Edwards wraca do gry w poniedziałek przeciwko Mavericks.

To, co miało być chwilową przerwą, zamienia się w dramatyczne wyczekiwanie dla fanów Minnesota Timberwolves. Anthony Edwards, motor napędowy ataku Wilków, od dłuższego czasu pauzuje z powodu kontuzji kolana, a każde nieobecne spotkanie odbija się na walce o najwyższe rozstawienie na Zachodzie. Czy „Ant-Man” jest już na ostatniej prostej? Eksperci wskazują na konkretny termin, który może odmienić losy T-Wolves. Bądźcie gotowi, bo powrót gwiazdy może nastąpić lada chwila.

Kiedy „Ant-Man” wraca do gry? Najnowsze wieści o kolanie Edwardsa

Saga kontuzji Anthony’ego Edwardsa, który opuścił ostatnie sześć spotkań, w tym sobotnią porażkę z Detroit Pistons, powoli zmierza ku końcowi. Oficjalnie mówi się o prawym kolanie i zapaleniu, co brzmi jak klasyczny przypadek ostrożności przed zbliżającymi się play-offami. Przez 12 dni nie widzieliśmy swojego superbohatera w akcji, co było podyktowane chęcią pełnego wyleczenia przed decydującą fazą sezonu.

Jednak dzięki doniesieniom czołowych insiderów, atmosfera wokół Minnesoty staje się bardziej optymistyczna. Jak informuje Jon Krawczynski z The Athletic, Edwards ma szansę wrócić na parkiet już w poniedziałek, kiedy Timberwolves zmierzą się z Dallas Mavericks. Ten mecz staje się coraz bardziej prawdopodobną datą reinkorporacji naszej gwiazdy.

Krawczynski sugeruje: (tłumaczenie) „Wszystkie znaki wskazują na powrót Edwardsa w poniedziałek w Dallas, co da Timberwolvesom potrzebny impuls, gdy zbliżają się play-offy”. Co więcej, insider dodał, że Edwards intensywnie pracował indywidualnie w ośrodku klubowym w tym tygodniu i został przez sztab medyczny dopuszczony w piątek do wszystkich aktywności koszykarskich na boisku. Choć wciąż musi przejść trening w niedzielę oraz sesję strzelecką w poniedziałek, by uzyskać pełną akceptację, jego koledzy z drużyny opuszczali arenę w sobotę wieczorem z przekonaniem, że zobaczą go w mundurze szybciej, niż później.

Dla Edwardsa, który jest kandydatem do poziomu All-NBA i aktualnie notuje rekordowe w karierze 29,5 punktu, 5,1 zbiórki i 3,7 asysty przy fenomenalnej efektywności 49,2% z gry (co plasuje go na trzecim miejscu w lidze pod względem punktowania), to powrót w okolicach dwóch tygodni od wykluczenia jest całkiem szybki. Pamiętajmy, że początkowe prognozy Shams Charanii mówiły o okresie od tygodnia do dwóch tygodni rekonwalescencji.

Wpływ na rankingi i kontrowersyjny „Regulamin 65 meczów”

Brak Edwardsa zbiegł się w czasie z lekkim potknięciem Wilków, które obecnie walczą zacięcie o lepsze rozstawienie na Zachodzie WNBA, zajmując piąte miejsce z bilansem 45-29. Każda wygrana jest na wagę złota, zwłaszcza że terminarz do końca sezonu regularnego liczy już tylko osiem spotkań.

Warto zwrócić uwagę na aspekt formalny — przez tę pauzę Edwards balansuje na krawędzi regulaminu NBA dotyczącego 65 rozegranych meczów, który jest warunkiem przyznawania nagród indywidualnych na koniec sezonu. Choć dla kibiców ważniejsza jest zdrowa gwiazda w play-offach, sam fakt pominięcia w głosowaniach z powodu nieregulaminowej liczby występów to temat, który budzi obecnie spore kontrowersje w ligowym środowisku. Szybki powrót w poniedziałek pozwoliłby mu złapać oddech w tej klasyfikacji.

Stan apteki Minnesota Timberwolves: Nie tylko Ant-Man miał problemy

Kiedy Edwards siedział na ławce, problemy zdrowotne dotknęły również innych kluczowych graczy. W sobotnim meczu z Detroit Pistons na liście nieobecnych znaleźli się Ayo Dosunmu oraz Jaden McDaniels.

Dosunmu zmagał się z urazem łydki, który Krawczynski określił jako „niepokojący”. Z kolei McDaniels opuścił parkiet z powodu skurczów w meczu z Houston Rockets, a mimo początkowej optymizmu co do braku przerwy, ostatecznie wylądował w raportach kontuzji z powodu bólu prawego kolana.

Cała trójka, co jest kluczową informacją, jest obecnie oznaczona jako „day-to-day” (grający z dnia na dzień) i nie przewiduje się długotrwałej absencji. W oficjalnym raporcie przed meczem z Pistons, Timberwolves PR poinformowali o składzie: „WYKLUCZENI: Dosunmu – Ból prawego łydki; Edwards – Zespół bólowy rzepkowo-udowy prawego kolana; McDaniels – Ból prawego kolana”. To pokazuje, że mimo powrotu Edwardsa, zespół ten cały czas balansuje na cienkiej linie, jeśli chodzi o kondycję kluczowych ogniw. Jednak powrót lidera, który jest na ścieżce najlepszego sezonu w swojej dotychczasowej karierze, to potężny sygnał dla całej Konferencji Zachodniej.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483