LeBron James opuszcza parkiet z urazem łokcia, rzucając cień na rekordową noc Lakers.

Noc, która miała być historyczna dla LeBrona Jamesa i Los Angeles Lakers, zamieniła się w koszmarne preludium do walki o play-offy. Po okresie względnego zdrowia, trajektoria zespołu z Miasta Aniołów wydaje się znów zagrożona, a powód jest bolesny: kontuzja jednej z największych legend NBA. Czy to koniec dobrej passy Lakers i co oznacza uraz „Króla” dla ściskającej Zachodniej Konferencji?

Rekord pobity, ale radość trwała krótko – co z łokciem LeBrona?

Los Angeles Lakers niedawno cieszyli się rzadkim okresem, w którym cała ich trójka gwiazd była dostępna na parkiecie, co dawało realną nadzieję na odwrócenie losów sezonu. Niestety, czwartkowy wieczór, mimo historycznego momentu, przyniósł ogromny cios. W przegranym 113:120 starciu z Denver Nuggets, LeBron James doznał urazu łokcia pod koniec czwartej kwarty. Całe zdarzenie miało miejsce, gdy James szarżował na kosz pod koniec meczu, mocno upadając na parkiet, gdy do końca regulaminowego czasu gry pozostało nieco ponad cztery minuty.

Chociaż legendarny zawodnik na chwilę wrócił do gry na dwie minuty przed końcem, ostatecznie musiał zejść z parkietu na 22 sekundy przed syreną. Jego komentarze po meczu sugerują, że sprawa może być poważniejsza, niż początkowo sądzono.

Trener Lakers, J.J. Redick, udzielił lakonicznej aktualizacji sytuacji po spotkaniu:

„Ma teraz lód na tym miejscu i zostanie to sprawdzone.”

Sam James w szatni był bardziej szczegółowy, dając do zrozumienia, że dyskomfort jest odczuwalny:

„Jest teraz dość obolałe. Czuję się, jakby to była sytuacja jak z kością łokciową, ale intensywniejsza. Zobaczymy, co wydarzy się przez najbliższe dwa dni.”
„Mam nadzieję, że obudzę się jutro i nie będzie to wyglądać za dużo gorzej niż teraz. Jeśli będzie lepiej, to świetnie.”

Warto zaznaczyć, że przed kontuzją, 41-letni James notował solidny występ, kończąc mecz z dorobkiem 16 punktów, pięciu zbiórek, ośmiu asyst, trzech przechwytów i jednego bloku, trafiając przy tym efektywnie 7 z 11 rzutów z gry. Co więcej, we wcześniejszej fazie pierwszej kwarty, James ustanowił nowy rekord, wyprzedzając Kareema Abdul-Jabbara pod względem liczby celnych rzutów z gry w historii NBA, osiągając wynik 15 838 trafień. Historyczny wieczór został jednak przyćmiony przez uraz i porażkę.

Czy to powrót starych demonów? Kłopoty zdrowotne Lakers

Luka Doncić poprowadził Lakers, notując 27 punktów, 11 zbiórek, siedem asyst i cztery przechwyty, przy skuteczności 11/24 z gry i 3/10 za trzy. Austin Reaves dorzucił 16 punktów, pięć zbiórek i siedem asyst. Jednak potencjalna przerwa spowodowana urazem Jamesa może ponownie zakłócić równowagę zespołu, co jest motywem, który prześladował Lakers przez znaczną część tego sezonu.

Warto dodać, że problemy zdrowotne uderzyły w drużynę jeszcze wcześniej w tym samym meczu. Środkowy Deandre Ayton opuścił boisko po zaledwie czterech minutach, a później wykluczono go z gry z powodu bólu kolana. Ayton wcześniej opuścił dwa mecze przed przerwą na All-Star Game z powodu stłuczenia prawego kolana, ale Redick ujawnił po meczu, że tym razem problem dotyczy lewego kolana zawodnika. Jego status na najbliższe spotkania pozostaje niejasny.

Gdy Ayton musiał zejść z boiska, Jaxson Hayes wszedł w rolę pierwszoplanowego centra i zaprezentował się efektywnie, kończąc mecz z 19 punktami, pięcioma zbiórkami i dwoma asystami, trafiając 8 z 10 rzutów z gry. Hayes miał też drugi najlepszy w zespole wskaźnik plus-minus na poziomie +7, ustępując jedynie Rui Hachimurze (+10).

Gorąca walka o pozycję w konferencji – ile waży ta porażka?

Ta porażka przerwała serię trzech zwycięstw Lakers i pogorszyła ich bilans do 37 zwycięstw przy 25 porażkach. Los Angeles zajmuje obecnie szóste miejsce w niezwykle konkurencyjnej Konferencji Zachodniej. Co niepokojące, Phoenix Suns depczą im po piętach, tracąc zaledwie dwa mecze w wyścigu o baraże (play-in race). Jednocześnie, Denver umocniło się na piątym miejscu, zyskując półtora meczu przewagi nad Lakersami. To dodaje dodatkowego ciężaru tej porażce, która może okazać się kluczowa, gdy intensyfikuje się walka o wyższe rozstawienie przed fazą pucharową, a zdrowie dwóch kluczowych graczy Lakers staje pod znakiem zapytania.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483