Ciągłe przebudowy w szatni Los Angeles Lakers natrafiają na zaskakujące przeszkody, a Rob Pelinka, prezydent operacji koszykarskich, zdaje się mieć pod górkę w próbach zwerbowania kluczowej kadry wykonawczej. Czy Królewscy, mimo ogromnych ambicji, nie potrafią przekonać czołowych dyrektorów do opuszczenia swoich obecnych organizacji? Wygląda na to, że budowanie nowoczesnego front office to dla Lakers trudniejsza przeprawa niż myśleli kibice.
Kolejna strata w wyścigu po najlepszych menedżerów
Najświeższe doniesienia zza oceanu rzucają cień na plany restrukturyzacyjne Lakers. Według uznanego insidera NBA, Marca Steina, jeden z wysoko cenionych dyrektorów z Philadelphia 76ers, Prosper Karangwa, definitywnie pozostanie w zespole z Filadelfii, pomimo zainteresowania ze strony ekipy z Los Angeles. Stein poinformował w swoim biuletynie The Stein Line: „Istnieje rosnące przekonanie, że Prosper Karangwa zdecyduje się pozostać w 76ers po zatrudnieniu Mike’a Gansey’a na stanowisko nowego prezydenta operacji koszykarskich”. Karangwa, piastujący stanowisko wiceprezesa ds. personelu zawodników, był obiektem zainteresowania nie tylko Lakers, ale także Dallas.
To nie pierwszy raz, gdy Lakers ponoszą porażkę w wyścigu o kluczowego pracownika. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, jak donosił Yaron Weitzman z Yahoo Sports, Steve Senior, asystent generalnego menedżera Minnesota Timberwolves, odrzucił ofertę objęcia stanowiska wykonawczego wiceprezesa ds. operacji koszykarskich w Los Angeles. Decyzja ta została odebrana jako znaczący cios w próbach modernizacji i rozbudowy struktury operacyjnej Lakers.
Obecnie, gdy odejście Karangwa wydaje się mało prawdopodobne, Los Angeles musi poszerzyć pole poszukiwań, celując w bardziej doświadczonych ekspertów od zarządzania zawodnikami. W tle tych niepowodzeń, nowy większościowy właściciel Mark Walter dąży do stworzenia głębokiego modelu zarządzania, wzorowanego na strukturach, które pomógł ustanowić w Major League Baseball z Los Angeles Dodgers.
Dlaczego Karangwa był tak gorącym kąskiem dla Lakers?
Prosper Karangwa zyskał w lidze reputację jednego z najlepszych evaluatorów talentów. Na stanowisku wiceprezesa ds. personelu zawodników w Filadelfii odegrał kluczową rolę w procesach skautingowych, przygotowaniach do draftu i budowaniu składu, który zaowocował trafionymi wyborami – od Tyrese’a Maxeya, po VJ Edgecombe’a, czy Jareda McCaina (który został wymieniony i stał się ważnym ogniwem Oklahoma City Thunder).
Jego renoma sprawiła, że był idealnym kandydatem, którego Lakers potrzebowali, by wzmocnić ekspertyzę w zakresie oceny talentów, skautingu i budowania składu. W środowisku NBA panuje przekonanie, że zatrudnienie Mike’a Gansey’a w Filadelfii umocniło pozycję Karangwa i zmniejszyło szansę na jego transfer.
Kto ostatecznie pomoże Pelince w przebudowie?
Pomimo tych wstrząsów kadrowych, Lakers dokonali już jednego znaczącego kroku w ramach swojej ofensywy przebudowy. W ubiegłym tygodniu oficjalnie ogłoszono zatrudnienie Rohana Ramadasa, byłego wiceprezesa ds. strategii i operacji New Orleans Pelicans, na stanowisko asystenta generalnego menedżera ds. strategii i systemów danych. Ramadas, posiadający doświadczenie w inżynierii kosmicznej i zaawansowanej analityce, będzie nadzorował analitykę koszykówki i inicjatywy strategiczne.
Sam Rob Pelinka podkreślił wagę tego wzmocnienia, stwierdzając w oficjalnym komunikacie klubu: „Rohan jest ważnym i silnym uzupełnieniem naszego front office, gdy dalej rozwijamy nasze zasoby operacji koszykarskich”. To zatrudnienie było odpowiedzią na wcześniejsze plany Pelinki dotyczące zatrudnienia dwóch asystentów generalnego menedżera: jednego skupionego na analityce i zarządzaniu salary cap, a drugiego, który miałby specjalizować się w ocenie zawodników, skautingu i rozwoju graczy.
Kontynuowanie poszukiwań kadry wyższego szczebla uwypukla strategiczne znaczenie tego okna transferowego dla Lakers. Po sezonie, w którym drużyna trenera JJ Redicka osiągnęła 50 zwycięstw, Los Angeles zamierza wzmocnić skład wokół Luki Doncicia, jednocześnie sanując swoją infrastrukturę zarządczą. Choć ekipa wciąż dysponuje elastycznością w zatrudnianiu doświadczonych dyrektorów, niepowodzenia z Karangwą i Senior’em stawiają Pelinkę i Waltera pod presją. Teraz uwaga kibiców skupia się na tym, kogo Królewscy wytypują jako kolejny cel w tej kosztownej i frustrującej przebudowie koszykarskiej machiny.









