Eksperci radzą: Boston Celtics powinni celować w weterana C.J. McColluma.

Sezon 2026 był dla Boston Celtics torturą, pomimo znakomitej gry Jaya Browna, który musiał ciągnąć wózek pod nieobecność kontuzjowanego Jayson Tatuma. Cicha jesień i bolesny odpad w pierwszej rundzie play-off przeciwko 76ers sprawiły, że Zieloni muszą dokonać drastycznych ruchów kadrowych, jeśli chcą wrócić na tron. Czy to oznacza rozbicie duetu Tatum-Brown, czy może poszukiwanie weterana, który zagwarantuje chłodną krew w decydujących momentach?

Po co komu Giannis, skoro można mieć weterana gaszącego pożary? CJ McCollum wisi w powietrzu

Po takim rozczarowaniu, spekulacje na temat transferów w Bostonie rozgorzały na nowo. O ile plotki łączące Celtics z absolutnymi gigantami, takimi jak Giannis Antetokounmpo, to raczej materiał na fan fiction, o tyle realistyczne wzmocnienia wydają się być na wyciągnięcie ręki. W tym kontekście pada nazwisko gracza, który dla wielu jest idealnym uzupełnieniem niecierpliwej układanki Bradzie Stevensie: CJ McCollum.

Ben Handler z portalu Hardwood Houdini sugeruje, że 13-letni weteran jest „idealnym dopasowaniem” do letnich planów Celtics. Pomyślcie o tym: McCollum jako szósty zawodnik wchodzący z ławki, albo nawet jako niespodziewany piąty starter, który potrafi zamknąć mecz w decydujących minutach. „Świetnie wpasowałby się w to, czego potrzebuje zespół, a jego udowodnione umiejętności z play-off i charakter clutch playera, plus ostatnie sukcesy przeciwko Knicks, byłyby ogromnym bonusem” – twierdzi Handler, wskazując na jego dynamiczny występ w starciu Atlanta Hawks z New York Knicks.

McCollum w pierwszych trzech meczach tej serii z Knicks serwował koszykarskie fajerwerki, notując średnio 27,0 punktu, 3,7 zbiórki i 2,3 asysty, nim obrona Nowego Jorku znalazła na niego sposób. Co ciekawe, Celtics mają solidną amunicję, by go zakontraktować. Mówi się, że mogą mu zaoferować pełną środkową wyjątkowość na wyjątek (Midlevel Exception), szacowaną na około 15,1 miliona dolarów. Weteran z Kentucky mógłby liczyć na wieloletni kontrakt, co sugeruje, że Boston myśli o długoterminowej stabilizacji rotacji.

Czy Trey Murphy III to następca kogoś, kogo nie chcemy ruszać?

O ile McCollum daje gwarancję natychmiastowej jakości i doświadczenia, o tyle młodsze talenty zawsze kuszą perspektywą wzrostu. Bill Simmons, komentując potencjalne ruchy na rynku, wskazał, że Boston może aktywnie zabiegać o Treya Murphy’ego III z New Orleans Pelicans. Simmons przewiduje, że Murphy prawdopodobnie zmieni barwy w ciągu najbliższych trzech tygodni, a Celtics są w grze.

„Myślę, że Boston jest możliwy. Uważaliśmy, że ktokolwiek przegra ten pojedynek [między Spurs a Thunder], jest możliwy. Masz dwa do trzech tygodni, by wytransferować kogoś takiego jak on” – spekulował Simmons w swoim najnowszym podcaście. Murphy był, bez wątpienia, jasnym punktem Pelicans w tym sezonie, notując imponujące statystyki: 21,5 punktu, 5,7 zbiórki, 3,8 asysty i 1,5 przechwytu na mecz. To skrzydłowy z potencjałem na bycie strzelcem uzupełniającym duży duet. Pytanie brzmi, czy Celtics są gotowi poświęcić aktywa na gracza, który wciąż się rozwija, zamiast na sprawdzonego weterana?

Dlaczego rozbicie duetu Tatum-Brown byłoby sportowym samobójstwem?

Po tym, jak Celtics wypuścili z rąk prowadzenie 3-1 w serii z Sixers, naturalne było, że media zaczną rozważać demontaż duetu Jayson Tatum-Jaylen Brown. W końcu wygrali mistrzostwo w 2024 roku, ale zawiedli w 2025 z powodu kontuzji Tatuma i „chłodno” w 2026, gdzie Brown był główną gwiazdą, a i tak odpadli w pierwszej rundzie. Mimo to, rozdzielenie tej dwójki wydaje się być opcją skrajną.

Analitycy, w tym Jay King z The Athletic, są sceptyczni wobec takiego ruchu, chyba że pojawi się oferta absolutnie niemożliwa do odrzucenia. „Celtics mają wiele dróg rozwoju w przyszłym sezonie, nawet jeśli nie zmienią wiele w swoim składzie” – uważa King. „Nie byłbym skłonny handlować Brownem, chyba że jakiś zespół wystawi przytłaczającą ofertę. On jest zwycięzcą, pracowitym graczem i stale się poprawia. Celtics zdają sobie sprawę, że muszą stać się znacznie lepsi, to fakt”. Zatem, choć bolesna porażka sugeruje potrzebę radykalnych zmian, finansowa i chemiczna wartość Browna oraz Tatuma jako rdzenia, który dwa lata temu sięgnął po tytuł, prawdopodobnie ochroni ich przed transferem.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 435