Choć Kyrie Irving siedzi na ławce z powodu kontuzji ACL, jego wpływ na Dallas Mavericks jest odczuwalny każdego dnia, co budzi pytania, kogo tak naprawdę ten genialny rozgrywający cementuje w Teksasie. To nie tylko obecność w szatni, ale aktywne kształtowanie kariery wschodzącej gwiazdy, co potwierdzają słowa trenera Jasona Kidda. Czy ten nieoczekiwany „masterclass” z boku boiska jest kluczem do przyszłości Mavs?
Mentor z ławki: Jak Kyrie Irving buduje nową gwiazdę Mavericks
Paradoks obecnej sytuacji w Dallas jest uderzający: jeden z najbardziej utalentowanych ofensywnie graczy ligi, Kyrie Irving, nie zagrał w tym sezonie ani minuty, a mimo to jego wpływ na drużynę wydaje się fundamentalny. Nie chodzi tu tylko o bycie na shootaroundach czy w szatni – chodzi o bezpośrednie, niemal trenerskie prowadzenie młodego zawodnika, Brandona Williamsa. Williams, który awansował na pozycję startowego rozgrywającego, jest najbardziej beneficjentem tej nietypowej relacji „mistrz-uczeń”.
Jason Kidd nie owijał w bawełnę, opisując znaczenie obecności Irvinga. Jak doniosły media, Kidd powiedział przed wygranym meczem z Pelicans: „Przywództwo Kai’a było ogromne. Sama możliwość obcowania z głosem kogoś, kto działał na bardzo wysokim poziomie i kogo można obserwować w praktyce, jest bezcenna. Uczysz się w trakcie pracy, uczysz się wizualnie i słysząc głos Kai’a. Myślę, że to niesamowity „masterclass” tego, co Kai robi z B Wellem (Brandonem Williamsem).”
To nie jest tylko kurtuazja. Williams, zaledwie 25-letni, notuje w tym sezonie średnio 10,4 punktu, 3,9 asysty i 1,6 przechwytu w 15 meczach. Jego progresja to jasny punkt w trudnym starcie sezonu dla Mavericks (5-12). Kluczowe jest to, że styl gry Irvinga i Williamsa jest zaskakująco zbieżny. Obaj są agresywni w ataku, potrafią przełamywać obronę z niesamowitą zręcznością i kończyć akcje pod kątem, często balansując na granicy faulu. Ta naturalna synergia zaowocowała awansem Williamsa, który w poprzednim sezonie z kontraktu „two-way” wywalczył stałą umowę.
Wzór do naśladowania: Czy Williams skopiował ruchy Kyriego?
Jason Kidd już w zeszłym sezonie zauważył tę chemię, sugerując, że Irving podniósł poziom gry młodego zawodnika. Jak relacjonowały media: „Myślę, że przebywanie tutaj z Kai’em podniosło jego grę – powiedział Kidd w zeszłym sezonie. – Myślę, że trochę studiował Kai’a i musiał wyciągnąć kilka lekcji z jego „księgi”.” Przeszkolenie odbywa się na najwyższym poziomie – w trakcie treningów Irving nieustannie koryguje Williamsa, podpowiadając, jak czytać obronę, jak kontrolować tempo akcji i kiedy przyspieszyć.
Mentoring wykracza jednak daleko poza parkiet. Williams otwarcie przyznaje, że Irving jest jego pierwszym telefonem w każdej sprawie. „Dzwonię do Kai’a dosłownie we wszystkim – wyznał Williams pod koniec zeszłego sezonu. – We wszystkim, czego potrzebuję, we wszystkim, czego chcę się nauczyć, on jest tuż obok. Kyrie jest na wyciągnięcie telefonu. Ja patrzę na Kyriego jak na wzór.”
Ten dynamiczny duet, gdzie doświadczony weteran koryguje młodego, obdarzonego talentem gracza, jest fascynujący dla każdego fana koszykówki obserwującego ewolucję ligi.
Wychodzenie z cienia: Stabilna obecność w turbulentnym sezonie
Ważne jest, aby podkreślić, że wsparcie Irvinga było kluczowe także w momentach osobistych kryzysów Williamsa. Na początku sezonu zawodnik miał trudną przeprawę – został aresztowany za posiadanie marihuany na lotnisku DFW, gdy jechał na pogrzeb bliskiego przyjaciela. Williams wziął pełną odpowiedzialność i przeprosił za dystrakcję. Jego silny występ w pierwszym meczu po tym incydencie był sygnałem resetu.
Irving pozostał przy nim przez cały ten okres; to wsparcie miało znaczenie. Williams wywalczył sobie miejsce w pierwszej piątce nowym poziomem koncentracji, a Kidd konsekwentnie wskazuje na wpływ Irvinga, tłumacząc opanowanie młodszego rozgrywającego.
Wpływ Irvinga wykracza poza suche statystyki i widowiskowe wsady. W Dallas, gdzie koszykarz musiał naprawiać swój wizerunek, teraz inwestuje w młodszych kolegów z drużyny. Ta więź między nim a Williamsem przypomina bardziej relację mistrza z uczniem niż zwykłą koleżeńską atmosferę w szatni. Mavericks borykają się z brakiem zwycięstw, ale rozwój Williamsa stanowi jasny punkt, a Irving stoi tuż obok niego jako codzienny przewodnik. Zespół z Dallas liczył na to, że Irving podniesie poziom klubu będąc zdrowym, a tymczasem zrobił to, pozostając na linii bocznej. I Jason Kidd uważa, że ta praca zasługuje na uznanie.









