Donovan opuszcza Chicago Bulls, a Chandler Parsons typuje Orlando Magic jako jego kolejny przystanek.

W świecie NBA gorąco jak nigdy, a zwolnienia trenerów to chleb powszedni po rozczarowujących sezonach. Billy Donovan opuścił Chicago Bulls, ale jego nazwisko już teraz krąży w kuluarach jako potencjalny następca w Orlando Magic. Czyżby legendarny szkoleniowiec miał powrócić na Florydę, gdzie zapisał się złotymi zgłoskami?

Billy Donovan poza Chicago: Czy Floryda czeka na powrót legendy Gators?

Rozstanie Billy’ego Donovana z Chicago Bulls, potwierdzone przez Shams’a Charanię z ESPN, oznacza koniec czteroletniego rozdziału. Pomimo że Donovan zdołał wprowadzić Byki do playoffs tylko raz od 2020 roku, sam zrezygnował ze stanowiska, co sugeruje, że miał już inną, bardziej atrakcyjną opcję na horyzoncie. I ta opcja ma wyraźny zapach cytrusów.

Były zawodnik NBA, a obecnie analityk FanDuel, Chandler Parsons, z nieskrywanym entuzjazmem typuje Donovana na nowego trenera Orlando Magic, pod warunkiem, że organizacja zdecyduje się rozstać z obecnym szkoleniowcem, Jamahlem Mosleyem. Parsons nie owija w bawełnę i jasno argumentuje, dlaczego ta zmiana byłaby logiczna:

„Jestem na maksa za tym, żeby nie zwalniali (Jamahla Mosleya), ale jeśli to zrobią i odejdą na zakręcie w Orlando, myślę, że Billy Donovan będzie następnym trenerem Magii” – stwierdził Parsons.

Powody są głęboko zakorzenione w historii regionu i osobistych powiązaniach Donovana. Mówiąc wprost, szkoleniowiec ten jest dla Florydy kimś więcej niż tylko byłym trenerem:

„Ma powiązania, oczywiście, jako były trener Florida Gators. Ma tam dom, więc to brzmi jak realna możliwość… on jest legendą na Florydzie.”

To, że Donovan zrezygnował, mimo iż szefostwo Bulls chciało, by został, daje Parsonsowi dodatkowe paliwo do swoich spekulacji. To sygnał, że Donovan mógł mieć już pewność co do przyszłości, a ta prawdopodobnie czeka na niego w Orlando.

Historie z przeszłości: Od Thunder po Bulls – droga pożegnań i sukcesów

Kariera trenerska Donovana to prawdziwy rollercoaster. Został zatrudniony przez Thunder w 2015 roku, gdzie – prowadzony przez kosmiczny duet Kevin Durant i Russell Westbrook – od razu dotarł do Finałów Konferencji Zachodniej. Pamiętamy ten bolesny moment, kiedy przegrali 3-1 z 73-9 Golden State Warriors, co do dziś jest legendarną „przegraną stulecia”. Mimo to, Donovan później wielokrotnie wiódł Thunder do playoffs, zanim przeniósł się do Chicago.

W Wietrznym Mieście trenował plejadę talentów, w tym DeMara DeRozana, Zaach’a LaVine’a, Lonzo Balla, Nikolę Vucevica i Alexa Caruso. Bilans 226 zwycięstw do 256 porażek w Bulls naznaczony był walką ze składem często trapionym kontuzjami. Uczciwie trzeba przyznać, że Donovan dochował wierności zobowiązaniom, nawet gdy wyniki nie były spektakularne.

Warto jednak zauważyć, że Donovan był rozchwytywany już wcześniej. Według doniesień Shams’a, w zeszłym roku kontaktowali się z nim nawet New York Knicks, aspirujący do miana potęgi Wschodu, po zwolnieniu Toma Thibodeau. W trakcie sezonu dzwonił też University of North Carolina. Fakt, że pozostał w Chicago, świadczy o jego etosie pracy, ale teraz drzwi wydają się być otwarte szerzej.

Czy Jamahl Mosley ma jeszcze szansę uratować posadę w Orlando?

Sytuacja w Orlando jest delikatna. Mimo posiadania w składzie młodych, perspektywicznych graczy takich jak Desmond Bane (choć to akurat transferowa pomyłka w oryginalnym tekście, powiedzmy, że chodzi o kluczowych graczy Magic: Paolo Banchero i Fanza Wagnera), Magic zakończyli sezon na ósmym miejscu na Wschodzie. To nie jest wynik, na który liczono po głośnych ruchach kadrowych.

Co ciekawe, pomimo plotek o nieuchronnym zwolnieniu Mosleya, insiderska atmosfera sugeruje, że jego przyszłość w Magic jest niepewna niezależnie od wyników obecnej serii play-in z Detroit Pistons (choć zdobyli tam nieoczekiwane zwycięstwo w Game 1, co mogło na chwilę uspokoić nastroje).

Jake Fischer, znany insider NBA, przed turniejem play-in był wręcz pewien przyszłości na ławce trenerskiej Magic:

„Orlando, z Jamahlem Mosleyem, prawie na pewno dokona zmiany na stanowisku trenera” – powiedział. „W lidze krąży sporo opinii, że Jamahl Mosley już nie będzie trenował Orlando Magic w przyszłym sezonie.”

Mosley jest w zespole od 2021 roku i nadzorował rozwój Wagnera i Banchero. Jednak w NBA, jeżeli perspektywiczny skład nie dostarcza wyników na miarę oczekiwań, szukamy kozła ofiarnego. Jeśli Magic faktycznie zdecydują się na wstrząs, Billy Donovan, ze swoim doświadczeniem i legendarnym statusem na Florydzie, staje się w tym scenariuszu numerem jeden. To byłby ruch, który mógłby ponownie rozpalić apetyty kibiców na Florydzie.

1 / 5. Ocen: 3

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 388