Zbliżający się deadline transferowy w NBA zawsze rozgrzewa emocje, a dla Boston Celtics, potentata Wschodu, poszukiwanie odpowiedniego centra wydaje się kluczową kwestią. Czy celtowie mają swojego wymarzonego kandydata na „jedynkę” pod obręczą, czy to tylko mrzonki, które szybko się rozwieją w obliczu twardej ligowej rzeczywistości?
Ivica Zubac: Czy to jest ten brakujący element układanki dla Celtics?
Gdy do okna transferowego pozostało niewiele ponad tydzień, rozmowy między drużynami nabierają rumieńców. W kontekście Boston Celtics, naturalnie pojawiają się dyskusje dotyczące wzmocnienia pozycji startującego centra. Według Chrisa Forsberga z NBC Sports Boston, który dzielił się swoimi spostrzeżeniami na podcaście „Celtics Talk”, chorwacki środkowy Los Angeles Clippers, Ivica Zubac, jawi się jako idealny cel dla front officeu kierowanego przez Brada Stevensa.
Forsberg nie owija w bawełnę i jasno określa, dlaczego Zubac byłby tak cennym nabytkiem dla zielono-białych. Stwierdził: „Myślę, że to ten jeden zawodnik, na którego byłbym gotów trochę poszaleć z wydatkami. Jego kontrakt jest niesamowicie pożądany. Spełnia wiele kryteriów. Zawsze plasuje się w czołowej dwudziestce w zbiórkach defensywnych. Myślę, że w zeszłym roku przewodził NBA w tej kategorii. Natychmiast załatałby największą lukę w składzie. Potencjał defensywny jest oczywisty… Dla mnie wszystko sprowadza się do zasady „plug-and-play” (podłącz i graj). Pasuje do tej drużyny. Jest wręcz idealnym zawodnikiem dla tego zespołu.”
Zubac, lat 28, znajduje się w pierwszym roku trzyletniej umowy opiewającej na 58,6 miliona dolarów. W kontekście ligowym to bardzo atrakcyjna wycena za tak solidnego big mana. Bezsprzecznie, Chorwat mógłby rozwiązać szereg problemów Bostonu pod koszem. Jednakże, czy Clippers, którzy ostatnio odwrócili złą passę, w ogóle zechcą pozbyć się swojego podstawowego centra w newralgijnym momencie sezonu? Każda transakcja zakrojona na sprowadzenie Zubaca niemal na pewno wymagałaby od Celtics oddania co najmniej jednego młodego talentu oraz przyszłych wyborów w drafcie. To nie będzie tania zabawa.
Clippers mają inne plany – czy Zubac jest na sprzedaż?
Rynek transferowy bywa brutalny, ale czasami realia sportowe biorą górę nad teoretycznymi potrzebami innych ekip. Według informacji udzielonych przez insidera NBA, Jake’a Fischera, w jego najnowszym biuletynie „Stein Line Newsletter”, zainteresowanie Clippers możliwością rozstania się z Zubacem znacząco zmalało w miarę postępu sezonu.
Fischer donosił: „Byłem pod wrażeniem, jak skupieni wydawali się Clippers, kiedy przybyli do Barclays Center w zeszły piątek i po prostu zmiażdżyli Nets. Mogę wam również powiedzieć, na podstawie rozmów z wieloma zespołami, że wszelkie nadzieje na to, że Clippers pozbędą się Zubaca lub Jamesa Hardena, znacząco osłabły.”
Zubac wchodzi w najlepszy okres swojej kariery. O ile Clippers nie podejmą radykalnej decyzji o przebudowie składu, trudno sobie wyobrazić, by chcieli zrezygnować z 7-stopowego centra, który doskonale wpasował się w system. To musi być oferta gigantyczna, wręcz absurdalna, aby skłonić ich do rozmów. A takich, jakkolwiek by nie były kuszące, Boston powinien unikać, by nie zdestabilizować swojej przyszłości.
Czas nauczy pokory, a Celtics mają luksus cierpliwości
Nie ma wątpliwości, że prędzej czy później Boston będzie musiał wzmocnić rotację na pozycji numer pięć. Choć Neemias Queta i Luka Garza to utalentowani gracze, żaden z nich nie jest postrzegany jako startowy center drużyny walczącej o mistrzostwo. Mimo to, z Quetą i Garzą jako główną rotacją, Celtics zdołali wdrapać się na drugie miejsce Konferencji Wschodniej. Wyglądają na zespół zdolny do głębokiego marszu w play-offach, zwłaszcza jeśli Jayson Tatum wróci po kontuzji ścięgna Achillesa.
Dlatego Stevens może sobie pozwolić na cierpliwość w poszukiwaniach długoterminowego rozwiązania na pozycję startowego centra. Nie ma potrzeby forsowania czegokolwiek na siłę, szczególnie gdy drużyna radzi sobie świetnie, przekraczając wszelkie oczekiwania dla czegoś, co miało być rokiem przejściowym. Cierpliwość bywa cnotą, nawet jeśli oznacza to utratę szansy na Zuraca. Równie ważne jest to, by nie przepłacać w gorączce negocjacji handlowych.









