Golden State Warriors zaskoczyli świat NBA, wybierając Yaxela Lendeborga z numerem 11 w drafcie 2026. Pozyskanie 23-latka, najstarszego gracza w czołowej dziesiątce, natychmiast wywołało pytania o jego wiek w kontekście przebudowywanego składu. Jednak dyrektor generalny Mike Dunleavy Jr. zdaje się mieć na ten temat jasną wizję, sprowadzając gracza gotowego do gry natychmiast.
Wiek Lendeborga: Dunleavy zripostował żartem
Golden State Warriors dokonali wyboru numer 11 w drafcie, stawiając na Yaxela Lendeborga, gracza, który ma już 23 lata i skończy 24 we wrześniu. To czyni go starszym od pozostałych dziesięciu wybranych graczy o co najmniej trzy lata, a kwestia jego wieku towarzyszyła mu przez cały okres przeddraftowy. Czy to problem dla organizacji, która wciąż polega na weteranach? Generalny menedżer Mike Dunleavy Jr. rozwiał wszelkie obawy z charakterystycznym dla siebie humorem.
Odpowiadając dziennikarzom po wyborze, Dunleavy rzucił zdanie, które zamknęło dyskusję: („Ma co? 23? Prawie 24?” – zapytał Dunleavy). „Nie martwię się, bo on nie ma 38 lat.”
Ten żart, choć zabawny, miał głębokie uzasadnienie merytoryczne. W szatni Warriors Stephen Curry ma już 38 lat, Draymond Green 36, a Jimmy Butler wraca po kontuzji w wieku 37 lat. W tym kontekście 23-latek, świeżo po zdobyciu mistrzostwa kraju, jawi się jako realny zastrzyk młodości. Warriors nie budują zespołu na odległą przyszłość; ich celem jest walka o mistrzostwo tu i teraz. Gotowość Lendeborga do natychmiastowego wniesienia wkładu była kluczowa.
Dlaczego ten wybór ma sens dla Dynasty Warriors?
Dunleavy wprost określił, co Lendeborg wnosi do składu, który desperacko potrzebuje wszechstronnego skrzydłowego. Warriors wchodzą w nowy sezon z luką w głębi składu na pozycjach „skrzydłowych”, zwłaszcza że Moses Moody będzie niedostępny do okolic All-Star break. Lendeborg ma wypełnić tę lukę od pierwszego dnia.
Jak stwierdził Dunleavy: „Potrafi grać absolutnie wszystko. Potencjalnie może kryć od jedynki do piątki. Ofensywnie jest skrzydłowym, który może zagrać jako niski center w small-ball. A sposób, w jaki prowadzi piłkę, sugeruje, że może przejąć obowiązki rozgrywającego w obwodzie. To właśnie wszechstronność jest intrygująca w tym wyborze dla nas”.
Lendeborg zakończył uniwersytecką karierę w Michigan, notując średnie 15,1 punktu, 6,8 zbiórki i 3,2 asysty, zdobywając nagrodę Big Ten Player of the Year i prowadząc Wolverines do tytułu mistrza kraju. Rozegrał 112 meczów w NCAA, co oznacza, że na ring NBA wchodzi z poziomem doświadczenia, jakiego brakuje większości graczy z loterii.
Napięcie w sali konferencyjnej: Kto naciskał na zegar draftu?
Sam wybór nie obył się bez zaskakującego podtekstu. Krótki klip z sali konferencyjnej Warriors pokazał widoczne napięcie między prezesem Joe Lacobem a Dunleavym tuż przed ogłoszeniem decyzji. Dunleavy później wyjaśnił, że chodziło po prostu o cierpliwość.
„Z naszego punktu widzenia on był tym gościem” – powiedział Dunleavy. „Ale chcieliśmy go jeszcze raz przeanalizować i upewnić się, że nic nam nie umknęło, co mogłoby wpaść nam w ręce i mieć sens. Joe mówił: ‘Chodź, po prostu wybierzmy tego faceta’. Ja na to: ‘Joe, mamy czas’. On po prostu stawał się niecierpliwy, byśmy wybrali Yaxela.”
Warto zauważyć, że Brayden Burries i Morez Johnson Jr. zostali wybrani odpowiednio z numerami dziewięć i dziesięć, zanim Warriors dokonali swojego wyboru. Po odejściu tych kandydatów, Lendeborg stał się opcją oczywistą.
Co dalej? Szybkie wejście do gry
Dunleavy był szczery co do realiów, w jakich Lendeborg się znajdzie. Ograniczenia kadrowe i sytuacja kontuzji niemal gwarantują, że jako pierwszoroczniak (rookie) zostanie rzucony na głęboką wodę, niezależnie od tego, czy zespół planował tak dużą natychmiastową odpowiedzialność.
Według słów Dunleavy’ego: „W przyszłym roku, szczerze mówiąc, niezależnie od tego, czy będziemy tego chcieli, czy nie (…) biorąc pod uwagę ograniczenia naszego składu, kontuzje i tym podobne sprawy, ta szansa się pojawi.”
Dla gracza tak dobrze przygotowanego fizycznie i mentalnie jak Lendeborg, to nie musi być problem. Kontrowersje wokół wieku cichną, gdy weterani w szatni Warriors są na schyłku kariery. Ta różnica ma znaczenie większe niż gdziekolwiek indziej w lidze. Debata się skończyła. Czas na pracę.









