Gwiazdor Pelicans znów w ogniu krytyki: modelka OnlyFans twierdzi, że Williamson jest ojcem jej dziecka.

Gwiazda New Orleans Pelicans, Zion Williamson, znów znajduje się w centrum medialnej burzy, tym razem związanej z modelką OnlyFans, która publicznie wysunęła pod jego adresem zaskakujące oskarżenia. Czy to kolejny rozdział w kontrowersyjnej historii zawodnika, czy tylko próba wyłudzenia pieniędzy? Przyjrzyjmy się najnowszym doniesieniom, które z pewnością nie pomogą mu w budowaniu wizerunku na parkiecie.

Czy Zion Williamson znów ma kłopoty poza parkietem? Nowe zarzuty i transfer $2000

Świat NBA nie byłby tak fascynujący bez sportowców, których życie prywatne równie często trafia na czołówki, co ich występy na parkiecie. Zion Williamson, talent i przyszłość New Orleans Pelicans, niestety idealnie wpisuje się w ten schemat. Najnowsza afera wybuchła w środę, gdy modelka z OnlyFans, posługująca się pseudonimem „Dopechick69”, opublikowała rzekomo prywatną rozmowę z gwiazdą Pelikanów. Co gorsza, opublikowała również zrzut ekranu przelewu na kwotę 2000 dolarów, sugerując, że Williamson może być ojcem jej dziecka.

Alissa Alcantara, bo tak brzmi jej prawdziwe imię, twierdzi, że te 2000 dolarów stanowiło „wsparcie” dla jej małego dziecka. Wzywa Williamsona do poddania się formalnemu testowi DNA, by rozstrzygnąć kwestię ojcostwa. Zrzut przelewu określiła jako „dowód” na powiązania z koszykarzem. Warto jednak zachować pewien dystans: – Należy zaznaczyć, że żadne z filmów ani zrzutów ekranu Alcantary nie zostały zweryfikowane przez wiarygodne źródło informacyjne ani przez przedstawicieli Williamsona. To kluczowa uwaga w erze, gdzie cyfrowa fałszywka jest na wyciągnięcie ręki.

Historia zatargów: Od seks-taśm po zarzuty o napaść

Ta sytuacja nie jest odosobniona w karierze Williamsona. Jego życie ostatnich lat to pasmo medialnych kontrowersji, które regularnie odciągają uwagę od jego imponujących występów w NBA. Już w 2023 roku świat obiegła informacja o Moriah Mills, byłej gwieździe filmów dla dorosłych, która wdała się w medialną wojnę z zawodnikiem. Wszystko zaczęło się, gdy ogłoszono, że Williamson i jego partnerka, Ahkeema, spodziewają się dziecka. Mills twierdziła, że łączył ją romans z graczem Pelicans i groziła publikacją intymnych nagrań, co ostatecznie doprowadziło do jej blokady na platformach społecznościowych.

Kolejny poważny cios przyszedł w maju 2025 roku. W Los Angeles złożono pozew cywilny, w którym anonimowa kobieta, określona jako „Jane Doe”, oskarżyła Williamsona o napaść na tle seksualnym i gwałt. Według informacji Front Office Sports, skarżąca zarzucała gwieździe NBA „nadużycia seksualne, fizyczne, emocjonalne i finansowe” w trakcie pięcioletniej relacji, która według niej trwała od 2018 do 2023 roku. Pięć lat to już dla wielu osób solidny związek, a nie „przypadkowe spotkanie”.

Prawna szarpanina i gwarancje kontraktowe

Reprezentanci Ziona Williamsona natychmiast stanowczo zaprzeczyli wszystkim zarzutom. Jego prawnik, Michael Balascio, jasno określił działania powódki jako próbę wyłudzenia pieniędzy. Balascio oświadczył: – Traktujemy te zarzuty z najwyższą powagą i jednoznacznie im zaprzeczamy. Wygląda to na próbę wykorzystania sportowca motywowaną czysto finansowo, a nie jakimkolwiek uzasadnionym żalem. Prawnik dodał również, że relacja z „Jane Doe” była „dobrowolna i nieformalna”, co stoi w sprzeczności z treścią pozwu. Co więcej, Balascio ujawnił, że Williamson zgłosił próby wymuszenia na policję i oczekuje aresztowania: – Rozumiemy, że w związku z tym zgłoszeniem wydano nakaz aresztowania i jesteśmy gotowi przedstawić sądowi dokumentację potwierdzającą te fakty.

To nie jedyny ciąg prawny, w którym Zion musiał się wykazać refleksem. W 2024 roku firma Gina Ford, Prime Sports Marketing, pozwała Williamsona o 100 milionów dolarów za złamanie umowy marketingowej poprzez podpisanie kontraktu z konkurencyjną agencją CAA. Ekipa Forda posunęła się dalej, sugerując, że Williamson otrzymywał nielegalne korzyści jeszcze w czasach Duke, zanim weszły w życie zasady NIL (Name, Image, Likeness) dla sportowców uniwersyteckich.

Na parkiecie, mimo tych turbulencji, Zion pozostaje produktem o dużej wartości. W swoim siódmym sezonie w barwach Pelicans notuje średnie na poziomie 22,4 punktu, 5,9 zbiórki i 3,4 asysty. Jednak jego przyszłość we franzyzie jest niepewna, jako że kontrakt na sezon 2026-27 może nie zostać zagwarantowany przed upływem terminu 15 lipca 2026 roku. W zeszłym roku Pels zdecydowali się zagwarantować jego pensję na rok 2025-26, co oznaczało pozostawienie go w Nowym Orleanie (mimo że mieli opcję zwolnienia go z kontraktu). Jak długo klub będzie w stanie ignorować szum wokół zawodnika, który zamiast skupiać się na kolejnym All-Star Game, musi odpierać ataki z mediów społecznościowych? Czas pokaże, czy talent wygra z ciągłymi pozasportowymi komplikacjami.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483