Lakers zmagają się z konkurencją o Daniela Gafforda, Pacers wchodzą do gry.

W Los Angeles Lakers panuje gorąca atmosfera wokół wzmocnień, a wizja pozyskania supergwiazdy pokroju Giannisa Antetokounmpo pozostaje w sferze marzeń. Bardziej realnym celem, choć już teraz pożądanym przez rywali, jest Daniel Gafford z Dallas Mavericks. Sytuacja komplikuje się jednak dla ekipy z Miasta Aniołów, ponieważ na horyzoncie pojawia się poważny konkurencyjny licytator, który zmusza Lakers do szybkiego działania. Czy Rob Pelinka zdoła zabezpieczyć kluczowego centra, zanim straci go rywal z Konferencji Wschodniej?

Gafford na celowniku: Dlaczego Lakers ryzykują bitwę o centr na wagę złota

Choć Daniel Gafford nie jest koszykarskim mitem, a znacznie bardziej przyziemnym i ekonomicznym celem transferowym niż sam Antetokounmpo, jego wartość rynkowa rośnie w zastraszającym tempie. Zdolności Gafforda idealnie wpasowują się w potrzeby frontcourtu, zwłaszcza w kontekście rozgrywającego pokroju Luki Dončicia – z którym nota bene grał w Dallas podczas finałowego zrywu. Z perspektywy Lakers, jest to kandydat, który oferuje natychmiastową poprawę pod obręczą.

Jak donosi ekspert branżowy Jake Fischer, Lakers nie są jedynymi, którzy widzą w Gaffordzie brakujący element układanki. Jego profil – efektywny obrońca strefy podkoszowej i wykańczający akcje nad obręczą – jest niezwykle cenny w dzisiejszej lidze. Fischer zauważył to już w listopadzie, mówiąc w programie Bleacher Report’s Insider Notebook: „Lakers bez wątpienia nadal będą szukać partnerów do akcji pick-and-roll z podaniami do centra dla Luki Dončicia, a Gafford dostarcza dokładnie tej dynamiki.”

Co ważne, transfer jest wykonalny finansowo. Jego trzyletnie przedłużenie kontraktu o wartości 54 milionów dolarów zostało skonstruowane w taki sposób, by nie blokować go w ewentualnym midseasonowym ruchu, co daje Lakers pewien komfort operacyjny. Jednak ten komfort może szybko zniknąć.

Indiana Pacers wkraczają do gry: Nieoczekiwany licytant podnosi stawkę

Największym problemem dla Los Angeles jest nagła zmiana dynamiki rynkowej. Po utracie Mylesa Turnera, Indiana Pacers desperacko poszukują silnego mężczyzny pod koszem, a w ich oczach Gafford wydaje się być idealnym kandydatem.

Fischer poinformował we wtorek, że Pacers zamierzają aktywnie poszukiwać wzmocnień na rynku wymian w trakcie sezonu i wykazują zainteresowanie centrem Dallas Mavericks jako potencjalnym zagrożeniem w akcjach pick-and-roll. Jak napisał Fischer na łamach The Stein Line: „Oczekuje się, że Indiana będzie poszukiwać w tymczasowym rynku wymian dużych graczy, a także uważa się, że jest zainteresowana centrem Dallas Mavericks, Danielem Gaffordem, jako potencjalnym zagrożeniem pick-and-roll lob threat.”

Sytuacja staje się krytyczna, ponieważ Pacers dysponują znacznie większą elastycznością w zakresie przyszłych wyborów w drafcie niż Lakers. Indiana kontroluje swoje pierwsze rundy od 2026 do 2032 roku. Los Angeles może zaoferować tylko jeden wybór w pierwszej rundzie w trakcie sezonu, a pełnia swobody w aktywach draftowych odblokuje się dopiero latem. Oznacza to, że Indiana jest gotowa zapłacić wyższą cenę za Gafforda, co stawia Lakers w niekorzystnej pozycji przetargowej.

Plan B dla Lakers: Manewr na Turnera, gdy Gafford wymknie się rywalom

Jeśli Pacers, napędzani chęcią natychmiastowego wzmocnienia przed powrotem kontuzjowanego Tyrese’a Haliburtona, wygrają licytację Gaffordem, Lakers będą musieli szybko przejść do Planu B. W tym scenariuszu na radarze pojawia się Myles Turner z Milwaukee Bucks, choć sytuacja Bucks jest skomplikowana ze względu na niepewną przyszłość Giannisa Antetokounmpo.

Fischer sugeruje, że jeśli Milwaukee poczuje presję i zdecyduje się na przebudowę, ich weterani, tacy jak Turner, mogą stać się obiektami zainteresowania. „Oczekuje się, że różne zespoły będą zainteresowane skorzystaniem z weteranów Bucks, takich jak Turner, jeśli zdecydują się wystawić na wymianę oferty” – podsumował Fischer.

Turner, w przeciwieństwie do Gafforda, nie jest typowym „lob threatem”. Oferuje jednak rozciągnięcie parkietu (trafia 39,2% trójek w tym sezonie) oraz solidną ochronę obręczy, notując średnio 12,6 punktu i 1,6 bloku. Lakers mają już w składzie Deandre Aytona jako podstawowego centra, ale Turner udowodnił, że potrafi dobrze funkcjonować obok innego klasycznego big mana, co robił u boku Domantasa Sabonisa w Indianie, a teraz obok Antetokounmpo.

Bądź gotów zapłacić lub patrz, jak inni przejmują kontrolę

Dylemat Lakers jest jasny. Mogą zrównoważyć pensje, używając kontraktów Rui Hachimury czy Gabe’a Vincenta, ale Fischer podkreśla, że Los Angeles zaoferuje kapitał z draftu tylko wtedy, gdy wartość będzie „niepodważalna”. W obliczu rosnącego zainteresowania Gaffordem ze strony Indiany, Lakers muszą podjąć decyzję. Czy zaryzykują i „przekupią” Dallas teraz, by zabezpieczyć idealne uzupełnienie rotacji dla Dončicia, czy też będą czekać, licząc na to, że inni stracą impet, ryzykując jednocześnie utratę kluczowego gracza? Dla drużyny celującej w mistrzostwo z LeBronem Jamesem, czas ucieka, a zwlekanie może oznaczać, że ktoś inny przejmie inicjatywę.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483