Wielkie kontuzje znów straszyły Los Angeles Lakers, wprawiając kibiców w stan permanentnego niepokoju, ale ostatnia prognoza medyczna to balsam dla fanów usytuowanych tuż za linią główną. Najważniejsi gracze, od weterana LeBrona Jamesa po dynamicznego Lukę Doncicia, wydają się wracać do pełnej sprawności na kluczowy moment sezonu. Czy to idealne okienko, by Lakers znów weszli na ścieżkę zwycięstw?
Zdrowie to waluta: Lakers z czystą kartą przed starciem z Celtics
Nie da się ukryć – kontuzje były w tym sezonie dla Jeziorowców prawdziwą zmorą. W pewnych momentach sezonu wydawało się, że zdrowie kuleje u co najmniej jednego z członków ich „świętej trójcy” – LeBrona Jamesa, Luki Doncicia i Austina Reavesa. Każdy z nich opuścił dwucyfrową liczbę spotkań. Paradoksalnie, po przerwie na Mecze Gwiazd 2026, ten problem jak dotąd ustąpił. Świeże wieści z obozu Lakers to czysta radość: po powrocie na parkiet przeciwko Clippersom, w nadchodzącym starciu z Boston Celtics, Los Angeles ponownie melduje się z kompletnym zestawieniem, bez graczy z listą urazów.
To rzadki luksus w erze, gdzie zarządzanie obciążeniem (load management) jest tak samo ważne, jak efektywność w ofensywie. James musiał pauzować przez pierwszy miesiąc, zmagając się z rwą kulszową. Doncic, chociaż nie miał tak długiej przerwy, regularnie wypadał z gry z powodu drobnych problemów z mięśniem kulszowym. Dave McMenamin, za pośrednictwem mediów społecznościowych, informował o stanie zdrowia Doncicia:
„Rob Pelinka na temat naciągnięcia mięśnia kulszowego Luky Doncicia: ‘Dobra wiadomość jest taka, że to uraz nie wydaje się poważny. To było lekkie naciągnięcie i jest traktowany z dnia na dzień’.”
Austin Reaves również zaliczył poważną absencję, opuszczając 19 meczów z powodu urazu łydki. Jednak od powrotu, jakby odżył, nie tracąc tempa gry dla Los Angeles. Posiadanie Doncicia i Reavesa na pełnych obrotach to pozytywny sygnał na teraźniejszość i przyszłość, szczególnie w kontekście niepewnej przyszłości Jamesa we franzyzie (który, plotki głoszą, może rozważać powrót do Cleveland).
Weteran na lodzie i pochwała od Redicka
LeBron James, w swoim rekordowym, 23. sezonie w NBA, w wieku 41 lat, pozostaje najstarszym zawodnikiem w lidze. Nieustannie budzi podziw swoją wytrzymałością. Trener JJ Redick, który sam jest przykładem bystrych analityków, publicznie docenił niedawne poświęcenie Króla. Redick ujawnił, z jakimi problemami zmagał się James podczas poprzedniego zwycięstwa nad Clippersami.
„On walczył naprawdę ciężko dzisiaj. Mam na myśli ból w kolanie, prawdopodobnie nie chciałby, żebym o tym mówił, ale zmagał się także z migreną przed meczem,” – powiedział Redick po spotkaniu z Clippersami. – „Znowu, on dzwoni do drzwi raz za razem. Taki już jest”.
Co do Doncicia, który pauzował przed i po przerwie na All-Star, sam zawodnik uspokajał nastroje po ostatnim meczu, sugerując, że uraz nie był druzgocący. Mówił dziennikarzom:
„To nie było złe. Oczywiście, byłem trochę zmęczony po meczu, ale czułem się dobrze”.
Dodatkowym pozytywnym akcentem jest fakt, że środkowy Deandre Ayton, który również miał problemy z kolanem w zeszłym tygodniu, został usunięty z listy kontuzjowanych. Oznacza to, że przed gigantycznym pojedynkiem z historycznym rywalem z Bostonu, Lakers wreszcie mogą wystawić pełny i zdrowy skład – będzie to zaledwie dwunasty mecz w sezonie, w którym James, Doncic i Reaves są w pełni gotowi do gry.
Odrobina historii i kontrowersje wokół nowego właściciela
Chwilę oddechu w kwestiach zdrowotnych Lakers postanowili wykorzystać na celebrowanie legendy. Jednocześnie, anonsowano wydarzenie, które z pewnością uświetni rywalizację z Celtics. Podczas gdy parkiet ma być areną sportowej walki, przed Crypto.com Arena stanie pomnik poświęcony ikonie, która w dużej mierze ukształtowała jeden z najbardziej porywających okresów w historii ligi.
Los Angeles Lakers ogłosili, że odsłonią pomnik na cześć byłego trenera epoki Showtime i obecnego prezydenta Miami Heat, Pata Rileya. Według komunikatu zespołu:
„Dzisiaj Los Angeles Lakers odsłonią nowy pomnik honorujący trenera z ery Showtime, Pata Rileya, na Crypto.com Arena. Riley spędził prawie sześć dekad w NBA jako zawodnik, komentator, asystent trenera, trener i dyrektor wykonawczy”.
Riley prowadził Lakers w latach 1981–1990, zdobywając pięć mistrzostw NBA i notując co najmniej 50 zwycięstw w każdym sezonie, u boku takich legend jak Magic Johnson, Kareem Abdul-Jabbar i James Worthy. Będzie on pierwszym trenerem uhonorowanym w Alei Gwiazd Lakers na placu przy arenie. Tylko Chick Hearn, legendarny spiker, doczekał się podobnego zaszczytu, nie będąc zawodnikiem.
Jednak, choć Riley i zdrowie gwiazd to pozytywne wiadomości, na horyzoncie pojawiają się zgrzyty. W tle tych wydarzeń narasta dyskusja o kierunku, jaki obrała drużyna pod nowym właścicielem, Markiem Walterem. Zmiany kadrowe już nastąpiły, a kibice muszą przygotować się na podwyżki cen biletów na sezon 2026-2027. Decyzja ta już teraz spotkała się z falą krytyki ze strony fanów. Mecz z Celtics, zaplanowany na niedzielę 22 lutego o 15:30 czasu PST, będzie zatem sprawdzianem nie tylko składu, ale i odporności psychicznej zespołu w obliczu oczekiwań i narastającej presji finansowej.









