Lakers celują w litewskiego centra Veesaara z draftu.

Los Angeles Lakers właśnie wyeliminowali Houston Rockets, ale prawdziwa bitwa dopiero się zaczyna – zmierzą się z panującymi mistrzami z Oklahoma City Thunder. Podczas gdy spekulacje o powrocie Luki Dončicia elektryzują fanów, front office Lakers, z Robem Pelinką na czele, musi rozwiązać znacznie bardziej przyziemne problemy, zwłaszcza pod obręczą. Przyszłość centrum tej kalifornijskiej potęgi wydaje się być jednym z najgorętszych tematów nadchodzącego lata.

Czy centryczny problem Lakers zmusza do polowania w drafcie?

Po niekonsekwentnym sezonie, w którym były numer jeden draftu, Deandre Ayton, nie spełnił oczekiwań, stało się jasne, że pozycja centra wymaga pilnej interwencji. Mimo że Ayton ma opcję zawodnika na 8,1 miliona dolarów, Lakers prawdopodobnie i tak będą szukać nowych wzmocnień w przedniej formacji tego lata. Co ciekawe, zespół może wejść w okres wolnych agentów dysponując potencjalnie ponad 50 milionami dolarów pod czapką, zwłaszcza że wygasa kontrakt LeBrona Jamesa opiewający na 52,6 miliona dolarów. Jednak drogie transfery to jedno, a mądre budowanie składu to drugie.

Draft NBA oferuje Los Angeles bardziej efektywną kosztowo ścieżkę do wzmocnienia składu, jednocześnie zachowując elastyczność finansową. Lakers obecnie posiadają wybór w pierwszej rundzie draftu w 2026 roku i prognozuje się, że ich wybór przypadnie na koniec tej rundy. W najnowszej symulacji draftu ESPN, Jeremy Woo umieścił North Carolina center, Henriego Veesaara, na 25. miejscu.

Veesaar w tym sezonie notował 17 punktów, 8,7 zbiórki, 2,1 asysty i 1,2 bloku, trafiając przy tym niesamowite 60,8% rzutów z gry, a co ważniejsze dla współczesnej ligi, 42,6% zza łuku na dystansie trzech prób na mecz. Jak zauważył Woo: „Lakers mają pewną niepewność kadrową wchodząc w przyszły sezon z LeBronem Jamesem i prawdopodobnie Austinem Reavesem (opcja zawodnika) wchodzącymi na rynek wolnych agentów. Najbardziej oczywistą potrzebą jest pozycja centra, gdzie mają szansę na poprawę poza chimerycznym Deandre Aytonem”. Dalej Woo dodaje: „Veesaar podniósłby poziom umiejętności w zespole i dodałby element rozciągający przestrzeń (floor-spacing), którego brakuje im pod koszem”.

Nowoczesny podkoszowy czy tylko uzupełnienie składu dla supergwiazd?

Estoński zawodnik faktycznie zaliczył dziewięć meczów z dorobkiem powyżej 20 punktów w tym sezonie, z czego najbardziej imponujący był występ przeciwko Clemson w ćwierćfinale turnieju ACC, gdzie zanotował 28 punktów przy skuteczności 10/16 z gry i 3/6 za trzy, dorzucając do tego 17 zbiórek. Jego transfer z Arizony do North Carolina okazał się strzałem w dziesiątkę.

„Veesaar wychodzi po produktywnym sezonie w UNC i zaoferuje czystą wielkość oraz realne rzuty z dystansu (42,6% za trzy) w drafcie, który stał się ubogi w prawdziwych centrów” – kontynuuje Woo. „Ma ponadprzeciętny atletyzm i ofensywne umiejętności jak na swój wzrost, a także powinien być w stanie utrzymać się w obronie w kryciu typu drop coverage. Funkcjonalność, którą oferuje po obu stronach parkietu, powinna pozwolić mu na włączenie się do rotacji już w przyszłym sezonie”.

Dla Lakers od dawna brakuje spójności pod względem rozmiaru i fizyczności w przedniej formacji. Veesaar jawi się jako naturalne dopasowanie pozycyjne. Mając 22 lata, jest postacią, która ma predyspozycje do wczesnego wnoszenia wkładu, jednocześnie oferując długoterminowy potencjał jako wybór z końca pierwszej rundy. Biorąc pod uwagę fakt, że Lakers będą próbowali zbudować coś nowego wokół Dončicia i Reavesa, być może u boku ostatniego etapu kariery Jamesa, zapotrzebowanie na kolejną supergwiazdę o wysokim wskaźniku użycia (usage rate) jest ograniczone. Zamiast tego, wszechstronni gracze ról, którzy mogą wpłynąć na grę po obu stronach parkietu, tacy jak Veesaar, mogą pomóc załatać długotrwałe luki w składzie. Jeśli Los Angeles zachowa swój wybór, późna pierwsza runda kryje kilka intrygujących opcji, a Veesaar zdecydowanie wyróżnia się jako mocny kandydat do wzmocnienia przedniej linii.

Czy Pelinka postawi na rozwój, czy na natychmiastową rewolucję?

Dyskusja nad centrem toczy się równolegle z ewentualnym ruchem trade’owym dotyczącym Luki Dončicia – to jest ta wyższa liga spekulacji. Jednak decyzja o ewentualnym wydaniu kilkudziesięciu milionów dolarów na wolnym rynku na sprawdzone nazwisko kontra wybranie perspektywicznego Europejczyka w drafcie, to typowy dylemat, przed którym staje każdy menedżer. Wybór Veesaara, gracza znanego ze swojej efektywności i zdolności do rzucania za trzy, sugeruje zmianę filozofii. To nie jest już tylko szukanie atletycznego „gladiatora” pod kosz, ale kogoś, kto wpisuje się w nowoczesny, rozciągnięty ofensywnie system NBA. Jeśli Lakers faktycznie celują w „skill level”, to Veesaar w tej wycenie jest opcją, której po prostu nie mogą zignorować, jeśli chcą unikać powtórki z problemów, jakich dostarczył im Ayton.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 388