Sezon 2025-2026 dla Golden State Warriors to istny koszmar rozpisany na raty, naznaczony serią katastrofalnych dla kadry kontuzji, które zepchnęły zespół na krawędź przepaści Play-In. Choć tegoroczne nadzieje na mistrzostwo legły w gruzach, uwaga kibiców i ekspertów nieuchronnie przesuwa się ku przyszłości – i na to, co przyniesie przyszłość kluczowym zawodnikom, którzy w tym roku nie uratowali gildii.
Czarny scenariusz w Zatoce: Wojownicy walczą o przetrwanie po druzgocących stratach
Golden State Warriors desperacko próbują złapać jakikolwiek rytm pod koniec tego wyjątkowo burzliwego i frustrującego sezonu. Mówiąc wprost, dla franczyzy z Doliny Krzemowej wydarzyło się niemal najgorsze, co mogło się przydarzyć – plaga kontuzji zdziesiątkowała kluczowe elementy układanki, co zaowocowało pechowym, dziesiątym miejscem w tabeli Konferencji Zachodniej. Droga do play-offów wiedzie teraz przez wąskie gardło gier Play-In, gdzie jeden błąd może oznaczać definitywny koniec rozgrywek za niespełna dwa tygodnie.
Sezon Warriors wywrócił się do góry nogami w dramatyczny sposób. 19 stycznia świat koszykówki zamarł, gdy Jimmy Butler, gwiazda i kluczowy skrzydłowy, doznał zerwania więzadła krzyżowego (ACL). Dla każdego zawodnika to cios, ale dla weterana wchodzącego w wiek, jest to cios wyjątkowo dewastujący. Kilka miesięcy później nadeszło kolejne cięcie: wschodząca gwiazda, obrońca Moses Moody, doznał zerwania ścięgna rzepki – urazu, który wyglądał równie złowieszczo, co brzmi.
I nie można zapominać o centralnej postaci, czyli Stephenie Currym. 38-letni lider Warriors nie grał w koszykówkę NBA od ponad 60 dni, opuszczając serię 27 kolejnych meczów. Choć pojawia się rosnąca nadzieja, że „Chef Curry” wróci na parkiet w najbliższą niedzielę przeciwko Houston Rockets, obecna sytuacja zmusza resztę drużyny do ciężkiej pracy, by w ogóle utrzymać się w walce o cokolwiek. Kiedy karty są tak niekorzystnie rozdane, pozostaje tylko podnieść głowę i wycisnąć z sezonu resztki.
Steve Kerr rzuca promyk nadziei: Co z kontuzjowanymi tytanami?
Podczas gdy kibice analizują każdy fragment informacji o potencjalnym powrocie Curry’ego, nie zapominają o tych, którzy opuścili boisko. Na początku sezonu w klubie panowała euforia – plan zakładał, że to będzie pierwszy pełny rok współistnienia tandemu Curry-Butler, mający stworzyć w NBA magię na miarę najlepszych duetów ligi. Miano to być ach, ten rok eksplozji ofensywnej i żelaznej obrony. Rok, w którym Warriors znów liczyliby się w walce o mistrzostwo.
Oczywiście, nic z tych rzeczy się nie wydarzyło, co jest powodem do smutku dla każdego mieszkańca Bay Area. Niemniej jednak, ogłaszanie tego sezonu za kompletny „przegrany” byłoby błędem, biorąc pod uwagę to, co klub ma w swoim posiadaniu.
Wydaje się, że klub, mimo wszystko, patrzy już w przyszłość, mając nadzieję na powrót wszystkich poszkodowanych w kolejnym sezonie. Chociaż jest zdecydowanie za wcześnie, by podać konkretne daty powrotu kontuzjowanych gwiazd, trener Steve Kerr przekazał wczoraj uspokajające wieści.
Kerr stwierdził:
„Moses jest w dobrym punkcie. Powiedział, że operacja przebiegła naprawdę dobrze, ma dobre nastroje. Jimmy wpadł podczas naszej ostatniej podróży, by przywitać się ze wszystkimi w Waszyngtonie. Powiedział, że na pewno wróci.”
Te słowa, choć enigmatyczne, dają pewien komfort psychologiczny – kluczowi gracze są zmotywowani do rehabilitacji.
Niepewna przyszłość: Kiedy Butler i Moody wrócą do gry?
Na ten moment nikt nie ma pojęcia, jak będzie wyglądał skład Warriors w dniu meczu inauguracyjnego przyszłego sezonu. Czy czekają nas zaskakujące ruchy w offseasonie? Krążą plotki o zainteresowaniu takimi postaciami jak Kawhi Leonard czy LeBron James, nie wspominając o wiecznie żywej narracji o potencjalnym duecie Curry-Giannis Antetokounmpo. A co z Kristapsem Porzingisem? On sam musi podjąć decyzję, gdzie chce grać w przyszłym roku.
A co jeśli Curry postawi ultimatum? Czy zażąda od zarządu transferu supergwiazdy, czy może sami zostaniemy zmuszeni do oddania go?
Wracając do poszkodowanych: Butler i Moody niemal na pewno nie będą gotowi na inauguracyjny mecz sezonu 2026-2027. Zerwanie ACL jest niesławne, ponieważ wymaga co najmniej roku rekonwalescencji. Prognozy dotyczące Moody’ego wskazują powrót w okresie od sześciu do dwunastu miesięcy, co również oznacza, że jego powrót może być mocno opóźniony.
Można bez cienia wątpliwości stwierdzić, że Warriors czeka niezwykle interesujące okienko transferowe, natychmiast po tym, jak ten absurdalny sezon dobiegnie końca.









