Lakers bez kontuzji przed ważnym starciem z Pelicans.

Konfrontacja gigantów Zachodu tuż za rogiem, a Los Angeles Lakers wchodzą w ten mecz w zaskakująco dobrych nastrojach, mimo szalejącej w lidze plagi kontuzji. Czy seria zwycięstw i „piękny” raport urazowy to zwiastun nagłego zrywu formy, czy tylko chwilowe wytchnienie przed burzą w starciu z New Orleans Pelicans? Przyjrzyjmy się bliżej sytuacji Jeziorowców przed kluczowym lokalnym pojedynkiem.

Lakers w gazie, Redick ma powody do zadowolenia

Zacznijmy od faktów: Los Angeles Lakers uporał się z ostatnimi wyzwaniami w naprawdę efektownym stylu, inkasując dwa zwycięstwa z rzędu, i to w rozmiarach, które budzą szacunek. Ostatni triumf nad Sacramento Kings, zakończony wynikiem 128 do 104, to był pokaz siły, a nie potyczka na wyniszczenie. Co ciekawe, w tym spotkaniu błyszczał Luka Doncić, który uzbierał 28 punktów, 5 zbiórek, 9 asyst, jeden przechwyt i blok, trafiając 10 z 16 rzutów z parkietu. Choć Doncić to koszykarz znany z innej drużyny, w kontekście tej akurat analizy, jego wybitny występ świadczy o tym, że nawet bez pełnego składu, maszyna potrafi się kręcić.

Jednak prawdziwe wieści, które elektryzują kibiców we Flocie i wokół Crypto.com Arena, dotyczą stanu zdrowia drużyny. W środku sezonu, kiedy inne zespoły tracą kluczowych graczy garściami, Lakers dostali nieoczekiwany prezent. W raporcie urazowym na wtorkowe starcie z Pelicans nie ma nikogo. Jak ujął to Trevor Lane z Lakers Nation: „Raport urazowy Lakers jest piękny”. To ulga, która może wpłynąć na rotację i intensywność gry pod wodzą trenera JJ Redicka, który na zdjęciach wygląda na skupionego, ale wyraźnie usatysfakcjonowanego.

Krok w tył, a potem dwa do przodu: Rewolucja w ruchu piłki

Obecny sezon dla Lakers to sinusoidy. Z bilansem 36-24 zajmują szóste miejsce w Konferencji Zachodniej. Patrząc na ostatnie dziesięć spotkań, bilans 5-5 sugeruje niestabilność. Jednak ich gra u siebie, na parkiecie Crypto.com Arena, jest znacznie solidniejsza – 17 wygranych w 29 meczach to przyzwoity wynik, choć z pewnością nie jest to poziom drużyny aspirującej do mistrzostwa.

Co jest jednak fascynujące, to zmiana w filozofii gry. Lane zwrócił uwagę na statystyki po weekendowych meczach z Warriors i Kings. „W meczach przeciwko Warriors i Kings Lakers notowali średnio 292 podania na mecz, w porównaniu do 269 pod mecz w całym sezonie. To jednoznaczny wskaźnik naszego odnowionego nacisku na ruch piłki” – napisał Lane. To jest sedno: odchodzenie od statycznego, izolacyjnego koszykówki na rzecz płynności. Jeśli Redick zdoła utrwalić tę nową kulturę podawania, Lakers mogą okazać się niedocenianym zagrożeniem w fazie play-off.

Warto pamiętać, że dla tej organizacji ostatnie sezony nie należały do udanych. W pamięci kibiców wciąż tkwi tytuł z 2020 roku zdobyty przeciwko Miami Heat Jimmy’ego Butlera. Później była porażka w półfinale Konferencji w 2023 roku, ale sezon 2024-2025 zakończył się bolesnym rozczarowaniem – odpadli w pierwszej rundzie, de facto „zostali zgładzeni” przez Timberwolves z Anthonym Edwardsem po zaledwie pięciu meczach, mimo że sezon zasadniczy ukończyli jako trzecia siła Zachodu.

Pelicans – rywal z dna tabeli, ale czy niegroźny?

Wtorkowy rywal, New Orleans Pelicans, to zupełnie inna bajka. Z bilansem 19-43 zajmują 13. miejsce na Zachodzie. Są to drużyny, które Lakers powinni ogrywać, zwłaszcza na własnym parkiecie. Ostatni raz Pelicans zameldowali się w play-offach w 2024 roku, kiedy to w rotacji grali jeszcze Brandon Ingram i C.J. McCollum. Teraz ich siła jest mniejsza, a kluczową postacią pozostaje Zion Williamson, który potrafi zdominować grę, co pokazał choćby w starciu z Wizards, efektownie kończąc wsady.

Dla Lakers to mecz, w którym absolutnie nie mogą pozwolić sobie na potknięcie. Mając pełny skład i odczuwając pozytywny impuls po ostatnich, wysokich wygranych, muszą udowodnić, że potrafią konsekwentnie wygrywać ze słabszymi rywalami, jednocześnie doskonaląc nową płynność ofensywną. Bez kontuzji, szósty zespół Zachodu ma prosty obowiązek zwycięstwa przed wyjazdem do Kolorado na trudny pojedynek z Denver Nuggets, prowadzoną przez Jamala Murraya. Sprawdzian w postaci Pelicans jest testem na odporność mentalną i potwierdzeniem trendu narastającej chemii na parkiecie.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 256

Leave A Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *