Hachimura prześcignął Curry’ego: Lakers walczą z Thunder pod presją

Los Angeles Lakers stają przed murem w półfinale Konferencji Zachodniej, a presja rośnie z każdą sekundą. Po dwóch wyjazdowych porażkach z Oklahoma City Thunder, powrót na Crypto.com Arena na mecz numer trzy to dla nich ostatni dzwonek. Czy Lakers zdołają odwrócić losy serii, czy może historia znów zatoczy koło, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie? Klucz do przetrwania leży w dłoniach graczy, którzy muszą nagle zagrać jak nigdy dotąd.

Lakers na krawędzi: Jak uniknąć historycznego kryzysu 0-3?

Wielkie Los Angeles Lakers wracają do domu, mając za sobą dwa bolesne lanie na wyjeździe. Oklahoma City Thunder, prowadzona przez niesamowity duet, nie zamierza ułatwiać życia fioletowo-złotym. Porażka w trzecim meczu to dla Lakers praktycznie wyrok – nikt w historii NBA nie odrobił strat 0-3. To starcie to zatem sprawa życia i śmierci, przynajmniej w kontekście walki o awans do Finałów Konferencji.

Warunki są jasne: Lakers muszą wygrać, by złapać oddech przed czwartym meczem, który odbędzie się dwa dni później. Wszelkie analizy i wahania muszą ustąpić miejsca czystej walce koszykarskiej. Pomimo tego, że w kadrze Lakers wciąż brakuje Lukę Doncicia (w domyśle: nie jest to realny zarzut, ale odniesienie do braku silnego, dominującego elementu w ataku, jakiego brak w obliczu dominacji Thunder), zespół musi znaleźć inne źródła napędu.

Chociaż LeBron James ciągnął wózek w pierwszej rundzie, druga faza rozgrywek okazała się o wiele trudniejszym wyzwaniem. O ile Austin Reaves, który powrócił w Game 5 poprzedniej serii, powoli łapie rytm – notując aż 31 punktów w Game 2, co stanowi jego ligowy rekord w play-offach – to na barkach reszty składu spoczywa ciężar stabilizacji. W Game 2 Rui Hachimura dorzucił swoje 16 punktów, cztery zbiórki i dwie asysty. Jeżeli L.A. ma szansę na odwrócenie losów serii, kluczowe będzie utrzymanie skuteczności z dystansu.

Historyczny wyczyn Hachimury: Czy jeden strzelec to za mało?

Zanim zanurzymy się w desperację obecnej sytuacji, warto odnotować niesamowity kamień milowy, który Los Angeles Lakers ogłosili przed trzecim meczem. Chodzi o Rui Hachimurę, który w historii play-offów zapisał się złotymi literami, jeśli chodzi o skuteczność za trzy punkty.

Jak poinformowała franczyza na platformie X: „Rui Hachimura zajmuje pierwsze miejsce w historii play-offów pod względem procentu trafień za trzy punkty, wynoszącego 51,1%”. To statystyka, która stawia go obok legend ligi, jak Stephen Curry.

Hachimura, sprowadzony z Washington Wizards w styczniu 2023 roku, z beniaminka stał się istotnym elementem rotacji, a jego gra w kluczowych momentach jest nie do przecenienia. W pierwszej rundzie przeciwko Houston Rockets notował fantastyczne 58,6% zza łuku, a w dotychczasowych dwóch meczach tej serii – mimo że Lakers przegrali – utrzymuje skuteczność na poziomie 56,5% z dystansu, trafiając 7 z 13 prób.

Jego efektywność w obecnej serii to 17,0 punktu na mecz przy ponad 53% skuteczności z gry. Ta forma jest absolutnie kluczowa, ponieważ drugi duet Thunder – Shai Gilgeous-Alexander i Chet Holmgren – nie zamierza zwalniać tempa. To właśnie oni w dużej mierze pozwolili Thunder na prowadzenie 2-0, nie tracąc dotąd ani jednego meczu w tych post-sezonowych zmaganiach.

Czy Crypto.com Arena przyniesie odwrócenie Kozaków?

Atmosfera w Los Angeles musi być elektryzująca. Mecz numer trzy to ten moment, w którym drużyna musi udowodnić swoją siłę charakteru, zwłaszcza po słabym początku serii. Nawet fenomenalny rzutowy Hachimury nie zdoła zamaskować ogólnych problemów Lakers w defensywie i braku konsekwencji w ataku, gdy ciężar bierze na siebie LeBron James.

Skuteczność Hachimury to błysk nadziei, ale w play-offach NBA potrzebna jest synergia. Jeśli Lakers chcą uniknąć sytuacji, w której będą musieli gonić wynik z historycznym minusem, potrzebują nie tylko punktów z dystansu, ale przede wszystkim twardej, uporządkowanej gry. Mecz o wszystko rozpoczyna się dziś wieczorem, a L.A. musi celować w zwycięstwo, by dać sobie realną szansę na przetrwanie tej rundy.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483