Jaylen Brown chwali debiut Amariego Williamsa w Boston Celtics.

Celtics z nowym lekiem na bolączki? Debiut drugiego centaura w cieniu kontuzji Neemiasza Quety wywołał spore poruszenie w Bostonie, a gwiazdy drużyny nie szczędzą pochwał dla młodego prospektu. Czy Amari Williams to cichy bohater, na którego czekała ławka rezerwowych C’s?

Amari Williams: Od G League do Oświecenia w Bostonie

Środa, 26 listopada, okazała się być dniem, w którym 46. wybór draftu NBA w 2025 roku, Amari Williams, zagrał znaczącą rolę w zwycięstwie Boston Celtics nad Detroit Pistons. Ten produkt Kentucky, związany z Celtics dwukierunkowym kontraktem, spędził większość sezonu, szlifując formę w Maine Celtics. Jednak kontuzja kostki Neemiasza Quety otworzyła drzwi, a Williams, trzeba to przyznać, we wspaniałym stylu chwycił tę szansę.

Po dziesiątym zwycięstwie sezonu, Jaylen Brown nie krył swojego entuzjazmu, dzieląc się z mediami swoimi spostrzeżeniami na temat podkoszowego z Nottingham w Anglii. Brown podkreślił, że Williams wniósł niezbędną fizyczność i walkę pod koszem. Jak stwierdził gwiazdor Celtics:

„Wyglądał świetnie. Walczył na deskach. Dał nam tę fizyczność, której potrzebowaliśmy tam na dole. Duże ciało jak Amari robi dużą różnicę. To było imponujące ze strony Amariego, nie będę kłamał. Nie był z nami. Duża presja, mecz głośny. Przyjść i zrobić wrażenie, należy mu się uznanie, ale spisał się dla nas dobrze. Amari ma talent. Potrafi podawać. Jest dużym facetem. Zna grę. To był wielki występ z jego strony.”

Williams faktycznie zaprezentował swoje walory, prezentując solidną obronę, szczególnie jako wsparcie przy obręczy (rim protection) z drugiej strony parkietu. To nie jest tylko kwestia surowej siły; to świadczy o pewnym koszykarskim IQ, którego tak często brakuje młodym, wysokim zawodnikom wrzucanym na głęboką wodę.

Czy Williams to brakujący element układanki Mazzulli? Potencjał nieuchwycony

Pomimo tego, że jego występ był znakomity, prawdziwy arsenał Amariego Williamsa wciąż czeka na pełne odkrycie. Jego największym atutem, który może zrewolucjonizować ofensywę Bostonu w kluczowych momentach, jest podanie.

Użycie go w akcjach rozpoczynanych na szczycie obwodu lub jako centrum wymian dribble-hand-off na skrzydłach, mogłoby otworzyć półdystansową ofensywę Celtics, która często bywa zbyt przewidywalna. Przez lata Boston polegał na Al Horfordzie i Luke’u Kornecie jako kluczowych rozgrywających z short-roll (krótkiego koła). Williams, dzięki swojej szybkości przetwarzania informacji, umiejętności stawiania zasłon i zdolności do wykonywania podań na wysokim poziomie, wydaje się być idealnym kandydatem, by przejąć tę rolę w przyszłości.

Oczywiście, jego szanse na regularną grę są ograniczone. Po powrocie Quety, Williams niemal na pewno wróci do Maine. Dlatego też, powinniśmy głośno domagać się, aby Joe Mazzulla dał mu szansę na kreowanie gry w nadchodzących spotkaniach. Czyżbyśmy mieli w nim ukrytego Playmakera z potężną sylwetką? To byłoby coś, co zburzyłoby konwencjonalne postrzeganie pozycji centra.

Derrick White: Mistrzowski Odpowiedź na Krytykę

Williams nie był jedyną jasną gwiazdą wieczoru, kiedy Celtics pokonywali Pistons. Derrick White, który przechodził przez wyraźny zastój formy na początku sezonu, „wybuchł”, kończąc mecz z imponującymi statystykami: 27 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i blok.

To nie umknęło uwadze rywali. Trener Pistons, J.B. Bickerstaff, po meczu wyraził szacunek dla doświadczenia i mentalności zawodnika Bostonu:

„Jest mistrzem nie bez powodu. A w takich meczach faceci tacy jak on rozumieją, co muszą zrobić, aby pomóc swojej drużynie wygrać. I on to zrobił.”

White przyjął w tym sezonie znacznie większą rolę w ataku, notując najwięcej kontaktów z piłką na mecz w drużynie. To wymusiło na nim okres adaptacji, wymagający transformacji z gracza uzupełniającego w głównego katalizatora ofensywy. Jeśli środowa wygrana jest miernikiem, White zdaje się w końcu ujarzmiać nową dynamikę. Może on stać się najgroźniejszą, choć często niedocenianą, bronią w rotacji Mazzulli w kolejnych miesiącach kampanii.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 180

Leave A Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *