James Harden, postrach ligi i weteran parkietów NBA, po raz kolejny udowadnia, że wciąż jest na szczycie. Choć jego kariera obfituje w kontrowersje i spektakularne występy, to statystyki nie kłamią – „Broda” właśnie wbił się do elitarnego klubu najlepszych strzelców w historii ligi, wyprzedzając legendę pokolenia, Carmelo Anthony’ego. Czy to cisza przed burzą, czy moment refleksji nad stylem gry, który zmienił koszykówkę?
Harden w Top 10: Koniec ery Melo i triumf „niskiego lotu”
W trakcie swojej 17-letniej kariery w NBA, James Harden, zawodnik Los Angeles Clippers, zebrał imponujący dorobek: MVP, trzy tytuły króla strzelców i kilkanaście nominacji do drużyn All-NBA i All-Star. Teraz dołożył kolejny, historyczny kamień milowy. W meczu przeciwko Minnesota Timberwolves, Harden eksplodował z dorobkiem 34 punktów, co pozwoliło mu wskoczyć do pierwszej dziesiątki wszech czasów pod względem zdobytych punktów.
Harden, lat 36, wszedł do gry potrzebując 20 punktów, by wyprzedzić Carmelo Anthony’ego, który notował 28 289 punktów. Uczynił to z godnością, zdobywając 19 punktów jeszcze przed przerwą, a historyczny moment nastąpił na cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty.
Co ciekawe, Harden jest jednym z zaledwie trzech strzelców z czołowej dziesiątki, którzy wciąż są aktywni. Obok niego plasują się Kevin Durant (miejsce 8.) oraz nieśmiertelny LeBron James (miejsce 1. z 42 268 punktami, po wyprzedzeniu Kareema Abdul-Jabbara w 2023 roku).
Po porażce 109-106 z Minnesotą, Harden podchodził do swojego osiągnięcia z pokorą, choć z dumą:
„To błogosławieństwo. To dowód ciężkiej pracy, jaką włożyłem” – powiedział Harden dziennikarzom. „To zaszczyt, zwłaszcza z kimś takim jak ‘Melo’, który zrobił tyle wspaniałych rzeczy dla tej ligi.”
Kolejni gracze przed nim to Shaquille O’Neal na dziewiątej pozycji (28 596 punktów) i wspomniany Durant. Patrząc na listę, na której widnieją nazwiska takie jak Jordan, Bryant, Malone czy Nowitzki, Harden przyznał, że trudno mu uwierzyć w swoje miejsce w tym gronie.
Filozofia punktowania: Jak wyrugować lot spod kosza?
Patrząc na graczy, którzy go wyprzedzają, Harden zwrócił uwagę na fundamentalną różnicę w ich stylach gry. O ile legendy takie jak Michael Jordan czy Kobe Bryant polegały na fenomenalnej atletyce i grze w powietrzu, o tyle droga Hardena na szczyt była zupełnie inna.
„Oni latali” – odniósł się Harden do Jordana i Bryanta. „Ja gram wszystko na ziemi. Dlatego jestem z siebie dumny, bo musiałem wymyślić, jak manewrować wokół ludzi.”
Skoro nie mógł zdominować rywala siłą mięśni, jak O’Neal czy Chamberlain, ani przebiec ich sprintem, jak Jordan, Harden musiał stać się architektem ofensywy. Efektem tej konieczności stało się jego opatentowane zagranie: step-back jumper. To zagranie stało się dziś standardowym narzędziem w arsenale każdego młodego gracza.
Dane nie kłamią, a statystyki GeniusIQ od sezonu 2013/14 pokazują, że Harden oddał prawie 2000 rzutów typu step-back, zdobywając z nich ponad 5100 punktów, wyprzedzając kolejnego gracza w tej kategorii o ponad tysiąc punktów! A przecież na początku to było kontrowersyjne.
„Kiedy faktycznie zacząłem to tworzyć, nie wiem, czy pamiętacie, ale mówili: 'On popełnia kroki! On popełnia kroki!’. Oczywiście, teraz robi to dosłownie każdy” – kontynuował Harden. „To jest jak z wynalazkiem – potrzeba czasu, aż wszyscy załapią. Teraz robią to nawet młodzież i dzieciaki. Jest to coś, z czego mogę być naprawdę dumny. Oczywiście, nie mówię, że to ja to wymyśliłem. Ja po prostu wyniosłem to na inny poziom.”
Koledzy z drużyny i spojrzenie w przyszłość: Czy Shaq musi się obawiać?
Po tym historycznym momencie Harden otrzymał gratulacje od Kevina Duranta oraz swojego kolegi z Clippers, Kawhi’ego Leonarda. Leonard, znany ze swojej powściągliwości, wyraził podziw dla stałej, wysokiej produktywności Hardena w zaawansowanym wieku.
„To niesamowite” – skomentował Kawhi Leonard. „On wciąż robi rzeczy, które robili faworyci tej ligi. Ma 36 lat. Poziom produkcji wciąż jest na miejscu, widać, ile pracy wkłada w tę grę i jak bardzo mu zależy. Ma wiele błogosławieństw od sił wyższych, które pozwalają mu utrzymać zdrowie i mobilność.”
Harden, który w tym sezonie notuje średnio 26,8 punktu, nie wykazuje żadnych oznak spowolnienia. Kolejnym celem w jego marszu po historyczne rekordy jest wyprzedzenie Shaquille’a O’Neala i zajęcie dziewiątej lokaty na liście wszech czasów. Na razie jednak, cieszy się chwilą, w której jego innowacyjna, geometryczna koszykówka, zdominowała ligę, która kiedyś bazowała wyłącznie na spektakularnych wsadowych i wyskokach.









