Mavs chcą pozbyć się Klaya Thompsona.

Szykuje się trzęsienie ziemi w Teksasie? Dallas Mavericks mają zamiar pożegnać się z kilkoma graczami, a na czele tej listy widnieje nazwisko Klay’a Thompsona, czterokrotnego mistrza NBA. Choć jego dni w elitarnym gronie minęły, wciąż może być cennym aktywem dla drużyn desperacko potrzebujących „rzutów na milę”. Czy odejście Thompsona z Mavericks otworzy zupełnie nowy rozdział dla niego, a dla Mavericks – szansę na reorganizację składu?

Klay Thompson na wylocie: Kto kupi strzelca, który już nie pali ogniem?

Dallas Mavericks podobno chcą ruszyć dalej bez Klay’a Thompsona i kilku innych zawodników. Thompson to największe nazwisko na liście; jego historia zdobycia czterech mistrzostw NBA z Golden State Warriors jest imponująca. Zastrzeżenie jest jedno: Klay nie jest już tym samym graczem, ani nawet blisko poziomu All-Star. Mimo to, wciąż potrafi rzucić trójkę, co jest na wagę złota dla każdej ofensywy, która ma braki w tym elemencie koszykarskiego rzemiosła.

Sporting News wymienił Houston Rockets i Detroit Pistons jako czołowe opcje dla potencjalnego transferu Thompsona. Dlaczego akurat te ekipy? Obie mają podobny problem: brakuje im niezawodnego rzutu z dystansu, co paraliżuje ich grę, szczególnie w play-offach.

Cytując analizę Sporting News na temat Rockets:

„Houston ma wzrost, atletyzm i obrońców perymetrów, takich jak Amen Thompson i Jabari Smith Jr., którzy mogą pokryć spadek Klay’a w obronie. Tym, czego Rockets nadal brakuje, jest niezawodny rzut z zewnątrz, który odciągnąłby obrońców od Alperena Senguna w pomalowanym.”

A co z drugą stroną medalu, czyli Pistons?

„Pistons są jedną z najbardziej ekscytujących młodych drużyn w lidze, ale nadal brakuje im rzutu z perymetru. W zasadzie są oni wschodnią konferencją wersją Rockets. Dodanie go jako elementu ławki rezerwowych daje Detroit sprawdzone zagrożenie pod koszem, dla którego nie trzeba rozgrywać akcji.”

Obie drużyny odpadły z rywalizacji wcześniej, niż by sobie życzyły, co było bezpośrednim skutkiem braku odpowiedniego arsenału za linią trzeciego punktu. Postawienie na Thompsona jest ryzykiem – to obciążenie dla salary cap i wymiana istniejących aktywów w nadziei, że on będzie tym brakującym elementem układanki.

Jak Klay Thompson mógłby uratować Rockets?

Houston potrzebowało rzutu z dystansu jak dziura w budżecie. Ich seria pierwszej rundy przeciwko Los Angeles Lakers brutalnie obnażyła tę słabość. Ryzyko związane z transferem Kevina Duranta najwyraźniej się nie sprawdziło, a dramy z konta na „palenisku” (burner account) Duranta mogą wręcz wymuszać na Rockets dążenie do jego ponownego przetransferowania.

W tym kontekście Thompson jawi się jako cenniejszy weteran – jest postrzegany jako lider bardziej stabilny niż Durant, co podnosi wartość jego obecności w szatni. Prawdopodobnie zaczynałby na ławce, ale jego umiejętności strzeleckie mogłyby zagwarantować mu miejsce w składach kończących mecze, jeśli pozostali gracze nie potrafią trafiać otwartych trójek.

Dodanie Klay’a jako uzupełniającego talentu, który zapewnia głębię składu, to wcale nie jest zły pomysł w obliczu oczekiwań na kolejny duży ruch kadrowy Rockets. To minimalizacja strat, ale z zachowaniem dywersyfikacji zagrożenia ofensywnego.

Detroit Pistons: Weteran dla młodej armii koszmarów

Ofensywa była gigantycznym problemem dla Pistons w emocjonującej siedmiomeczowej serii przeciwko Cleveland Cavaliers, a później w starciu z Orlando Magic. Detroit uniknęło hańby odpadnięcia jako najwyżej rozstawiony zespół przez ósemkę, ale wyszarpali awans siłą woli.

Ostatecznie Cleveland wyeliminowało ich w siódmym meczu na wyjeździe, udowadniając, że przewaga własnego parkietu nie wystarczy. Detroit musi pozyskać więcej strzelców i rozgrywających, aby realnie zagrozić czołówce Wschodu w długich seriach play-off. Thompson idealnie pasuje do tej układanki: może poprawić rzuty i dostarczyć niezbędne doświadczenie liderskie dla zgranego, ale młodego składu.

Pistons mogą rozważyć opcję zastąpienia wolnego agenta, Duncana Robinsona, właśnie Thompsonem, co mogłoby być uznane za czystą wymianę z podniesieniem wartości. Doświadczenie Thompsona z play-offów i jego udział w budowaniu zwycięskiej kultury czynią go jeszcze cenniejszym dla Detroit. Wydaje się, że Dallas nie będzie wymagać wiele w zamian – pozbycie się jego pensji to dla nich priorytet.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482