Landry Shamet: nieoczekiwany bohater na ratunek kontuzjowanym nowojorskim knicks.

New York Knicks, mimo utraty swojego asa, notują imponujący start sezonu, utrzymując się w ścisłej czołówce Konferencji Wschodniej. Z pozoru stabilna sytuacja drużyny w obliczu kontuzji Jalena Brunsona staje pod znakiem zapytania, lecz na pierwszy plan wysuwa się niespodziewany bohater. To właśnie ten zawodnik, którego nikt się nie spodziewał, staje się kluczowym elementem układanki Thibs’a, tchnąc nową jakość w ofensywę i głębię składu.

Jak Shamet rozpalił ogień w zespole Knicks

Landry Shamet trafił do Nowego Jorku na warunkach, które nie gwarantowały mu miejsca w składzie. Przeszedł przez obóz treningowy, walcząc o każdy kontrakt, bez choćby cienia pewności, że zobaczymy go w meczu otwarcia. A jednak, z tygodnia na tydzień, buduje on swoją pozycję, stając się nieocenionym atutem.

Punkt zwrotny nastąpił podczas heroicznego starcia z Miami Heat. Gdy lider, Jalen Brunson, zszedł z parkietu z urazem, a OG Anunoby nie był w stanie dokończyć spotkania, Nowy Jork potrzebował kogoś, kto przejmie stery. Właśnie wtedy eksplodował Shamet, notując nowy rekord kariery – 36 punktów! Trafił 12 z 19 rzutów z gry, w tym sześć trójek. Co ważniejsze niż suche liczby, w chaotycznym meczu wniósł spokój i opanowanie, którego tak bardzo brakowało.

To nie jest jego dawne oblicze; to jest jego obecny wkład w barwach Knicks. W dotychczasowej części sezonu Shamet notuje solidne 10 punktów na mecz, a jego skuteczność za trzy punkty to fenomenalne 44,6 procent. Jego ruch bez piłki otwiera przestrzeń dla ofensywy, a obecność w drugiej jednostce pozwala przetrwać trudne momenty, gdy gwiazdy odpoczywają.

New York nie planował, że będzie aż tak ważny. Jak tweetują kibice:

„Ten uraz, który miałem. Pierwsze zwolnienie. Musiałem dojść do zdrowia. Pierwszy raz w G League. Nie ma dnia, żebym nie czuł wdzięczności. Nie każdy ma szansę włożyć trykot Knicks”.

Ostatni zawodnik, który załapał się do składu. Dziś rekord kariery 36 punktów.

Dlaczego Shamet jest teraz jeszcze ważniejszy, gdy Brunson jest kontuzjowany

Kontuzja Jalena Brunsona, którą Shams Charania określił jako skręcenie kostki pierwszego stopnia, nadeszła w wyjątkowo niewygodnym momencie – podczas długiej serii wyjazdowej. Choć uniknięto najgorszego scenariusza, strata gracza na poziomie All-NBA wywiera ogromną presję na rotację trenera Mike’a Browna. Choć Mike Brown podkreśla, że uraz nie będzie wymówką, a drużyna musi odpowiedzieć lepszą energią i egzekucją, to właśnie tu Landry Shamet staje się niesamowicie cenny.

Jego rzuty i ruch bez piłki oferują rywalom niezawodne źródło ofensywne, gdy akcje zwalniają. Idealnie komponuje się obok wysokich graczy i nie potrzebuje ciągłego posiadania piłki, by wpływać na grę. Z Brunsonem na ławce rezerwowy scenariusz zależy od komitetu, ale zdolność Shameta do rozciągania parkietu i stabilizowania drugich jednostek może okazać się kluczem do przetrwania tego trudnego okresu.

Jak informował Shams Charania:

„Gwiazda New York Knicks, Jalen Brunson, doznał skręcenia prawego stawu skokowego pierwszego stopnia i opuści piątkowy mecz przeciwko Miami Heat, jak informują źródła ESPN. Będzie oceniany codziennie”.

Koniec sezonu i niespodziewana wartość

Knicks będą nadal ewoluować w miarę postępu sezonu. Kontuzje, zmiany w rotacji i noce, kiedy trzeba będzie polegać na kimś nieoczekiwanym, są nieuniknione. Shamet udowodnił już, że jest zdolny podjąć tę odpowiedzialność. Jeśli Nowy Jork będzie odnosił zwycięstwa i Shamet utrzyma swój stały poziom ofensywny oraz niezawodne minuty, dyskusja na jego temat tylko nabierze tempa. Wygląda na to, że Knicks mogli znaleźć absolutny łup na rynku transferowym latem.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 93

Leave A Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *