Historia pewnego wyboru, a może koszykarski karmiczny dług? Losy Oklahoma City Thunder i Los Angeles Clippers są ze sobą splecione w zaskakujący sposób, a jeden ruch sprzed lat rezonuje dziś z mocą mistrzowską. Patrząc na obecną dominację Shai’a Gilgeousa-Alexandra, trudno uwierzyć, że jego fundament tkwi w niepowodzeniu rywali. Los Angeles Clippers, dążąc do absolutnego szczytu, nieświadomie podłożyli podwaliny pod potęgę, która teraz im zagraża.
Cena Kawhi Leonarda: Jak zamiana z Hardenem dała Thunderom klucz do 2027 roku
Losy OKC Thunder i LA Clippers to fascynujący przypadek strategicznego myślenia, które w dłuższej perspektywie opłaca się niczym najlepsza inwestycja. Choć OKC mogło skorzystać na transferze Kawhi Leonarda, który trafił z Clippers do Toronto Raptors, prawdziwy skarb ukryty był w późniejszych manewrach. Thunder ma prawo do wymiany wyboru w drafcie z Clippers w 2027 roku, a ta opcja – niechroniony swap pierwszej rundy – zyskała na wartości dziesięciokrotnie po odejściu Leonarda.
Skąd wziął się ten lukratywny zapis? To pokłosie trójstronnej transakcji, w której brali udział Clippers, Philadelphia 76ers i właśnie Thunder, a której celem było sprowadzenie Jamesa Hardena. Thunder odegrał rolę ułatwiającego ten układ i w zamian otrzymał ten krytyczny wybór w drafcie 2027. Jak donosił pierwotnie Shams Charania z ESPN, w ramach pierwotnej wymiany za Paula George’a w 2019 roku, Clippers oddali Thunderowi Shai’a Gilgeousa-Alexandra, Danilo Gallinariego oraz całą masę przyszłych wyborów i swapów.
Dziś sytuacja jest kuriozalna. Właśnie to, że Clippers przegrali w pierwszym meczu turnieju play-in przeciwko Golden State Warriors – co było ostatnim meczem Leonarda w LA – umacnia pozycję Thunder. Do tego dochodzą zrewidowane zasady loterii draftu NBA, tak zwany system „3-2-1”. Ten mechanizm pomaga drużynom ze środka tabeli, często tym, które walczą w turnieju play-in, poprzez spłaszczanie szans na najwyższe wybory. Jeśli wybór Clippers okaże się wyższy niż wybory Thunder lub Denver Nuggets, Oklahoma City może po prostu przejąć wyższy pick, oddając niższy. To daje im nieprzewidywalną, ale potencjalnie ogromną przewagę, idealnie wpisującą się w obecną politykę budowania organizacji.
Jak pogoni za gwiazdą stworzyła mistrzów z Oklahomy
Prześledźmy genezę. Pościg Los Angeles Clippers za Kawhi Leonardem w 2019 roku okazał się gwoździem do trumny dla ich długoterminowego sukcesu, ale złotym strzałem dla Thunder. Clippers wymienili Paula George’a z OKC, oczekując zdobycia tytułu z duetem Leonard-George. W zamian za George’a, Thunder otrzymał m.in. młodego Shai’a Gilgeousa-Alexandra.
Dziś SGA to podwójny MVP ligi i MVP Finałów, który poprowadził Thunder do mistrzostwa NBA w 2025 roku. Wśród aktywów draftowych otrzymanych wówczas od Clippers, OKC pozyskało także Jalena Williamsa, który stał się kluczowym partnerem dla Gilgeousa-Alexandra. „Wśród aktywów draftowych, które otrzymali z wymiany, OKC pozyskało także Jalena Williamsa, który stał się partnerem Gilgeousa-Alexandra w OKC.” Z tych samych zasobów Thunder wyciągnął Tre’a Manna, Casona Wallace’a, Nikolę Topica, Adaya Marę i Dillona Jonesa.
W kontraście do tych sukcesów, Clippers nie zdołali zdobyć ani jednego mistrzostwa NBA w siedmioletnim okresie panowania Leonarda. Ich jedynym znaczącym osiągnięciem był awans do Finałów Konferencji Zachodniej. Po odejściu Leonarda Clippers wracają do punktu wyjścia, bez supergwiazdy. Mówiąc wprost: „Clippers mają teraz znacznie młodszą kadrę na przyszły sezon, prowadzoną przez Ingrama, który okazał się go-to guyem dla Raptors w zeszłym roku, oraz Dariusa Garlanda, wymienionego za Jamesaa Hardena w lutym, oprócz licznych obiecujących nowicjuszy.” To budzi pytania: czy dążenie za utytułowanymi nazwiskami nie kosztowało ich przyszłości? Oklahoma City, kierując się cierpliwością i budową kapitału, udowadnia, że cierpliwość i mądre zarządzanie aktywami w NBA popłaca znacznie bardziej niż desperackie „all-in”.









