Kolek wybija się w finale pucharu NBA, dając Knicksom alternatywę na pozycji rozgrywającego.

Po dwóch sezonach, w których wydawało się, że Tyler Kolek zasili ligową anonimowość, rezerwowy rozgrywający New York Knicks nagle eksplodował formą. Jego wybitny występ w finale Pucharu NBA przeciwko San Antonio Spurs rzuca zupełnie nowe światło na przyszłość składu z Madison Square Garden. Czy to właśnie on, a nie drogi transfer, okaże się brakującym elementem układanki? To pytanie, które teraz spędza sen z powiek menadżerom.

Czy Tyler Kolek może być rozwiązaniem problemu z rozgrywającym?

Dla fanów Knicks pierwszy i drugi rok Tylera Koleka, wybranego w drugiej rundzie draftu, były okresem względnej ciszy. Zagrał zaledwie w 41 meczach poprzedniego sezonu, notując symboliczne 81 punktów – statystyki, które nie wzbudzały entuzjazmu. W obecnym, chociaż pojawił się na parkiecie 22 razy, wciąż czekał na „ten” przełomowy moment. Aż do wtorku.

Finał Pucharu NBA (Emirates NBA Cup Championship) przeciwko Spurs na T-Mobile Arena w Las Vegas okazał się dla 23-letniego rozgrywającego momentem zwrotnym. Kolek spędził na parkiecie 20 minut, wyrównując swój rekord kariery pod względem czasu gry, i zdobył 14 punktów, trafiając 5 z 9 rzutów z gry. Co znamienne, nigdy wcześniej w swojej krótkiej karierze nie osiągnął bariery dziesięciu punktów w jednym meczu. Jego kluczowy wkład w ławce rezerwowych zapewnił Knicksom zwycięstwo 124-113 i triumf w turnieju.

Co istotne, to nie był jednorazowy wyskok. Nowojorczycy coraz śmielej otwierają swojemu rezerwowemu „jedynce” drzwi do większej roli. Ostatnie 11 spotkań to dla Koleka średnia 13,4 punktu na mecz. To wyraźnie wskazuje, że trener Mike Brown daje mu coraz więcej „przewagi” jako zmiennikowi dla gwiazdy, Jalena Brunsona.

Kolek jako alternatywa dla transferowej gorączki?

W obliczu zbliżającego się terminu wymian w lutym, kwestia wzmocnienia pozycji rezerwowego rozgrywającego była priorytetem dla organizacji Knicks. Krążyły nawet plotki o potencjalnym zainteresowaniu zawodnikiem o ugruntowanej pozycji, takim jak Chris Paul, co mogłoby oznaczać, że droga Koleka do pierwszego składu zostałaby albo zablokowana, albo skomplikowana.

James Edwards III z The Athletic donosił niedawno: „Z tego, co słyszałem, Knicks celują w zawodnika operującego piłką. Nie wszystkie wymieniane nazwiska były jednak trafne”.

Występ Koleka we wtorek to potężny argument w debacie o polityce transferowej klubu. Świetnie rozumiał się z Jordanem Clarksonem, który dołożył 15 punktów w 27 minut, tworząc skuteczny duet z ławki. Oczywiście, powrót Milesa McBride’a po kontuzji kostki z pewnością wpłynie na rotację i na to, jak skutecznie Mike Brown będzie mógł korzystać z Koleka. Ale sam fakt, że chłopak z drugiej rundy draftu puka do drzwi i mówi: „Mam to”, jest dla Knicks bezcenny.

Puchar NBA: Najlepszy prezent na święta dla Adam Silvera

Niezależnie od tego, czy Kolek ostatecznie ustabilizuje swoją pozycję, zwycięstwo Knicks przypieczętowało udany przebieg turnieju NBA Cup 2025. To już trzecia edycja tych rozgrywek, która ewidentnie zyskuje na znaczeniu. Wszystko, co przyciąga uwagę kibiców przed Bożym Narodzeniem, jest dla ligi na wagę złota.

Zarówno sztaby szkoleniowe, jak i zawodnicy, wydają się być zaangażowani w ideę Pucharu, a kibice podążają za trendem, nadając turniejowi pewną legitymizację. Chociaż lokalizacja turnieju może ulec zmianie w przyszłości, komisarz Adam Silver nie ukrywał swojego zadowolenia.

Jak sam stwierdził podczas konferencji prasowej przed finałem: „Powiem krótko, konkurencja w tym sezonie była fantastyczna. Odnotowujemy rekordowe wyniki oglądalności. W rzeczywistości, to najwyższa oglądalność w ostatnich piętnastu latach, jeśli chodzi o zainteresowanie Pucharem w listopadzie – a to było dla nas kluczowe. Odnotowaliśmy trzy najlepsze miesiące listopadowe w historii ligi pod względem frekwencji, a sądzę, że spora w tym zasługa zwiększonego zainteresowania tymi meczami Pucharu”.

„Jestem bardzo usatysfakcjonowany naszym obecnym stanem” – dodał Silver.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483