej piątki All-NBA w wieku 26 lat stawia go na równej pozycji z takimi graczami jak Kevin Durant, Hakeem Olajuwon, James Harden, George Mikan czy Elvin Hayes. Chce zdobyć więcej? Potrzeba mu jednego, by zrównać się z Wiltem Chamberlainem i Giannisem Antetokounmpo, a dwóch, by dogonić Shaquille’a O’Neala i jego osiem wyróżnień. Lista ta ma charakter niemal mitologiczny, a Dončić jest na niej już teraz stałym bywalcem.
Odpadnięcie z elity i powrót: Jak Dončić zredefiniował reguły wykluczenia
Warto pamiętać, że ten rok to spektakularny powrót do absolutnej czołówki. W poprzednim sezonie Dončić wypadł z listy All-NBA, ponieważ nie spełnił wymogu rozegrania 65 meczów, głównie z powodu kontuzji. Była to pierwsza taka sytuacja od jego drugiego sezonu, odkąd w latach 2019-2020 do 2023-2024 nieprzerwanie meldował się w pierwszej piątce. To pokazuje, jak krucha może być passa i jak ważna jest dyspozycja fizyczna.
Głosowanie ligi potwierdziło jego dominację: Dončić otrzymał 91 głosów na First Team i dziewięć na Second Team, co dało mu 482 punkty. Dla porównania, Shai Gilgeous-Alexander i Nikola Jokić zgarnęli po 100 głosów pierwszej piątki, a Victor Wembanyama 99. Ta rywalizacja na szczycie jest brutalna, ale Dončić udowodnił, że mimo trudności, nadal należy do ścisłego grona wybrańców.
Niektórzy analitycy podkreślają, że Dončić jest jednym z zaledwie 22 zawodników w historii ligi, którzy zebrali sześć nominacji All-NBA First Team. Warto spojrzeć, kto jest wyżej: na szczycie LeBron James z trzynastoma, a dalej legendy bitego złota: Kobe Bryant i Karl Malone z jedenastoma. To perspektywa, która czyni jego obecne osiągnięcie jeszcze bardziej imponującym.
Rebudowa wokół Słoweńca: Lakers stawiają wszystko na jedną kartę
Osiągnięcie Dončicia stanowi potężne potwierdzenie dla zarządu Los Angeles Lakers, zwłaszcza dla szefa operacji koszykarskich, Roba Pelinki. Po tym, jak drużyna została zmieciona przez Oklahoma City Thunder w drugiej rundzie play-offów, Pelinka jasno zakomunikował, że plan na lato to przebudowa składu wokół Słoweńca. Wszak to on jest uznawany za jeden z pięciu najlepszych graczy w NBA.
Pelinka skwitował to dosadnie: „Archetyp składu, którego pragniemy, zostanie dostosowany wokół Luki i tego, czego on potrzebuje” – powiedział dla The Athletic. Manager Lakers jasno daje do zrozumienia, że Dončić to centrum wszechświata dla Franczyzy. Wypowiedź ta sugeruje chęć powrotu do formuły, która przyniosła mu sukces z Dallas Mavericks.
W Teksasie Dončić błyszczał w otoczeniu atletycznych graczy podkoszowych (jak Derreck Lively, Daniel Gafford) oraz skrzydłowych typu „3-and-D” (P.J. Washington, Derrick Jones Jr., Josh Green). To właśnie te elementy – przestrzeń, obrona obwodowa i wsparcie na pozycji centra – mają być priorytetami dla Lakers w procesie retoolingu.
Mimo że Dončić planuje letni odpoczynek w rodzinié Słowenii, Lakers mają pracować w ścisłej koordynacji z nim przy przebudowie składu. Pelinka zapowiada gruntowne zmiany: „To pełna przebudowa i przestrojenie, dodanie do wspaniałych elementów, które już tu są – a które doprowadziły do sukcesu – by wynieść je na wyższy poziom” – dodał, podkreślając, że praca ta będzie trwała przez całe lato. Co ciekawe, Lakers mogą dysponować blisko 50 milionami dolarów w przestrzeni pod sufitem płacowym, nawet po przedłużeniu kontraktu z Austinem Reavesem. Pytanie, jak mądrze wykorzystają te środki, by w końcu zbudować wokół Luki drużynę zdolną do walki o mistrzostwo.









