Los Angeles Lakers stoją przed gorącym latem, próbując zbudować skład zdolny do walki o mistrzostwo wokół świeżo upieczonego Luki Dončicia. Przy gigantycznym kontrakcie Słowenca na horyzoncie, General Manager Rob Pelinka musi podjąć kluczowe decyzje dotyczące wzmocnień, od strzelców po obrońców. Czy w tym rewolucyjnym procesie powinni sięgnąć po twardego defensora z Oklahomy, Lu Dort’a, czy może lepiej trzymać się sprawdzonych opcji?
Czy Lakers powinni wystrzegać się obrońcy wycenianego na 82,5 miliona dolarów?
Los Angeles Lakers mierzą się z realną presją, aby jak najszybciej stworzyć kadrę na miarę tytułu, zwłaszcza że nowa, trzyletnia umowa Dončicia na kwotę 165 milionów dolarów wchodzi w życie. Jak wskazuje Bobby Marks z ESPN, lista potrzeb Lakers jest długa: potrzebują strzelców, centra zdolnego do alley-oopów i blokowania rzutów, a także atletycznego skrzydłowego nastawionego na obronę. W teorii rynek jest bogaty w strzelców, jak choćby Luke Kennard, który błyszczał w fazie posezonowej. Z kolei Marcus Smart uchodzi za jednego z najlepszych obrońców na tej pozycji, jednak Lakers mogą rozważać konieczność ulepszenia centrów, potencjalnie zastępując Deandre Aytona. Warto odnotować, że Kennard zostanie wolnym agentem, podczas gdy Smart i Ayton mają opcje zawodnika.
W kontekście wzmocnień obronnych często pojawiało się nazwisko Lu Dort’a z Oklahoma City Thunder. Dort to bez wątpienia jeden z najbardziej nieustępliwych obrońców w lidze, choć jego atletyzm bywa kwestionowany. Jego rzuty potrafią być solidne, ale bywają niestabilne. Dort wchodzi w ostatni rok swojego pięcioletniego kontraktu opiewającego na 82,5 miliona dolarów. Co istotne dla potencjalnych handli, Thunder posiadają opcję klubową pozwalającą na rozwiązanie tej umowy, co czyni go kandydatem na wolnego agenta tego lata.
Jednakże, analitycy ostrzegają przed pochopnym działaniem. Colin Keane z LakeShowLife sugeruje, aby Lakers trzymali się z daleka od Dort’a, zwłaszcza po jego, delikatnie mówiąc, słabym występie w Finałach Konferencji Zachodniej przeciwko San Antonio Spurs. Keane argumentuje: „Dort ma opcję klubową na 18,2 miliona dolarów w tym sezonie. Jego seria spektakularnych wpadek w play-offach sprawia, że niektórzy spekulują, iż Thunder mogą aktywować tę opcję, by wymienić Dort’a, ale Lakers powinni się wstrzymać, nawet jeśli do tego dojdzie”.
Krytycy Dort’a podkreślają drastyczny spadek jego efektywności w najważniejszych meczach. Podczas gdy Marcus Smart, po imponującym play-offie, notował średnio 12,9 punktu, 3,5 zbiórki, 5,1 asysty, 2,4 przechwytu i 1,0 bloku w 10 meczach, Dort był znacznie mniej produktywny w swoich 15 występach, notując zaledwie 5,5 punktu, 2,7 zbiórki i 1,3 asysty. Dla drużyny celującej w mistrzostwo, taka dysproporcja w kluczowym momencie jest alarmująca.
Czy Dort naprawdę chce opuścić OKC po tym, jak zbudował tam swoją karierę?
Mimo spekulacji transferowych i ostrzeżeń ekspertów, sam Lu Dort wydaje się być mocno związany z organizacją Thunder. W wywiadzie po zakończeniu sezonu Dort wyraził swoje silne pragnienie pozostania w Oklahoma City, deklarując pełne zaufanie do generalnego menedżera Sama Presti.
Dort o swojej przyszłości powiedział: „Rozmowa jeszcze się nie odbyła. Mam ogromne zaufanie do tej organizacji, do Sama. Jestem naprawdę wdzięczny za wszystko, co zrobił dla mnie do tej pory. Chcę tu zostać. Ta organizacja, to miasto, ukształtowało mnie jako zawodnika. Moim głównym celem jest pozostanie tutaj”.
Historia Dort’a w OKC to klasyczny przykład sukcesu „undrafted free agent”. Podpisany jako nieoszlifowany talent w 2019 roku, stał się prawdziwą perełką dla Thunder, notując 423 starty na 432 mecze sezonu zasadniczego od debiutu. Jego statystyki kariery to średnio 11,6 punktu, 3,8 zbiórki i 1,6 asysty, przy efektywności rzutowej 41% z gry, 36% za trzy i 79% z linii rzutów wolnych. To solidne liczby dla zawodnika, który z definicji miał być twardym obrońcą.
Rywalizacja na rynku wolnych agentów: Smart kontra Dort
W obliczu potrzeb Lakers, powrót Marcusa Smarta wydaje się opcją bezpieczniejszą i dającą natychmiastowe korzyści, zwłaszcza po jego udanej postawie w play-offach. Smart oferuje sprawdzone walory defensywne i kreowanie gry, czego Dort w kluczowych momentach udowodnił, że potrafi brakować. Dla Lakers, budujących wokół Dončicia, stabilność i doświadczenie play-offowe Smarta mogą być cenniejsze niż potencjał i niepewność związana z ewentualnym „zastrzykiem” atletyzmu, który może okazać się nieskuteczny pod presją. Kierownictwo Lakers, na czele z Robem Pelinką, musi rozważyć, czy bardziej ryzykowny ruch w kierunku Dort’a – zawodnika, który właśnie zaliczył „playoff stinker” – jest warty odsunięcia się od gracza, który w play-offach udowodnił swoją wartość na najwyższym poziomie.









