Królewscy chcą Kumingę: Sacramento szuka handlu z Warriors i Nets.

Gorączka transferowa nabiera rumieńców, a jeden z najbardziej obiecujących młodych graczy w NBA, Jonathan Kuminga, wydaje się być centrum galaktycznej burzy. Czy Golden State Warriors faktycznie zamierzają oddać swój diament? Najnowsze doniesienia sugerują, że Sacramento Kings depczą po piętach, a w tle krążą jeszcze bardziej intrygujące układy z udziałem Brooklynu.

Sacramento Kings chcą skraść Kumingę, ale potrzebują trzeciej strony i… milionów

Plotki transferowe dotyczące Jonathana Kumingi to już niemal tradycja, ale tym razem sytuacja wydaje się być bardziej konkretna, zwłaszcza jeśli chodzi o lokalnych rywali z Zachodniego Wybrzeża. Według informacji Evan’a Sidery’ego z $Forbes, Sacramento Kings „przeszukują rynek” w poszukiwaniu skomplikowanej operacji z udziałem trzech drużyn, której celem jest pozyskanie młodego skrzydłowego Warriors i jednoczesne pozbycie się nieidealnego kontraktu Malika Monka.

Kings, jak wiadomo, byli najbardziej natarczywymi adoratorami Kumingi już podczas jego restrykcyjnej wolnej agencji w zeszłym roku. Widać, że ten kongijski dynamit nadal jest na ich liście życzeń, mimo że sam Kuminga ostatnio zsuwa się w rotacji Steve’a Kerra, zwłaszcza po bolesnej porażce z Cleveland Cavaliers w połowie grudnia.

Sidery sugeruje fascynujący potencjalny mechanizm tej wymiany. Aby operacja doszła do skutku, do gry musi wejść trzeci podmiot – a tu na horyzoncie wyłaniają się Brooklyn Nets. Dlaczego Nets? Ponieważ Warriors są rzekomo żywo zainteresowani sprowadzeniem weterana i wybitnego strzelca, Michaela Portera Jr.

Według doniesień „Kings przeszukują rynek, by pozbyć się Malika Monka w ramach wielostronnej struktury z Warriors, aby pozyskać Jonathana Kumingę” — napisał na platformie X Sidery. Dodał zaraz potem: „Nets to zespół, który należy uważnie obserwować w kontekście Michaela Portera Jr.” Ten hipotetyczny układ przewidziałby, że Warriors wysyłaliby do Nets „wypełniacz pensji” oraz aktywa w postaci wyborów w drafcie, podczas gdy Nets przejęłyby kontrakt Monka. Brzmi to jak skomplikowany sznur z węzłami, ale w dzisiejszym NBA to norma.

Kto jeszcze czai się na „JK”? Inni potentaci i dylemat Warriors

Nie tylko Sacramento ma ochotę na Kumingę. Brett Siegel z $ClutchPoints wskazuje, że obok Kings, New Orleans Pelicans również „wyróżniają się” jako dwaj najwięksi prognozaerzy w dążeniu do pozyskania gracza przed terminem transferowym 5 lutego.

Siegel zauważa, że choć wartość Kumingi „wyraźnie spadła”, a rynek wierzy, że da się go kupić taniej niż w poprzednich latach, Warriors wciąż rozważają kilka opcji. Według źródeł, Kings i Pelicans to ekipy, które wykazują silne zainteresowanie co najmniej od ostatniego lata. W tym wyścigu ustępuje im chyba reszta ligi, choć $Chicago Bulls również wykazuje „jakiś poziom zainteresowania”. W tle pojawiają się też wzmianki o $Portland Trail Blazers, $Washington Wizards i $Dallas Mavericks jako potencjalnych nabywcach.

Jednak tu dochodzimy do sedna problemu: czy Warriors w ogóle chcą gracza ruszać? Najnowsze raporty sugerują ostrożność po stronie ekipy z San Francisco. Według Anthony’ego Slatera z $ESPN, Warriors nie są skłonni przeprowadzić transferu Kumingi, chyba że propozycja będzie dla nich naprawdę atrakcyjna.

Wszystko to ma dodatkowy podtekst finansowy. Kuminga ma Opcję Zespołu na sezon 2026-27, co oznacza, że Warriors mogą po prostu poczekać do lata i ewentualnie pozwolić mu odejść, nie czując presji, by wymieniać go teraz. „Źródła z zespołu przekazały ostatnio, że byliby skłonni zatrzymać Kumingę po terminie transferowym, jeśli nic wystarczająco pociągającego się nie zmaterializuje” – donosił Slater. Ryzyko jest spore, bo Kuminga, zarabiający 22,5 miliona dolarów w tym sezonie, od miesiąca jest efektywnie uwięziony w rotacji Kerra, mając łącznie zaledwie dziesięć minut gry w ostatnich czterech tygodniach.

Miłość od pierwszego połączenia – dlaczego Kuminga wciąż patrzy na Sacramento?

Co ciekawe, Slater jednocześnie potwierdza, że Kings pozostają „najbardziej zainteresowanym nabywcą” Kumingi, którego pragną od ponad roku. Historia ich wzajemnej fascynacji jest fascynująca. Kiedy Kuminga był w restrykcyjnej wolnej agencji, było głośno o tym, że Kuminga podjął decyzję o przeniesieniu się do Sacramento po rozmowie na Zoomie z Generalnym Menadżerem Kings, Scottem Perrym, asystentem GM BJ Armstrongiem i trenerem Dougiem Christie.

Jak donosił Marc J. Spears z $Andscape, oferowano mu tam pewne miejsce w pierwszej piątce. „On chce iść [do Sacramento]” — twierdził Spears. „Kings oferują mu pozycję startową, jako silny skrzydłowy, obok Keegana Murraya i Domantasa Sabonisa.” Ostatecznie jednak ten transfer się nie udał, ponieważ Warriors podobno nie byli usatysfakcjonowani pakietem zaproponowanym przez Sacramento, składającym się z Monka i wyboru w drafcie zastrzeżonego. Teraz wygląda na to, że obie strony próbują na nowo zmontować bardziej złożony kontrakt, który usatysfakcjonuje wszystkich, łącznie z ewentualnymi pośrednikami.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483