Zbliżający się okres draftu i finałów konferencji to najgorętszy czas dla spekulacji transferowych w NBA, a rynek nabiera rumieńców, obiecując prawdziwy festiwal wymian. Zapomnijcie o tradycyjnym wolnym rynku, bo dziś w lidze liczą się tylko salda kontraktów i budowanie pozycji do wymian – agenci wolni odeszli do lamusa. Czas przyjrzeć się, kto może zniknąć, a kto pozostanie na lodzie w tym szalonym letnim festiwalu NBA.
Krótka lista kluczowych plotek: Lakerzy, Giannis i niespodzianki
Gdy znana jest już kolejność wyboru w drafcie i zbliżamy się do decydujących faz play-off, rynek transferowy NBA zaczyna nabierać tempa, a eksperci przewidują turbulencje aż do lipca. Jedna z kluczowych zmian w dynamice ligi polega na tym, że era swobodnych agentów praktycznie dobiegła końca. Jak doniósł jeden z działaczy NBA serwisowi Heavy Sports: „Kiedyś kochaliśmy wygasające kontrakty, bo pozwalały oczyścić bilans i wejść na rynek wolnych agentów, ale teraz wolny rynek umarł, a my musimy utrzymywać sloty płacowe, by móc realizować wymiany”. Dlatego też, przygotujmy się na dogłębny przegląd tego, jak kształtuje się rynek transferowy.
Zacznijmy od szybkich, ale ważnych informacji:
- Wydaje się, że radykalne zmiany, jakich oczekują kibice Los Angeles Lakers, nie są priorytetem dla zarządu. Planem jest zatrzymanie Austina Reavesa, choć pewnie nie za pełne maksimum, czyli ponad 240 milionów dolarów, i poszukiwanie rozwiązań na pozycji centra – to coroczna tradycja w LA. Marzenia o pozyskaniu ograniczonych wolnych agentów, takich jak Walker Kessler, Peyton Watson czy Jalen Duren, są niemal na pewno nierealne. Ewentualna emerytura LeBrona Jamesa uwolniłaby środki na wolnym rynku, a umowa typu sign-and-trade mogłaby otworzyć drogę do pozyskania kogoś takiego jak Jarrett Allen. Ale jeśli James pozostanie, Lakers nie przejdą drastycznych metamorfoz.
- Jeśli Lakers nie zdecydują się na walkę o Kesslera w fazie wolnej agentury, to Chicago Bulls będą zespołem, na który należy zwrócić szczególną uwagę. Poprzednie władze były zainteresowane Kesslerem i zobaczymy, czy nowa ekipa zarządcza podziela te aspiracje.
- Wciąż rośnie szum wokół potencjalnego transferu Giannisa Antetokounmpo do Bostonu. Nie jest pewne, czy Jaylen Brown trafiłby do Milwaukee, czy może zostałby wysłany do trzeciej drużyny po młodsze aktywa. To wciąż tylko plotka i, co ciekawe, istnieje realna szansa, że Giannis pozostanie w Bucks.
- Odnosząc się do 11 maja, jeden z działaczy Konferencji Zachodniej powiedział Heavy Sports o Warriors i 11. wyborze w drafcie: „Nie słyszałem nic o tym, by chcieli sprzedać ten wybór. Zresztą, nie zaczęliby tego robić teraz. Ale zależy im, by w składzie pojawiła się młodzież, a przy obecnych kontraktach potrzebują tej taniej siły roboczej”. I rzeczywiście, Warriors zasygnalizowali chęć zatrzymania tego wyboru.
- Mimo że Anthony Davis wydaje się, że sam sobie «przegaduje» drogę wyjścia z Waszyngtonu, nastroje w lidze sugerują, że Wizards nie zamierzają go wymieniać w najbliższych miesiącach. Idealny scenariusz zakłada, że wróci, udowodni swoją sprawność fizyczną, a potem zostanie wystawiony na rynek w styczniu. Davis najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, jak małą ma obecnie wartość transferową, którą musi odbudować.
Siedmiu supergwiazdorów, którzy mogą zafundować nam trzęsienie ziemi
Z listy potencjalnych materiałów transferowych na ten moment wykluczamy Karla-Anthony’ego Townsa z Knicks, głównie dlatego, że Nowy Jork ma szansę dotrzeć do Finałów NBA, co drastycznie zmniejsza prawdopodobieństwo wymiany Townsa.
Przejdźmy do graczy, których odejście byłoby prawdziwym trzęsieniem ziemi:
Giannis Antetokounmpo, Bucks. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 120 milionów dolarów.) Nuda. O transferze Giannisa mówi się od ponad roku. Nadszedł czas, aby obie strony w końcu ugięły się i doprowadziły do sfinalizowania transakcji.
Kawhi Leonard, Clippers. (Pozostały kontrakt: rok, 150 milionów dolarów.) Clippers twierdzą, że go nie wymieniają, ale logika podpowiada, że powinni to rozważyć.
Donovan Mitchell, Cavaliers. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 104 miliony dolarów, opcja gracza.) Cavaliers nie chcą handlować Mitchellem, ale jeśli zasygnalizuje, że nie podpisze przedłużenia – zwłaszcza po kolejnej klęsce w siódmym meczu półfinałów konferencji – jego nazwisko natychmiast trafi na rynek transferowy.
Jaylen Brown, Celtics. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 183 miliony dolarów.) Czy prezydent Brad Stevens naprawdę zaryzykuje rozbicie duetu Tatum-Brown? Jeśli plotki o Antetokounmpo się ziszczą, Brown musiałby odejść. Nigdy nie miał wyższej wartości niż obecnie, a Stevens pokazał, że potrafi być agresywny, gdy stawką jest mistrzostwo.
Jamal Murray, Nuggets. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 160 milionów dolarów.) Jeden z dyrektorów stwierdził, że wymiana Murraya byłaby ruchem „sejsmicznym”, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację franczyzy, jest to opcja, którą muszą rozważyć. Podobnie jak Brown, ma teraz szczytową wartość.
Bam Adebayo, Heat. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 160 milionów dolarów.) Wciąż stanowi trzon Miami, ale ten zespół od lat stoi w miejscu. Szansa na wymianę jest mała, ale warta rozpatrzenia.
Kevin Durant, Rockets. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 90 milionów dolarów, opcja gracza.) Raport The Ringer sugeruje, że Durant jest na rynku. Ale czy jest jeszcze jakikolwiek zespół w NBA, który chciałby przejąć jego „dramat”?
Młode talenty warte uwagi: Kto jest na sprzedaż poniżej 25. roku życia?
Nie każdy cel transferowy NBA to zawodnik stary i przepłacony. Zespoły niechętnie oddają graczy z tego przedziału wiekowego, ale bywają okoliczności wyjątkowe.
Paolo Banchero, Magic. (Pozostały kontrakt: pięć lat, 240 milionów dolarów.) Magic zwolnili trenera i będą obserwować rozwój sytuacji, zanim zaczną wymieniać swoje gwiazdy, ale Banchero z pewnością będzie pojawiał się w plotkach w nadchodzącym roku. Jego kontrakt prawdopodobnie zmusi Magic do zatrzymania go przynajmniej o rok.
Evan Mobley, Cavaliers. (Pozostały kontrakt: cztery lata, 223 miliony dolarów.) Jest stosunkowo wcześnie w jego maksymalnym kontrakcie i ogólnie rozczarowuje, ale Cavs wciąż go lubią. Jednak w kontekście przebudowy składu, to on przyniósłby największą wartość.
Trey Murphy, Pelicans. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 88 milionów dolarów.) Pelicans nie rozważaliby ofert transferowych za Murphy’ego w lutym, ale latem są gotowi przynajmniej wysłuchać propozycji, szukając zmian w składzie.
Zion Williamson, Pelicans. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 87 milionów dolarów.) Williamson notował średnio 21 punktów w 62 meczach, co skłoni New Orleans do zatrzymania go, ale równie prawdopodobne jest, że spróbują sprzedać go na szczycie jego wartości.
Sekcja „przecenionych gratów”: Zawodnicy z obniżoną wartością
Ta sekcja listy jest pełna graczy po zerwanych w więzadłach krzyżowych, problemach z ścięgnami podkolanowymi, urazach pleców i złych decyzjach kontraktowych: ci zawodnicy są daleko od swojej szczytowej wartości.
Kyrie Irving, Mavericks. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 81 milionów dolarów.) Mavericks twierdzą, że cenią Irvinga jako mentora weterana, ale w rzeczywistości potrzebują oczyścić budżet wokół Coopera Flagga i iść dalej. Nawet po kontuzji kolana Irving wciąż ma wartość.
Anthony Davis, Wizards. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 121 milionów dolarów.) Nie zagrał jeszcze ani jednego meczu dla Wizards i łącznie 71 meczów w dwa sezony, ale już teraz subtelnie sugeruje, że chce odejść. Prawdopodobnie jednak będzie musiał poczekać.
Tyler Herro, Heat. (Pozostały kontrakt: rok, 33 miliony dolarów.) Problemy z kontuzjami zniszczyły mu ten sezon po bardzo dobrym ’24/’25. Nadszedł czas, by Miami się z nim rozstało, ale znalezienie chętnego na taki kontrakt będzie wyzwaniem.
Ja Morant, Grizzlies. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 86 milionów dolarów.) Kolejny temat, który się powtarza. Grizzlies chcieliby wymiany, w której nie musieliby oddawać wyborów w drafcie, byle tylko ktoś przejął Moranta; jeśli znajdą taką ofertę, skorzystają.
Jimmy Butler, Warriors. (Pozostały kontrakt: rok, 57 milionów dolarów.) Dubs zdają sobie sprawę, że oddanie Butlera, który dochodzi do siebie po zerwaniu więzadła krzyżowego, byłoby zimnym ruchem, ale to ich jedyna droga do znaczącego wzmocnienia składu.
Joel Embiid, Sixers. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 187 milionów dolarów.) Podobnie jak w przypadku Moranta, Sixers mogą być zmuszeni oddać wybory w drafcie, by pozbyć się pozostałych 188 milionów dolarów na jego kontrakcie.
Gorące tematy transferowe na Wschodzie
Jarrett Allen, Cavaliers. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 90 milionów dolarów.) Bardziej prawdopodobne jest, że Allen zostanie wymieniony niż Mobley, a w zamian mogliby uzyskać solidny pakiet. Allen to standardowy center ofensywny, ale ceniony za ochronę obręczy i bieg do kosza.
Jalen Suggs, Magic. (Pozostały kontrakt: cztery lata, 124 miliony dolarów, opcja zespołu.) Wciąż nie gra na poziomie swojego kontraktu, co sprawi, że znalezienie dla niego miejsca docelowego będzie niezwykle trudne.
Brandon Ingram, Raptors. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 81 milionów dolarów, opcja zespołu.) Po tym, jak Ingram był kontuzjowany i nieskuteczny przeciwko Cavs, Michael Grange ze Sportsnet zasugerował, że Raptors mogą wykorzystać jego kontrakt, by pozyskać kogoś, kto poprawi opcje ofensywne.
Myles Turner, Bucks. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 80 milionów dolarów.) To był fatalny ruch dla Bucks, ale zespoły wciąż cenią Turnera. Pojawiają się spekulacje, że Bucks będą chcieli wysłać Antetokounmpo i Turnera w jednym pakiecie.
Mikal Bridges, Knicks. (Pozostały kontrakt: cztery lata, 150 milionów dolarów.) Czy renesans w play-offach uratuje jego kadencję w Knicks? Potrzeba by jednak czegoś więcej, by zmazać niepowodzenia, jakich doznał w tym sezonie.
Michael Porter Jr., Nets. (Pozostały kontrakt: rok, 40 milionów dolarów, częściowo gwarantowany.) Nets liczyli, że latem uzyskają lepszą wartość za niego niż na granicy wymian, choć nie spodziewali się tak wielkiego tłoku na rynku.
Młyn transferowy na Zachodzie
De’Aaron Fox, Spurs. (Pozostały kontrakt: cztery lata, 220 milionów dolarów.) Panuje przekonanie, że ostatecznie Spurs przekażą klucze młodym rozgrywającym, takim jak Dylan Harper i Stephon Castle. Oni już wyglądają na gotowych, a mądrym posunięciem byłoby wymienienie Foxa, gdy wciąż jest u szczytu wartości.
Domantas Sabonis, Kings. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 93 miliony dolarów.) Pozostałe pieniądze na kontrakcie nie są kuszące, a on wraca po operacji kolana, ale może być gotowy na powrót do formy. Prawdopodobnie znajdzie nowy dom.
Zach LaVine, Kings. (Pozostały kontrakt: rok, 49 milionów dolarów, opcja gracza.) LaVine ma opcję gracza wartą 49 milionów dolarów i niemal na pewno z niej skorzysta. Czy jego wygasający kontrakt stanie się łatwiejszy do „pozbycia się”?
Aaron Gordon, Nuggets. (Pozostały kontrakt: trzy lata, 110 milionów dolarów.) Gordon miał problemy z utrzymaniem zdrowia, ale pozostaje cenionym elementem łączącym grę, kiedy jest dostępny. Potrzebuje być opcją numer trzy lub cztery w dobrym zespole, a drużyny nie palą się do oddawania aktywów za kogoś takiego.
Klay Thompson, Mavericks. (Pozostały kontrakt: rok, 17 milionów dolarów.) Thompson nie pasuje do osi czasowej Dallas, a jeśli Mavs zdołają zdobyć cokolwiek – młodego gracza, kilka drugorundowych wyborów – w zamian, zrobią to. Wciąż jest strzelcem na poziomie 38% za trzy punkty.
Cam Johnson, Nuggets. (Pozostały kontrakt: rok, 23 miliony dolarów.) Johnson okazał się katastrofą w Denver, ale nadal ma wystarczającą reputację w lidze, by wzbudzać zainteresowanie transferowe. Nie pasował do Nuggets, ale wcześniej był bardzo dobrym strzelcem typu 3-and-D.
Jerami Grant, Blazers. (Pozostały kontrakt: dwa lata, 70 milionów dolarów.) Brutalny okres posezonowy nie pomoże wartości Granta, ale ma 32 lata, notował w tym roku średnio 18,6 punktu i jest znanym kontraktem w lidze. Jego absurdalny pięcioletni kontrakt na 160 milionów dolarów ma teraz dwa lata, co ułatwia jego przeniesienie.









