Luka Dončić z Los Angeles Lakers ogłasza narodziny drugiego dziecka.

Gdy na parkiecie panuje chaos, a kibice debatują nad każdym nieobecnym zawodnikiem, świat NBA potrafi na chwilę zamrzeć z powodu wiadomości, która wykracza poza wszelkie sportowe statystyki. Luka Dončić, gwiazda Los Angeles Lakers, niespodziewanie opuścił drużynę, wywołując lawinę spekulacji. To, co teraz wyszło na jaw, to powód jego absencji – powód, dla którego nawet najbardziej zagorzali rywale muszą na chwilę schować urazy do kieszeni.

Luka Dončić z Lakers: Czy to koniec MVP-owego szału?

Supergwiazda Los Angeles Lakers, Luka Dončić, po dniach pełnych domysłów na temat jego nieobecności, w końcu dostarczył aktualizację, która nie tylko uspokoiła fanów, ale i poruszyła serca poza światem koszykówki. 26-letni kandydat do nagrody MVP ogłosił na Instagramie, że powitał na świecie swoje drugie dziecko. „Olivia💕!” – podpisał zdjęcie, potwierdzając wcześniejsze doniesienia, że opuścił zespół, by towarzyszyć swojej narzeczonej, Anamarii Goltes, w narodzinach potomka.

Ta wiadomość nastąpiła zaledwie kilka dni po tym, jak Dončić publicznie celebrował urodziny swojej pierworodnej córki, publikując wzruszającą wiadomość: „Wszystkiego najlepszego dla mojej małej księżniczki! Wnosisz najwięcej radości do mojego życia! Kocham cię, bardzo za tobą tęsknię i nie mogę się doczekać, kiedy cię zobaczę. 💕💕❤️❤️”

Dončić w pierwszych 16 meczach sezonu był absolutnie dominujący, notując średnie na poziomie 35,3 punktu, 8,9 zbiórki i 8,9 asysty – plasując go w ścisłej czołówce walki o MVP oraz o koronę najlepszego strzelca ligi. Jego statystyki pchały Lakers do jednego z najlepszych startów w Konferencji Zachodniej. Jednocześnie, Los Angeles, grając 4-2 bez jego udziału, udowadnia siłę głębi składu, choć nie można zapomnieć o jego niepowtarzalnym walorze podczas historycznej kampanii statystycznej.

Trener Lakers, JJ Redick, odniósł się do absencji przed meczem z Toronto: „Oczywiście, jest poza zespołem z powodów osobistych. Nie mamy jeszcze dokładnej daty [powrotu]”. Lakers wygrali tamto spotkanie po zwycięskim rzucie za trzy punkty Rui Hachimury, asystującego LeBrona Jamesa. Niestety, niepewność co do dostępności Dončicia wciąż ciąży nad drużyną, szczególnie przed niedzielnym meczem podróży w Filadelfii.

Gdy MVP znika, reszta musi eksplodować: Niespodziewana jazda Austina Reavesa

Zniknięcie Dončicia, nieważne jak szlachetne są jego przyczyny, natychmiast postawiło pod lupę zdolność Lakers do utrzymania tempa. I tu pojawia się prawdziwe zaskoczenie sezonu: Austin Reaves. Nieogłoszony draftem 27-letni rozgrywający zaprezentował jeden z najbardziej niespodziewanych eksplozji formy w obecnych rozgrywkach.

W pięciu meczach bez Dončicia, Reaves notował oszałamiające średnie: 40,0 punktu, 9,6 asysty i 4,8 zbiórki. Wliczając w to 44 punkty w Toronto i 36 w Bostonie, wywindował swoją średnią sezonową do 29,3 punktu na mecz, windując go na piąte miejsce w ligowej klasyfikacji strzelców. Ale jego więź z Luką wykracza poza parkiet.

Reaves żartował swego czasu na temat ich relacji: „Mówiłem mu zeszłego lata, że przyjeżdżam, a on nic mi nie odpowiedział – ani tak, ani nie” – powiedział Reaves [tłumaczony cytat]. „Moje drzwi (w Arkansas) są dla niego i jego rodziny zawsze szeroko otwarte, kiedy tylko zechcą przyjść.” Ta rodząca się chemia między supergwiazdą All-NBA a rewelacyjnym rozgrywającym staje się jednym z najbardziej intrygujących wątków w lidze.

Lakers walczą o utrzymanie szczytu, radząc sobie bez dwóch filarów

Kolejna próba charakteru nadeszła w meczu przeciwko Boston Celtics, gdzie Lakers (grając bez Dončicia i z LeBronem Jamesem odpoczywającym w ramach zarządzania obciążeniem) ponieśli porażkę 126-105. Boston nigdy nie oddał prowadzenia, budując już w drugiej kwarcie przewagę 29 punktów, choć Jeziorowcy zdołali zmniejszyć stratę do 15 punktów przed ostatnią kwartą, zanim Celtics znowu odjechali.

Coach Redick pochwalił postawę zespołu: „Było mnóstwo momentów, w których mogliśmy się załamać i tego nie zrobiliśmy… To zasługa naszych chłopaków” [tłumaczony cytat].

Obecnie Lakers utrzymują trzecią pozycję na Zachodzie z bilansem 16-6, ustępując jedynie pędzącemu Oklahoma City Thunder (22-1) oraz Houston Rockets (15-5). Zespół nawiguje trudny okres bez swojego dyrygenta, polegając na defensywie i przebłyskach Austina Reavesa.

Gdy Dončić wróci i dołączy do mądrze zarządzającego minutami Jamesa oraz eksplodującego Reavesa, Lakers mają wszelkie argumenty, by pozostać twardymi pretendentami do mistrzostwa w momencie, gdy skład powróci do pełnej dyspozycji. Na razie jednak, Los Angeles – i cały świat NBA – świętuje inny, znacznie ważniejszy kamień milowy swojego najjaśniejszego zawodnika. Historyczny sezon musi poczekać. Rodzina była pierwsza – a ten tydzień przyniósł rodzinie Dončiciów powiększenie.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482