Sezon pełen sprzeczności dla Miami Heat, a w centrum uwagi nagle znajduje się młody center, Kel’el Ware. Podczas gdy drużyna zmaga się z falą porażek, Ware notuje wręcz spektakularne występy. Czy ten wybuch formy jest przypadkiem, czy może zwiastunem definitywnego przełomu w jego karierze? Przeanalizujmy, jak ten zawodnik zmienia dynamikę na parkiecie, nawet jeśli bilans drużyny na tym chwilowo cierpi.
Kel’el Ware: Urodzinowa eksplozja punktów i zbiórek przeciwko Knicksom
Mówi się, że wielkość definiuje się w trudnych chwilach. Choć Miami Heat uległo 132-125 New York Knicks 21 grudnia, Kel’el Ware prawdopodobnie rozegrał swój najlepszy dotychczasowy występ na poziomie zawodowym, błyszcząc po obu stronach parkietu. Ta porażka była już siódmą dla Heat w ostatnich ośmiu meczach, co z pewnością boli, ale Ware dostarczył kibicom promyk nadziei.
Ware zakończył spotkanie z imponującym dorobkiem – ustanowił swój osobisty rekord punktów, zdobywając ich 28 na świetnej skuteczności 11/15 z gry. Ale to nie tylko punkty! Dodał do tego 19 zbiórek, notując tym samym wymarzony double-double. Warto podkreślić, że trafił aż 5 rzutów za trzy punkty (5/7 z dystansu), co jest drugim najlepszym wynikiem w rzutach zza łuku w jego jeszcze krótkiej karierze.
Sam zawodnik subtelnie odrzuca tezy o indywidualnej pogoni za statystykami, podkreślając kolokwialnie:
„Nie rzucam punktów dla własnego poklasku. Staram się je zdobywać, żebyśmy mieli punkty na tablicy wyników, a zwłaszcza dzięki zbiórkom, abyśmy mogli wygrać.”
Drugoroczny center, który trafił do ligi z Indiany, w tym sezonie prezentuje momentami niestabilną formę, co jest cechą wielu młodych prospektów. Jednak jego ‘highs’ – najlepsze momenty – są bezdyskusyjnie imponujące. Mamy już 12 double-double na koncie, co czyni go liderem w tej kategorii w zespole Heat. Co więcej, notuje serię trzech kolejnych meczów z co najmniej 20 punktami i double-double.
SEO Key facts: Kel’el Ware, Miami Heat, double-double, New York Knicks, Indian, Bam Adebayo.
Nawet twardy trener Spoelstra musi przyznać: ten chłopak idzie do przodu
To, co jest najbardziej intrygujące, to zmiana percepcji W সংকোচন przez trenera Erika Spoelstrę. Jeszcze latem Spoelstra otwarcie krytykował Warea za brak „profesjonalizmu” i domagał się bardziej wpływowej koszykówki. Wygląda na to, że młody center wziął te uwagi do serca, a rezultaty są widoczne w jego grze i, co ważniejsze, w postawie.
Coach Spoelstra, pod wrażeniem ostatnich występów, zmienił ton:
„Podobają mi się rzeczy, które robi. Wszyscy na zewnątrz zwracają uwagę tylko na statystyki. On robi rzeczy, które prowadzą do wygranych. Nie chodzi tylko o liczby, ale on przeszedł długą drogę. Poprawia się. Chcę, by grał z pewnością siebie.”
Ta nowo odkryta wiara trenera ma realne przełożenie na parkiet. Rola Warea w rotacji Heat początkowo była niestabilna. Zanotował poniżej 30 minut w pierwszych ośmiu meczach sezonu. Tymczasem w ostatnich trzech spotkaniach notuje średnio 31 minut, a przeciwko Knicksom spędził na parkiecie aż 35 minut – najwięcej w tym sezonie. Spoelstra podsumowuje tę ewolucję krótko:
„Kel’el poprawia się w zastraszającym tempie.”
Jednak Ware ewoluuje nie tylko jako strzelec. Siła fizyczna i atletyzm wokół obręczy były jego znakiem rozpoznawczym po drafcie. Teraz rozwija potężną broń: rzut z dystansu. Jego skuteczność za trzy punkty w tym sezonie wynosi oszałamiające 45,6%! To stawia go na czele wszystkich centrów w NBA pod względem procentu celności rzutów za trzy punkty (wśród graczy kwalifikujących się do statystyk).
O swoim rozwoju rzutu Ware mówi pragmatycznie:
„Czuję, że dzieje się to w rytmie gry. Kiedy czuję się komfortowo, żeby to zagrać. To kwestia wyczucia czasu, podjęcia decyzji, kiedy jest na to właściwy moment.”
Koszmarne zgranie z Bamem? Dylemat duetu w Miami
Tutaj pojawia się dylemat, który może zaważyć na przyszłej strategii Heat. Podczas gdy Kel’el Ware ostatnio rozkwita, jego ofensywna dominacja i zbieranie piłek bezpośrednio odbijają się na statystykach Bam Adebayo. W ostatnich trzech spotkaniach Adebayo notował odpowiednio 8, 14 i 16 punktów, za każdym razem kończąc mecz ze skutecznością poniżej 50%.
Oczywiście, wpływ Adebayo na obronę jest niekwestionowany, ale wydaje się, że jego ofensywna chemia z Ware’em wymaga natychmiastowego dopracowania. Wiele lepszych występów Adebayo w tym sezonie – jak choćby 31 punktów i 10 zbiórek przeciwko San Antonio Spurs 30 października – miało miejsce, gdy Ware był cichy na ofensywnym froncie.
Sam Adebayo, po porażce z Boston Celtics 19 grudnia, przyznał, że musi grać lepiej. To, co jest jasne, to fakt, że na tym etapie rywalizacji na boisku może być za ciasno dla dwóch dominujących centrów. Jeśli Adebayo i Ware zdołają znaleźć ten enigmatyczny punkt równowagi i nauczyć się wspierać nawzajem swoje atuty ofensywne, Miami Heat może nagle dysponować jednym z najpotężniejszych podkoszowych duetów w lidze NBA – pod warunkiem, że organizacja znajdzie rozwiązanie dla ich obecnej „symbiozy” na tablicach.









