Jalen Williams ponownie poza składem na mecz czwarty z Lakers, Oklahoma City celuje w sweep.

Oklahoma City Thunder stoi na krawędzi historycznego awansu do finału Konferencji Zachodniej, prowadząc 3-0 z Los Angeles Lakers, ale ich droga do potencjalnego zmiecenia rywala z parkietu jest naznaczona nieobecnością kluczowego gracza. Czy Thunder mogą sobie pozwolić na luksus oszczędzania zdrowia Jalena Williamsa, ryzykując tym samym szanse na mistrzostwo w dalszej fazie rozgrywek? To pytanie frapuje fanów, gdy Lakers desperacko szukają sposobu na przetrwanie, mając za plecami brak swojego asa.

Jalen Williams po raz kolejny poza składem na mecz z Lakers

Oklahoma City Thunder po raz kolejny wykluczyła Jalena Williamsa z gry w czwartym meczu serii przeciwko Los Angeles Lakers. Zawodnik nie zagra z powodu naciągnięcia lewego mięśnia dwugłowego uda, co oznacza, że jeden z najważniejszych graczy Thunder na obu końcach parkietu pozostanie na ławce podczas potencjalnie decydującego starcia. Pomimo jego absencji, Thunder prowadzą w serii 3-0 po dominującym zwycięstwie 131-108 w meczu numer trzy i mają szansę na doprowadzenie do czystego pogromu w poniedziałek 11 maja na Crypto.com Arena.

Co ciekawe w tej rywalizacji, Oklahoma City nie tylko sobie radzi bez Williamsa, ale wręcz miażdży Lakers. Wygrali wszystkie trzy dotychczasowe mecze różnicą dwucyfrową, utrzymując nieskazitelny bilans 7-0 w fazie posezonowej. Ta dominacja sugeruje, że ostrożność w kwestii zdrowia Williamsa jest usprawiedliwiona przez trenera Marka Daigneaulta.

Z drugiej strony, Lakers borykają się z jeszcze poważniejszym problemem kadrowym. Luka Dončić nie zagrał ani jednego meczu w play-offach z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda, zmuszając LeBrona Jamesa do dźwigania znacznie większego ciężaru ofensywnego, podczas gdy L.A. walczy o uniknięcie eliminacji. Jak zauważył Brandon Rahbar, sytuacja jest jasna: „Jalen Williams pozostaje poza składem na mecz numer 4 przeciwko Lakers. Luka Dončić również pozostaje poza grą.”

Thunder ignorują ryzyko, Lakers stają przed ścianą

Nieobecność Williamsa w czwartym meczu kontynuuje ostrożne podejście Thunder, którzy po prostu nie mają powodu, by forsować jego powrót, mając tak silną kontrolę nad serią. Williams doznał urazu podczas drugiego meczu z Phoenix Suns w pierwszej rundzie. Opuścił parkiet w trzeciej kwarcie po tym, jak złapał się za lewy mięsień dwugłowy uda i nie wrócił. Thunder później ogłosiły, że Williams ma naciągnięcie pierwszego stopnia i będzie oceniany cotygodniowo.

Przed kontuzją, Williams prezentował się znakomicie w play-offach, notując łącznie 41 punktów przy skuteczności 16/26 z gry w pierwszych dwóch meczach sezonu zasadniczego. Jego nieobecność normalnie byłaby ogromnym ciosem w serii półfinałowej. Williams dostarcza Oklahoma City kolejnego kreatora gry u boku Shai’a Gilgeous-Alexandra, dodaje fizyczności na skrzydle i stanowi defensora zdolnego do pokrywania wielu pozycji.

Zamiast jednak odczuć jego brak, Thunder zamienili tę serię w pokaz głębi składu. W meczu numer trzy, rezerwowy po prostu błyszczeli. Gdy Williams jest poza grą, gracze tacy jak młody rezerwowy Ajay Mitchell dyktują warunki; Mitchell poprowadził OKC do zwycięstwa w trzecim meczu z 24 punktami i 10 asystami, a Gilgeous-Alexander dołożył 23 punkty i dziewięć asyst, przy 18 punktach i dziewięciu zbiórkach Cheta Holmgrena. Thunder rzucili 56,4% z gry i trafili 17 trójek w tym spotkaniu. Ta głębia składu sprawia, że decyzja o pominięciu Williamsa na mecz numer 4 ma inne implikacje niż w ciasnej serii. Oklahoma City może skupić się na doprowadzeniu Williamsa do pełnej sprawności na kolejną rundę, zamiast ryzykować jego zdrowie w serii, którą już kontrolują.

Kontuzje jako tło dla potencjalnego pogromu Lakers

Lakers stoją na krawędzi zakończenia sezonu, a brak Dončicia jest nieuniknionym kontekstem tej porażki. Gwiazdor doznał naciągnięcia lewego mięśnia dwugłowego uda drugiego stopnia 2 kwietnia i od tego czasu nie zagrał w play-offach. Lakers awansowali przez Houston Rockets bez niego, ale starcie z Thunder obnażyło, jak wąski jest margines błędu L.A. bez kolejnego elitarnie kreującego gracza obok Jamesa.

W meczu numer trzy, James zanotował 19 punktów, osiem asyst i sześć zbiórek, ale Lakers zostali zdominowani 74-49 w drugiej połowie po tym, jak prowadzili do przerwy. Rui Hachimura był liderem Los Angeles z 21 punktami, a Austin Reaves dodał 17 punktów i dziewięć asyst.

Nie ma też jasnej daty powrotu Dončicia. Jak donosiła Associated Press przed serią, trener Lakers, JJ Redick, nie zdradził, kiedy Dončić mógłby wrócić, a sam zawodnik wspomniał, że lekarze wstępnie określili jego okres rekonwalescencji na osiem tygodni. Oznacza to, że Lakers wchodzą w mecz numer cztery z tym samym problemem, który trapi ich cały mecz: James wciąż może produkować, ale Oklahoma City ma po prostu więcej odpowiedzi. Thunder nie są w pełni sił bez Williamsa; po prostu nie musieli tego udowadniać w tej serii.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483