Los Angeles Lakers, usadowieni na szóstym miejscu Konferencji Zachodniej, przechodzą przez typowy dla tej fazy sezonu, kroczy moment pełen wzlotów i upadków, co naturalnie skupia uwagę na sprawdzonych gwiazdach. Jednak prawdziwe „loterie” rozwojowe rozgrywają się na zapleczu, gdzie organizacja z nieustępliwością pielęgnuje przyszłość, wykorzystując do tego G League. Czy ten strategiczny odwrót od oślepiającego blasku głównej sceny przyniesie Lakersom diamenty, czy tylko kolejną grupę obiecujących, lecz niespełnionych talentów?
Skupienie na G League: Dlaczego Lakersy inwestują w South Bay kosztem spokoju?
Los Angeles Lakers (bilans 38-25) desperacko walczą o utrzymanie pozycji w ciasnej czołówce Zachodu. Po krótkim, ale bolesnym okresie trzech porażek z rzędu, drużyna odpowiedziała serią zwycięstw, w tym triumfem 128-117 nad Indiana Pacers. Mimo że świat patrzy na weteranów i główne rotacje w decydującym momencie, sztab szkoleniowy nie zapomina o fundamentach, stale odsyłając perspektywicznych graczy do swojego filii – South Bay Lakers. Ta strategia, choć czasem kontrowersyjna, ma dostarczyć cennych minut rozwojowych dla graczy „two-way” oraz tych, którym brakuje regularności w głównym zespole.
W ostatnich grach dla South Bay kluczowe role odgrywali gracze z umowami typu „two-way”, tacy jak Drew Timme, Nick Smith Jr. i Chris Manon, obok zawodników przydzielonych z NBA, w tym Bronny James i Adou Thiero. Co ciekawe, na liście kontuzjowanych Lakersów, obok nazwisk pokroju LeBrona Jamesa i Deandre Aytona, pojawiali się również James i Thiero. Nie było to jednak wynikiem urazów – to konsekwencja planu rozwoju.
Sytuacja Thiero zasługuje na szczególną uwagę. Rookie, wybrany w drugiej rundzie Draftu NBA 2025, miał pecha. Kontuzje stały się jego głównym rywalem. Po operacji opóźniającej start sezonu, niedawne naciągnięcie więzadła pobocznego przyśrodkowego (MCL) wykluczyło go ze gry przez cały styczeń. W rezultacie, Lakers podchodzą do niego niezwykle ostrożnie, zarządzając jego obciążeniem. Dostaje on ograniczony czas – zaledwie jeden mecz w każdym „back-to-back” South Bay – by odbudować kondycję i rytm meczowy.
W swoim ostatnim występie pod koniec lutego przeciwko Stockton Kings, 21-latek zanotował 8 punktów, 3 zbiórki, asystę, 2 przechwyty i blok w 15 minut. Choć statystycznie nie był to jego popis, pokazuje to jego powolny powrót na parkiet.
Wybuchy talentu pomimo minimalnej obecności na parkiecie
Mecz ze Stockton był statystycznie najsłabszy dla Thiero w G League w tym sezonie, ale to właśnie tam widać, dlaczego Lakers postawili na tego skrzydłowego. Jego atletyzm i zdolność do gry po obu stronach parkietu, które uczyniły go interesującym wyborem w drafcie, już teraz przebijają się przez ograniczenia czasowe.
Jeden z jego najbardziej efektywnych występów miał miejsce 20 lutego przeciwko Texas Legends. Równo z najlepszym wynikiem sezonu, zdobył 19 punktów, dorzucając do tego 7 zbiórek. Co imponujące, trafił 7 z 8 rzutów z gry, wliczając w to celny dystansowy. Bezpośrednio po tym, w starciu z Valley Suns, podtrzymał dobrą passę, notując 14 punktów, 7 zbiórek, 2 asysty i blok przy skuteczności 6/9 z gry w 24 minuty.
Patrząc na szerszy obraz, po sześciu meczach w barwach South Bay, Thiero notuje średnio 14.3 punktu, 5.3 zbiórki, 1.5 asysty i 1.3 przechwytu na mecz. Jego skuteczność z gry jest fenomenalna – 62.0 procent! Nawet rzuty za trzy, choć na niższym poziomie (28.6%), są częścią procesu. Co więcej, klubowy sukces jest widoczny – South Bay wygrał te sześć spotkań! To wyraźny sygnał, że obecność młodego skrzydłowego ma pozytywny wpływ na parkiet.
Doskonała jest również kwestia podejmowania decyzji: zaledwie jedna strata na mecz w średniej, w tym dwa występy bez żadnego błędu – to budujące wskaźniki dla gracza adaptującego się do poziomu profesjonalnego.
Wróćmy do historii. Już w grudniu, trener Lakers, JJ Redick, jasno sygnalizował podejście organizacji, stwierdzając, że zamierzają oni „kontynuować wykorzystywanie South Bay dla niego, aby zdobywał minuty”. Choć dotychczas te pojedyncze wizyty były nieregularne, ostanie tendencje sugerują, że Thiero może spędzić znaczną część reszty sezonu z filią, ponieważ Lakers priorytetowo traktują przyspieszenie jego rozwoju. Patrząc na ten ostrożny plan, kibice muszą wiedzieć, że cierpliwość w kontekście debiutanta po poważnych kontuzjach to nie hamowanie, lecz mądre budowanie gotowości do wejścia do rotacji NBA.









