Jrue Holiday liczy na pozostanie w Portland Trail Blazers.

Po emocjonującym, choć ostatecznie rozczarowującym występie w play-offach, Portland Trail Blazers z pewnością będą musieli poważnie przemyśleć swoje opcje na przyszłość po pierwszym udziale w fazie posezonowej od 2021 roku. Wśród plotek transferowych i niepewności co do składu, jeden z kluczowych weteranów ma jasno określone życzenie, które może skomplikować plany przebudowy drużyny. Czy doświadczenie Jrue Holidaya jest zbyt cenne, by je wycofać, czy może jego kontrakt stanie się przeszkodą nie do pokonania?

Czy Jrue Holiday odejdzie z Portland? Weteran ma żal po ostatniej wymianie

Portland Trail Blazers odpadli w pierwszej rundzie play-offów po pięciu meczach z San Antonio Spurs, co natychmiast wywołało dyskusje o konieczności wzmocnienia składu latem. Oczywiście, kiedy drużyna nie osiąga celów, w mediach jak grzyby po deszczu pojawiają się spekulacje transferowe. Jedną z postaci, której przyszłość w Oregonie budzi największe emocje, jest Jrue Holiday. Rozgrywający, który dopiero co zakończył swój pierwszy sezon z Blazers, ma nadzieję, że uniknie kolejnej rewolucji kadrowej.

Holiday ma jeszcze dwa lata obowiązywania obecnej umowy, w tym opcję zawodnika na 37 milionów dolarów w sezonie 2027-2028, co technicznie wyklucza go z pełnej kontroli nad własnym losem. Biorąc pod uwagę, że został wymieniony zaledwie zeszłego lipca, jego niechęć do kolejnej przeprowadzki jest w pełni zrozumiała.

Sam Holiday nie owija w bawełnę, jasno deklarując swoje zamiary:

„Mam taką nadzieję. Nie lubię być wymieniany i przesuwany. Chcę być częścią czegoś i budować z tą drużyną, widzieć postępy i przechodzić przez ten proces razem z nimi. Więc tak, mam taką nadzieję. Bardzo chciałbym tu zostać” – powiedział Holiday na temat pozostania w Portland, cytowany przez The Oregonian.

Jego entuzjazm wynika z ducha walki, jaki drużyna pokazała pod koniec sezonu. Docenia mieszankę doświadczenia i młodzieńczej głodu zwycięstwa w szatni Blazers.

„Szczerze mówiąc, sposób, w jaki zakończyliśmy sezon, walcząc o przetrwanie, wiedząc, że mamy zespół, który częściowo udowodnił, że jest drużyną play-offową. Mamy dobrą mieszankę starszych dżentelmenów i młodych graczy, którzy wciąż są głodni. Słyszysz ich. Nadal są na siłowni, a minęły zaledwie dwa dni od naszej porażki w play-offach. Jestem tym naprawdę podekscytowany” – dodał.

Czy kontrakt Jrue Holidaya to tarcza, czy kajdany dla Blazers?

Kiedy Holiday wyraża chęć pozostania, pytanie, które zadają sobie menedżerowie innych drużyn, brzmi: ile jest warta ta chęć wobec jego kontraktu? Weteran ma pewnego rodzaju zabezpieczenie przed natychmiastowym odejściem, a jest nim znacząca pensja. Jeden z anonimowych skautów NBA uważa, że znalezienie korzystnego dla Blazers porozumienia w sprawie wymiany Holidaya będzie piekielnie trudne.

„Jesteście związani kontraktem – to mnóstwo pieniędzy. Nie sądzę, by był obecnie wyceniany na tę kwotę. I masz na to jeszcze dwa lata. Oczywiście, został przepłacony, ponieważ Boston wygrał mistrzostwo i jego wartość była wysoka. Ale to nie jest tak, że grał jak zawodnik za 35 milionów dolarów” – ocenił skaut, sugerując, że jego obecna wycena rynkowa nie odpowiada potencjalnemu wynagrodzeniu.

To jest sedno problemu Blazers. Holiday jest szanowanym weteranem, fachowcem od defensywy i „klejem” szatni – elementem kluczowym dla rozwijającej się młodej drużyny. Jednak jego kontrakt, wynoszący aktualnie około 37 milionów dolarów rocznie, jest sporym obciążeniem dla każdego bilansu płac, zwłaszcza dla zespołu, który dopiero co wszedł w fazę przebudowy.

Czy to oznacza, że Blazers po prostu nie będą mieli wyboru i zatrzymają go? Dla młodego zespołu, który potrzebuje stabilizatora i mentora w szatni, zatrzymanie aktywnego i produktywnego gracza, jakim Holiday niewątpliwie jest, może okazać się najlepszą opcją. Trudno odnaleźć na rynku kogoś, kto oferowałby podobny pakiet umiejętności defensywnych i doświadczenia w budowaniu zwycięskiej kultury, jednocześnie akceptując tak astronomiczne wynagrodzenie.

Budowanie z weteranem: Czy warto zaryzykować?

Decyzja Portland sprowadza się do twardej kalkulacji: czy potencjał rozwojowy młodych graczy bez Holidaya wynagrodzi utratę jego wpływu na parkiet i w szatni? Z jednej strony, drużyna mogłaby poszukać graczy, którzy lepiej pasują do długoterminowej wizji, pozbywając się ciężkiego kontraktu. Z drugiej, w kontekście ligi NBA, posiadanie „glue guy’a”, który wie, jak wygrywać, jest bezcenne, nawet jeśli nie gra na poziomie MVP.

Holiday udowodnił, że potrafi podnieść poziom gry swoich kolegów. Jego walka w play-offach pokazała, że mimo niestabilnej sytuacji w klubie, jego profesjonalizm jest nienaruszony. Dla Blazers zatrzymanie go oznaczałoby danie sygnału, że chcą rywalizować od razu, zamiast wchodzić w pełny „tanking”. Weteran chce budować, a drużyna zdaje się być w punkcie przełomowym. Pozostaje tylko kwestia, czy zarząd zgodzi się na to, by Jrue Holiday sam kontrolował narrację swojej kariery w Oregonie.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482